17 obserwujących
133 notki
97k odsłon
  460   0

Niestety, "Peacemaker", odpowiadam (polemika)

Ponieważ dla PiS nastał czas niepogodny, jak zawsze w takim wypadku propaganda tego ugrupowania zaczęła stosować różne wybiegi, aby zmanipulować opinię publiczną. Jednym z takich zabiegów jest chwyt, jeszcze z czasów sowieckich określany hasłem - "socjalizm tak, wypaczenia nie". Hasełko to wymyślił główny propagandzista W. Gomułki - A. Starewicz. Miało ono przekonywać Polaków, że socjalizm jest wspaniały, a trupy, terror, totalitaryzm  i powszechna nędza, to tylko wypaczenia, a nie istota systemu.
Bloger skrywający się za filmowym pseudonimem "Peacemaker", wystąpił przed Świętami właśnie z takim hasłem, które miało ogłupiać publiczność, iż ekstraordynaryjne działania ulubionej jego formacji zmierzające prostą drogą do dyktatury, to tylko rutynowe zachowanie partii, która zdobyła odpowiednią większość parlamentarną i po prostu prowadzi normalną działalność polityczną. Tylko ludzie o złych skłonnościach, według wyżej wymienionego, mogą uważać, że działania te nie mieszczą się w porządku demokratycznego państwa, a poza tym - jakże straszna była Platforma Obywatelska, gdy nie chciała dobrowolnie oddać władzy nobliwym patriotom z PiS, którym ta władza się zawsze, po prostu, należała.
To przesłanie wymieniony Autor, udając dobrotliwego wuja, snuł w swoim tekście oraz usiłował sprzedać narrację, iż fakt, że jego beniaminki utracą władzę, nie powinien skutkować rozliczeniem tych wszystkich rabowników z ich działalności. W tekście Szanownego Blogera wałęsał się smrodek, że przecież nie możemy odpowiadać za nasze czyny, bo nie, a jak ktoś uważa inaczej, to jest świrem, terrorystą i łotrem.
Pozwoliłem sobie polemizować z wyżej wymienionymi poglądami, w związku z tym Szanowny Bloger naubliżał mi i oczywiście nie odpowiedział merytorycznie. Jakże dziś rozbawił mnie, gdy okazało się, że znów popełnił w wyżej opisanej poetyce tekst, w którym zaatakował mnie z imienia i nazwiska. Postanowiłem Szanownemu Blogerowi odpowiedzieć, aliści okazało się, że zadział tu typowy wdzięk osób o totalitarnej mentalności i na blogu "Peacemakera" nie mogłem odpowiedzieć, gdyż był uprzejmy mnie zablokować. Odpowiadam, więc ku uciesze publiczności tekstem poniżej.
Naprawdę sądzicie Panie i Panowie od propagandy w PiS, że ten zabieg - "socjalizm tak, wypaczenia nie" - coś wam da? Naprawdę uważacie, że Polacy, to mikrocefale, którymi można manipulować w dowolny sposób? Sądzicie, że z Polski można zrobić sobie taki wsobny geszefcik, który przyozdobi się bogoojczyźnianą wstążką i Polacy to zaakceptują?
To bardzo gruby błąd. Zwłaszcza, że w polemikach, nie potraficie wykrzesać z siebie nawet minimum empatii dla Bohatera i lżycie tego Szlachetnego Człowieka w sposób wielce obelżywy. To, że będziecie ubliżać Piotrowi Szczęsnemu, tylko Wam i Tobie Blogerze wystawia fatalne świadectwo.  Współczesne "autodafe" ma bardzo starą tradycję i sięga jeszcze czasów rzymskich, gdy wysłannik cesarza Chin dokonał aktu samospalenia na oczach Rzymian, uświadamiając im w ten sposób potęgę moralną własnego kraju. Akt taki, w rzeczywistości służy jako ostatni alarmowy sygnał dla sprawujących władzę, że zostały przekroczone wszystkie bariery społeczne. Osoba dokonująca tej okrutnej czynności na sobie, wskazuje całemu społeczeństwu, że nastąpiła głęboka anomia. Tylko cyniczny besserwisseryzm może obelżywie odnosić się do samospalenia w imię racji wyższych.     
Poza tym w polemikach posługujecie się osobami o bardzo ułomnym zakresie wiedzy.
Przykładowo, Szanowny Wasz Propagandzista, nim wypowie się co do stanowiska KK w sprawie samobójstwa i zacznie ubliżać Czcigodnemu Biskupowi, to winien zapoznać się ze stanowiskiem KK w tej sprawie.
Szczególnie polecałbym zaznajomienie się z powieścią Grahama Greena - "Sedno Sprawy", w dziele tym znajdzie Szanowny "Peacemaker" wykładnię stanowiska KK względem omawianego problemu, gdyż z artykułów Szanownego Pana wnoszę, iż Pański zasób wiedzy jest mocno ułomny  w zakresie szerokiego spectrum intelektualnego, więc nie skazując Szanownego Pana na żmudne przeszukiwania informuję, iż Graham Green jest Brytyjczykiem, który z anglikanizmu przeszedł na rzymski katolicyzm, a każde jego dzieło budziło bardzo żywą reakcję światowej opinii publicznej.
Szczególnie polecam powieść "Moc i Chwała", która stanowi apoteozę kapłaństwa i powstała w momencie szczególnego nasilenia ataków propagandy sowieckiej na KK.
Z Szanownego Pana artykułów wnoszę, może błędnie, iż jest Szanowny Pan rzymskim katolikiem. Otóż informuję Szanownego Pana, że rzymski katolik jest winien każdemu biskupowi posłuszeństwo, zaś brak takiego posłuszeństwa, czy jak w Szanownego Pana wypadku - ubliżanie biskupowi, skazuje katolika na wieczne potępienie i pobyt w piekle. Stanowisko takie zajmuje KK już od VIII wieku p. Ch. i do dziś go nie zmieniono.
Co do dyrdymałów, jakie o gospodarce mimochodem Szanowny Pan oplata, to trudno nawet dyskutować. Wyjaśniam tylko, że w trakcie rządów aktualnej formacji politycznej, koszty utrzymania wzrosły o 60%, nastąpiła z deflacji - inflacja, PiS wprowadził 34 nowe podatki, a z Polski wycofały się wszystkie renomowane marki handlowe, co znacznie pogorszyło poziom życia Polaków, który i tak nie był za wysoki i umieszczał Polskę na przedostatnim miejscu w UE. Zresztą jak rozumiem, to Szanownemu Blogerowi odpowiada, gdyż J. Kaczyński szczerze stwierdził, iż aby zrealizować swoje fobie polityczne jest gotów obniżyć, ów bardzo niski poziom życia Polaków, jeszcze bardziej. Co oczywiście nie zaskakuje, gdyż reprezentuje Szanowny Pan ugrupowanie skrajnie anachroniczne, będące w rzeczywistości typową socjalistyczną partią w stylu wczesnych lat XX wieku, której bazą są niziny społeczne; jak każda socjalistyczna formacja czerpie ona środki do korupcji politycznej, ze zdzierstwa podatkowego i jeszcze się tym chwali. Chwalenie się, że łupi się Polaków podatkiem od życia (VAT) i jednocześnie brak poczucia groteskowości, gdy bajdurzy się, iż jest się formacją prawicową, gdyż za prawicowość uważa się trzymanie księżowskiej "sukienki", a nie - prowadzenie kapitalistycznej gospodarki, świadczy o głębokim braku autodystansu. Zresztą właściciel aktualnej formacji bardzo szczerze wypowiedział się, iż państwo jest wszystkim, a jednostka zerem. Takie stanowisko zawsze zajmowały i zajmują partie socjalistyczne, więc proszę nie podszywać się i nie twierdzić, że jakaś prawica Szanownemu Panu sekunduje. Skrajnie prawicowy  kandydat na Prezydenta Polski ( G.Braun) nazwał Państwa - "czystą komuną", a trudno owego polityka podejrzewać o jakiekolwiek sympatie do PO, zaś wolnorynkowiec ( St.Michalkiewicz) określił Państwa jeszcze dosadniej na promocji biografii, pióra profesora J.R. Nowaka, Wielce Czcigodnego Prezydenta RP dr Andrzeja Dudy. Nazwania tego oczywiście nie powtórzę, gdyż nie używam w swojej publicystyce stygmatyzujących określeń.
Co do mojej skromnej osoby, to informuję Szanownego Pana, iż jako skrajny liberał opowiadam się za pełną wolnością słowa, dlatego Szanownego Pana obelżywości i grubiaństwa wobec mojej skromnej osoby, ani parzą, ani ziębią mnie. Jako liberał, w każdym dostrzegam integralną jednostkę, więc nie odpłacę Szanownemu Panu tą samą monetą. 

Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka