tarantula tarantula
144
BLOG

Dramat rozczarowania

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 12

W roku 1536 roku Jan Kalwin w czasie podróży z Bazylei do Strasburga, zatrzymał się w Genewie. W tym, mającym wyjątkowy status Wolnym Mieście, należącym od niedawna do Związku Szwajcarskiego prężnie działał silny ośrodek protestantyzmu, założony przez Wilhelma Farela. Przywódca przekonał młodego Francuza do pozostania w mieście, argumentując to proroczymi snami, za którymi niewątpliwie stała Boża wola.

Mając wizję zaprowadzenia świętego porządku na wzór augustiańskiego ideału, Kalwin postanowił zjednoczyć wokół swojej osoby różne nurty reformatorskie, i wprowadzić w Genewie rządy boskiego prawa i bożej sprawiedliwości.

Zamierzał skorzystać z szansy, jaką dała mu Opatrzność, po tym jak nieomalże cudem wyrwał się z Francji, gdzie gorliwi katolicy chcieli go za heretyckie poglądy poddać obróbce termicznej w sposób ostateczny.

 

Przekonany głęboko, że taka jest wola Najwyższego, której ludzka bezwzględnie musi zostać podporządkowana, zabrał się energicznie za reorganizację Kościoła Genewskiego. Normy moralne wyśrubowano ponad wszelką miarę, a dla skutecznego egzekwowania dyscypliny Kalwin ustanowił Konsystorz Genewski. Ta polityczno religijna instytucja  ingerowała w życie codzienne mieszkańców, bezlitośnie wymuszając wzorową postawę etyczną ludu.  Z czasem zaczęło się w łonie samego Konsystorza robić coraz bardziej duszno. Silna osobowość Kalwina zdominowała działanie rady w sposób bezwzględny..

 

Ścieranie się poglądów i ożywczy dialog, dyskusje  o istocie Pisma i jego rozumieniu, które leżały dotąd u podłoża protestantyzmu, zaczął wypierać sztywny dogmatyzm.

Życie w mieście nagięto do wizji państwa wyznaniowego będącej wyobrażeniem świata jednej tylko osoby. Consensus diabli wzięli. W Konsystorzu podnosiły się glosy sprzeciwu, ale głoszący je, szybko zostali zmuszeni do umilknięcia, a oporni przegnani z Genewy precz.

Jedynie Miguel Servet, najbliższy dotąd współpracownik genewskiego dyktatora, i gorliwy wykonawca jego dyrektyw trwał przy nim lata całe, mimo odmiennych poglądów na samą istotę słowa bożego. Jednakże domaganie się przez Hiszpana dopuszczenia frakcyjności i zdemokratyzowania rządów doprowadziły do tragicznego rozstrzygnięcia.

Wybitny myśliciel, astronom, prawnik i lekarz, nazywany filarem intelektualnym Konsystorza został oskarżony o negowanie istnienia Trójcy Świętej i spalony na stosie w roku 1553. Wydarzenie było o tyle wstrząsające, że Servet należał do osób Kalwinowi najbliższych, i nazywano go często „Bratem Nauczyciela”.

 

Ostrość reakcji Mistrza próbowano tłumaczyć głębią rozczarowania. Kalwin nie potrafił dłużej tolerować podważania jego silnej pozycji, i zarazem nie mógł dopuścić do tego, aby Hiszpan mógł te poglądy głosić gdzie indziej. Chociaż do końca tego nie wiadomo, bo nie takie odstępstwa wcześniej traktował łagodniej, ograniczając się do relegowania z Republiki Genewskiej. Przeraża w tym rodzaj kaźni, jakiej przecież sam Kalwin cudem uniknął w Paryżu. Ta szczególna niekonsekwencja zastanawia wielu biografów do dzisiaj

 

Kościół Reformowany mimo takich tragicznych przypadków przetrwał do dzisiaj, i ma się nieźle. Ale czy wszystkie polityczne, czy religijne twory , w których zachodzą podobne zjawiska (oczywiście na miarę XXI wieku) przetrwają taką próbę, tego wiedzieć nie mogę!

tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka