tarantula tarantula
40
BLOG

Nihil novi

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 11

Nie chodzi w tytule o konstytucję sejmu radomskiego z 1505 r. stwierdzająca, że król bez zgody sejmu nie może stanowić "nic nowego", co by godziło w prawa i interesy szlachty.
Tym razem zwrot ten ma znaczenie dosłowne.
 
.....................
„Gdy żeśmy weszli, pod ścianą sali taczała się po ekscesach nocnych dopiero pewnie co z rąk wypuściwszy szklanki, dzbany i skorupy, istna horda tatarska, zwana partią naszego antagonisty. Ujrzawszy nas wchodzących, panowie bracia w kapotach, opończach , burkach poczęli coś w niebogłosy ryczeć i wyrywać z pochew szable, łudząc do reszty, że jest się w obozowisku kipczackim. (……) Jedni śmiech pusty czynią, zaś inni przekrzykując się wzajem, nieznośny wyczyniają harmider. Oczyskami wytrzeszczonymi wodzą, pod nastroszonymi wiechciami wąsów błyskają zębiska. Łby parują, a słowa pochopne co rusz się z gąb czerwonych złością dobywają.
W tumulcie takowym nijak obrad sejmowych prowadzić nie stawa! Co pewnie zamysłem adwersarza naszego, jako i prowodyra, być musiało”
 
 
Nie chcę być posądzany o złośliwość, zatem śpieszę z wyjaśnieniem, że nie jest to opis wczorajszych sejmowych ekscesów posłów PiS podczas obrad Komisji Regulaminowej, a opis obrad sejmiku sieradzkiego, gdzie stawać miała w tym dniu sprawa utraty godności deputata. Rzecz miała miejsce, nie jak omyłkowo wczoraj podałem, za panowania Augusta III, a później nieco, w pierwszym roku panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego. Spisana została przez Jędrzeja Kitowicza, znanego dokumentalisty czasów ówczesnych. Przerażająco obrazując syndrom ostatecznego upadku autorytetu instytucji demokratycznego państwa.

Słynny obraz Riepina „Kozacy zaporoscy piszą pismo do Sułtana Tureckiego” mógłby być jednakże piękną ilustracją wczorajszej akcji. Przyodziewek zdałoby się jeno zmienić, czuby wystrzyc, a obfite wąsiska lidera swołoczy, dzierżącego gęsie pióro, władczo i z oczekiwaniem wpatrującego się w towarzyszy, żywo kogoś przypominają.

Mowią, że historia kołem się toczy. Zważywszy na to, do czego ówczesne praktyki doprowadziły, należy liczyć, że może dla naszego wybawienia, owe koła historii wyjdą tym razem z utartych kolein. Bo te prowadzą niechybnie do kresu państwowej, a kto wie czy i nie narodowej tożsamości.

tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka