Przychodzę do pracy, a tu się okazuje że pilnie mnie wzywają do udziału w naradzie, na której moje projekty mają być zakwestionowane i odrzucone. Nie idę, będę udawać, że mnie wcale nie ma. Gdybym poszedł sobie z budynku, i załatwił kwit od lekarza, to od biedy mógłbym rżnąć głupa i udawać, że mnie tam wcale nie było. Ale gdybym jednak został, i jeszcze przy świadkach opowiadał szczerze, co myślę o Prezesie, to dla moich kolegów byłby to jednak widomy znak mojej obecności. Przyniesione później zwolnienie lekarskie pogrążyłoby mnie do reszty. Taka bezczelność miałaby dla mnie skutki opłakane, a dociekliwa zwierzchność dobrała by się do tyłka mojemu lekarzowi.
Jest jednak w naszym kraju grupa wybrańców, którzy żadnych skrupułów w takich sytuacjach nie mają. Co więcej, okazuje się, ze ich beszczelne wyłudzanie publicznego grosza zyskało aprobatę Komisji Etyki, która ma dbać o poszanowanie godności poselskiego urzędu. Zamiast napiętnować pogrozili paluszkiem, ale bez przekonania, rzecz bagatelizując. Najlepsi z najlepszych, sól ziemi naszej, a przykład jaki dają? Panie i Panowie, co stanowić mają prawo! Sami się ponad prawem ustawiając.
Równość wobec prawa, zasada konstytucyjna nakazująca, aby prawo traktowało w podobny sposób osoby znajdujące się w podobnej sytuacji. (Portal Wiedzy)
Polska Temida wygląda jak lekko obłąkana wiejska dziewucha na targowym placu. Niechlujnie zsunięta opaska ukazuje zezowate ślepia, i snadź babsko tylko symuluje ślepotę. Zamiast miecza ma wyszczerbiony nóż kuchenny, a ciężarki do wagi fałszywe.
Pewnie, że żadna z jej siostrzyc na świecie nie przypomina rzymskiego ideału, ale naszej coś jakby więcej brakuje od tych zza Odry.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)