tarantula tarantula
42
BLOG

Fajne chłopaki

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 7
Posłanka Kruk Elżbieta, dawna szefowa Rady Tego i Owego, przyszła podobno do sejmu deczko nawalona. Rzecz nie jest udowodniona, acz żurnaliści rzekomo się nad biedną kobieciną pastwili. Samo zdarzenie obrosło w dodatku w tak zwane zdarzenia towarzyszące, ze szczególnym uwzględnieniem wypowiedzi polityków na temat.

Jarosław Kaczyńskim w tonie ostrym ostrzegł media, że dalsze rozgrzebywanie skłonności posłanki Kruk do spożywania pochodnych fermentacji cukrowej spotka się ze stanowczą reakcją. W retorsji, PiS upubliczni nazwisko posła, który w niedawnym czasie występował na mównicy sejmowej zdrowo podchmielony. Dlaczego media straszone są obietnicą dopływu dodatkowej, smacznej i oczekiwanej duchowej pożywki dla ich i tak już zrobaczywiałej duszy, pozostaje zagadką. Niewątpliwie jest to kolejny przyczynek do studiów nad skomplikowaną i niebanalną osobowością Jarosława Kaczyńskiego, i jego oglądu świata.

Zdawać się mogło, że wysokie standardy moralne, jakim hołduje jedynie słuszne ugrupowanie polityczne, nakazywałoby takiego posła napiętnować bezzwłocznie. Prawda okazała się bardziej zaskakująca. Wysokość progu miłosierdzia i tolerancji Prezesa dla ludzkiej słabości znacznie różni się od obiegowych opinii na jego temat. Przedstawiany zazwyczaj jako rogate indywiduum, pośmierdujące siarką, w rzeczywistości nosi w duszy bezmiar miłosierdzia. Wiedział, ale litościwie zmilczał. Podobnie jak Jacek Kurski, który już jakiś czas temu występował w programie telewizyjnym razem z ministrem PO, "nawalonym jak Messerschmitt!". Poseł wcale się z wiedzą o słabostce ministra dotychczas nie obnosił, wiedziony zapewne solidarnością grupową politycznego korporacjonisty. A najpewniej miłosierdziem, i głęboko humanistycznym, pełnym troski podejściem do drugiego człowieka. Jak to Jacek Kurski. Ohydne plotki, zarzucające mu pełne złej woli piętnowanie rzekomego germanofilstwa Tuskowej koterii, co to w gdańskiej piwnicy wyśpiewuje po pijanemu „Horst Wessel Lied”, to co najmniej podłe oszczerstwo!

Jarosław Kaczyński nie po raz pierwszy przyznaje się do posiadania wiedzy, ciążącej mu brzemieniem, a której ujawnić z przyczyn głęboko ludzkich, nie może. Gdy wreszcie zrzuci kiedyś z piersi ten ciężki kamień, może się zdarzyć, że potrzebna mu będzie proteza stopy.


tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka