Natenczas Wojski... Natenczas Wojski...
42
BLOG

Mieszkanie prawem nie towarem, czyli wieksza dostępność mieszkań dla potrzebujących!

Natenczas Wojski... Natenczas Wojski... Polityka Obserwuj notkę 4

Nie, nie, nie! Nie pędźcie jeszcze ludziska po przydział ciepłego, słonecznego mieszkania w dobrej lokalizacji trzy pokoje z kuchnią, wy wszyscy potrzebujący pilnie mieszkań, a zajmujący wskutek antyludzkiego reżimu pisiorów lichy kąt przy rodzicach, albo przy dziadkach, wy wynajmujący tymczasowe lokum w "mieszkaniu" przerobionym z garażu czy użytkujący inną szopę. Nie gorączkujcie się jeszcze, wy, ludzie bezdomni w oczekiwaniu na szklane domy. Reformatorski uśmiechnięty rząd koalicji 13 grudnia na razie wymyślił zgrabny i chwytliwy slogan: "Mieszkanie prawem, nie towarem" lecz tymczasem jest on na etapie gadamy - nie robimy, i jeszcze jakiś czas ten stan potrwa, znając z doświadczenia kilku kadencji reformatorski zapał ferajny spod ciemnej gwiazdy i jej stronnictw sojuszniczych. Będzie pasował jak złoto w zbliżającej się kampanii wyborczej.

Są jednak pewne okoliczności pozwalające w uzasadnionych przypadkach odwrócić zasadę obowiązującą trzymających władzę z "gadamy nie robimy" stosując pilotażowo zasadę ujętą w sloganie, Mieszkanie prawem nie towarem", i to w trybie pilnym. Oto luminarze prawa, niegdyś apolityczni sędziowie TK ruszyli szeroką ławą z poparciem dla czterech sędziów TK wybranych przez Sejm, zaprzysiężonych (w tym dwoje ponownie) wobec zdjęcia paszportowego Pana Prezydenta oprawionego w ramki w obecności wielu oficjeli, w tym wspomnianych luminarzy w komplecie ze stosowną oprawą muzyczno - słowną, podczas imprezy rozrywkowej z cyklu "Światło - prąd - gaz" w Sali Kolumnowej Sejmu.

Sytuacja taka nie może być dłużej tolerowana. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wybrani przez Sejm RP, powołani do pełnienia jednych z najważniejszych funkcji w państwie, są zmuszeni do  „koczowania” w budynku Trybunału, co odbywa się przy pełnej bierności, by nie powiedzieć obojętności innych organów państwa. Urąga to godności tych osób, wybitnych prawników, którzy porzucili swoje dotychczasowe stanowiska i zaangażowania zawodowe. Urąga to autorytetowi Rzeczypospolitej, w tym także Sejmu, który dokonał zgodnego z Konstytucją wyboru sędziów. 

Apelują dramatycznie, nie bacząc na wiele... nieścisłości, eufemistycznie rzecz ujmując, w adresie skierowanym do marszałka Sejmu. Nie należy się spodziewać, znając jego wrażliwość społeczną, że apel sędziów -nie - sędziów zostanie zlekceważony.

https://wpolityce.pl/polityka/760131-byli-sedziowie-tk-skarza-sie-do-czarzastego

W tym miejscu, abstrahując już od wspomnianych wyżej występów w obecności notariusza i ich konsekwencji, zastanówmy przez chwilę dlaczego w tych kręgach wystąpił nagły i niespodziewany głód darmowych mieszkań przeznaczonych dla sprawujących urząd sędziów TK, zwłaszcza, że od 13 grudnia przywracający praworządność reformatorski rząd zwlekał z wyborem sześciu sędziów na wakaty po sędziach TK kończących kadencję i przechodzących w stan spoczynku, a tym samym z przydziałem dla wybranych ich zmienników?  Czyżby drastycznie zwiększony został skład sędziów TK, że spowodowało to kryzys mieszkaniowy?

Po wyjaśnienie tej zawiłej okoliczności musimy sięgnąć do 2020 roku, kiedy to nowa prezes TK, sędzia Manowska, postanowiła uregulować kwestię darmowych w gruncie rzeczy mieszkań służbowych, zajmowanych nadal przez byłych już sędziów i prezesów TK, przypominając im, iż podnajmowanie mieszkań osobom trzecim, zasiedlanie mieszkań rodziną bliższą i dalszą jest nielegalne, żądając jednocześnie zwrotu kluczy do zajmowanych bezprawnie mieszkań.


Jak powiodła się próba uregulowania kwestii nielegalnego dysponowania mieszkaniami służbowymi, najlepiej świadczy obecny kryzys mieszkaniowy, dotykający sędziów nie - sędziów, a także  nadzwyczajna aktywność wszędobylskiego "profesora" powiatowego, czy "telewizyjnego", w gronie wspierających ich żądania.

"Dziewięciu nieorzekających sędziów Sądu Najwyższego w stanie spoczynku zajmuje służbowe lokale w Warszawie. Nowa I prezes SN wezwała ich do oddania kluczy. Mieszkania potrzebne są orzekającym. Lokatorzy jednak odmówili. Większość z nich uznała, że im się po prostu należą. Jeden powiedział, że się wyprowadzi za niespełna rok ‒ gdy dokończy remont domu. Małgorzata Manowska postanowiła więc wypowiedzieć zawarte wiele lat temu umowy" - czytamy w "DGP".

https://polskieradio24.pl/artykul/2560686,i-prezes-sn-porzadkuje-kwestie-sluzbowych-mieszkan-dla-sedziow


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka