tarantula tarantula
30
BLOG

Raportu nie będzie!

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 9

Jakieś dobre kilkanaście lat temu, kiedy zdarzyło mi się pracować w pewnej instytucji samorządowej, odpowiedzialnej za ład przestrzenny, pewien wybitny przedstawiciel prezydenta miasta postanowił się podzielić z nami cennymi naukami, których nabył na szkoleniu z zarządzania i organizacji, w odległej Norymberdze. Stanął przed publiką zgromadzoną w auli, i rzucił w tłum pytanie retoryczne: „Jaki powinien być idealny kierownik przedsiębiorstwa?”

Odpowiedź przyszła błyskawicznie . Ktoś z tłumu palnął natychmiast: ”Młody, piękny i bogaty. I oczywiście zdrowy!” Mądrość to ludowa, ale już niestety przebrzmiała. Narodowa społeczność nie podziela dzisiaj takiej skrajnie idealistycznej opinii, mającej przesądzać o kwalifikacjach kandydatów.

 

Jest to niedościgły ideał, którego warunków, dotychczasowi Prezydenci kraju nie spełniali w całości. O ile w ogóle. Młody i piękny bywał w młodości Aleksander Kwaśniewski, ale bogaty to już nie, a dolegliwości wątrobowe i zakłócenia pracy błędnika spowodowane przyjmowaniem większej ilości organicznych związków, otrzymywanych w wyniku fermentacji cukrowej, nie pozostawały bez wpływu na psychikę Dostojnej Osoby.

Lech Wałęsa warunku nie spełniał żadnego.

Lech Kaczyński też urodą nie grzeszy, chociaż niektóre salonowe dziewoje wydają tęskne westchnienia, czułe wypisując o nim panegiryki. Młody i bogaty to już nie jest zdecydowanie.

Co do zdrowia, to zdecydowana większość Polaków, przebadana przez OBOP, inspirowany przez „Wiadomości TVP”, nie interesuje się wogóle stanem kondycji Prezydenta. Dociekliwość Janusza Palikowa podziela jedynie 27 procent, przy 70 procentach obojętnych!

Inna sprawa, że publiczna telewizja, arendowana przez PiS, niczego innego nie oczekiwała, i z podaniem innych wyników nie spieszyłaby się wcale.

 

Niestety, zdecydowana prezydencka odmowa publicznego udostępnienia raportu daje pole do spekulacji, i złośliwych uwag posła Palikota. A są to nieeleganckie wypominania długich okresów odosobnienia w pomieszczeniach glazurowanych, wykończonych białym montażem, w trakcie ważnych rozmów międzynarodowych. Sugerowanie skłonności do przyjmowania płynów niezamarzających, jak u poprzednika, czy gatunkowo najcięższe, spekulacje o stopniowo postępującym otępieniu, opisanym jako jednostka chorobowa, już w 1906 roku, przez niemieckiego neurologa Aloisa Alzheimera.

Kreatywność w podawaniu nazw, bełkotliwe, wspomagane sapką, przekręcanie nazwisk na wszystkie możliwe sposoby, dla apologetów są głęboko ludzką cechą, dobitnie podkreślającą, że mamy do czynienia z żywym człowiekiem, a nie z plastikową kukłą. Przeciwnikom dają pożywkę do marzeń o „impeachmencie"”.

 „Prezydent , podobnie jak to robił Gomułka, trzyma się mównicy, wygłaszając przemówienia.
Czy pragnie on zrównoważyć ciężar gatunkowy własnych wypowiedzi, które mogłyby zmienić kierunek obrotu ciał niebieskich i oblicze polityczne świata ? Czy jest to może przesadna obawa o wzmożone odczuwanie zjawisk opisanych w teorii kopernikańskiej?"
 

Donald Tusk, potencjalny kandydat, nie jest już tak młody, urodą i posturą zbliżony jest do ratlerkowatej, irlandzkiej fizjonomii Daniela Olbrychskiego, a i wzrost mieści mu się w normie typowej dla czołowych postaci politycznego establishmentu.

Olechowski i Giertych, potwierdzili, ze wysoki jak brzoza polityk, długo się  przy korycie nie utrzyma. (Poza tym nikt nie lubi, jak się na niego bez przerwy patrzy z góry!)

Urzędujący Premier bogaty nie jest. Za to zdrowie ma żelazne. Cholesterol trochę przewalony, co łatwo zlikwidować czosnkiem i odrobiną beaujolais nouveau. Chorował, gdy w szkole przerabiali literkę „r”, ale to nawet sympatyczna cecha.

Z tych czterech można by od biedy sklecić jednego idealnego męża stanu. Ludowe porzekadło nic nie mówi o bystrości i przenikliwości. O charyzmie i wizjonerstwie. Zresztą takich postaci już dzisiaj nie ma. Wszystko jest mniej lub gorzej udanym efektem marketingowych zabiegów. Produktem. Fasadą, za którą stoi partyjne zaplecze. Albo starszy o parę minut brat. Czasem zza kreowanego wizerunku wyziera rzeczywistość, obnażając nieporadność, drażliwość, pielęgnowane urazy i zwyczajne zagubienie.

Deklarowana miłość z kolei nagle jawi się jako zaplanowane wyrachowanie.

Wszystko się skomercjalizowało. Trudno. Widocznie tak być musi.

 

Jeszcze dwie zmiany zimowych opon i czas pomyśleć o nowym Ojcu Narodu, bo trybu nadzwyczajnego skrócenia obecnej kadencji raczej nie przewiduję. Co wybierzemy tym razem?

Znowu będziemy wciąż pisać na nowo historię i rozliczać? Czy będziemy się dla odmiany kochać z Mickiewiczowskiego zalecenia?

 

Czy też pojawi się ktoś nowy? Może nie padło jeszcze nazwisko, kogoś, już przecież znanego, bo inaczej nie można, kto gdzieś tam, z tylnego szeregu szykuje się do szarży na najwyższy urząd.

Młody, piękny, bogaty, zdrowy.  I mądry.

„— A cóż to jest za bajka? Wszystko to być może!
— Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.”
tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka