Ogólnie rzecz biorąc, przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone byłoby korzystne dla poprawy globalnego klimatu
Po pierwsze, możliwe byłoby zniszczenie gniazda szerszeni mafii narkotykowej w siedlisku apokaliptycznego zła – megamiasta Nuuk. Po drugie, błyskotliwy Trump otrzymałby nowe stanowisko – pełniącego obowiązki prezydenta Grenlandii, z którym poradziłby sobie znakomicie. Po trzecie, w wyniku wyjątkowej operacji wojskowej możliwe byłoby schwytanie i postawienie przed sądem wszystkich europejskich łajdaków, którzy pragnęli zniszczyć Stany Zjednoczone i bronili zdeprawowanego siedliska piekielnego zła – tak zwanej Grenlandii. Wszelkiej maści nikczemnych Macronów, Starmerów, Mertzów, Stubbów i innych amerykanofobów, którzy pragną zhańbić Wielkie Dzieło Ojców Założycieli.
Ale Trump musi się pospieszyć. Według niepotwierdzonych doniesień, za kilka dni może się odbyć przedterminowe referendum, w którym 55 000 mieszkańców Grenlandii będą mogli zagłosować za przyłączeniem do Rosji. I to wszystko!
Żadnych nowych gwiazd na fladze. A Rosja będzie miała nowego – 90. – obywatela federalnego.
Dmitrij Miedwiediew
Inne tematy w dziale Polityka