6 obserwujących
50 notek
66k odsłon
1833 odsłony

Opcja jordańska, a więc Jordania to Palestyna

góra Nebo/dolina jordanu
góra Nebo/dolina jordanu
Wykop Skomentuj21

Fakty, a nie emocje. Chociaż oczywiście ni fakty ni emocje są skuteczne w polityce, kiedy siły brak. Niemniej Bliski Wschód oczekuje rychłego, oficjalnego zakończenia konfliktu izraelsko-palestyńskiego aby zająć się najważniejszymi sprawami: geopolityczną roszadą światowych mocarstw oraz technologiczną rewolucją, która spycha dostawców surowców na łaskę i nie łaskę zewnętrznego kapitału. Jednak niezależnie od przyszłych rozwiązań wiadomo, że Palestyńczycy są już ofiarami historii, minionej epoki do której nie ma sensu wracać.  

W 1922 roku londyńscy kartografowie pod wodzą Lorda Curzona zabrali się ponownie do pracy. Z Hidżazu, a więc z pustynnej krainy na wybrzeżu Morza Czerwonego na półwyspie arabskim, na którym znajdują się najświętsze dla islamu miasta Mekka i Medyna rodzina Ibn Saud wypchnęła dotychczasowych opiekunów Haszymidów, których trzeba z korzyścią dla korony zagospodarować. Fajsal Haszymida, znany bardzo dobrze Lawrencowi z Arabii ale przede wszystkim Paryżowi i Londynowi po utracie Damaszku i okolic schronił się pod brytyjską opiekę, która oferowała mu we władanie Mosul, Bagdad oraz szyickie miasta Nadżaf czy Basrę i tak powstał Irak – jeszcze królewski. Brat Fajsala, Abdullah bezpośredni przegrany w konfrontacji z Saudami miał mniej szczęścia. Ze skrawków dwóch wielkich pustyń – arabskiej i syryjskiej oraz z dawnej krainy Nabatejczyków i biblijnego Moabu oraz Zajordania Anglicy utworzyli dla swojego protegowanego królestwo, którego nazwę wzięto od świętej rzeki – Jordan, a więc tak powstała Jordania.

Nowy król niezbyt luksusowych włości z godnością przyjął skromny stan posiadania. 95% terenu to pustynie bez życia i wody. Jedyną stałą rzeką jest Jordan, który wedle europejskich standardów jest zaledwie strumykiem. Miast poważnych brak – port w Akabie, ruiny rzymskiej Filadelfii, wokół której znajdowała się mała wioska Ammann, do tego zamek krzyżowców w Karnaku, stolica starodawnych Nabajtejczyków Petra oraz zdominowana przez chrześcijan Madaba oraz Irbid. Rolnictwo i jakiekolwiek życie osiadłe to wschodni brzeg Doliny Jordanu, na którym znajdowała się Góra Nebo – to z niej Mojżesz zobaczył Ziemie Obiecaną. Obraz klęski i rozpaczy uzupełniało oburzenie syjonistów na secesje z Mandatu Palestyny drugiej strony Jordanu, albowiem Żydzi chcieli wybudować państwo, które pokrywało się z ich aspiracjami strategicznymi i historycznymi oraz w którym są jakiekolwiek stałe akweny wodne. A więc Izrael miał być po obu stronach Jordanu.

Nowy władca miał też problem z poddanymi, których właściwie nie miał. Jako muzułmanin z rodu bezpośrednio wywodzącego się od proroka Mahometa musiał oprzeć się na Arabach muzułmanach, tych jednak miał oprócz Beduinów i emigrantów z Hidżazu niewielu. Oprócz Arabów miał jeszcze Czerkiesów, uciekinierów z carskiej Rosji z XIX wieku, kilka wiosek czeczeńskich oraz Druzów, których status co do ich przynależności religijnej jest niejasny. Co więcej król Abdullah musiał bacznie obserwować swoich rywali Ibn Saudów oraz z trwogą zerkał na Damaszek, w którego rozlicznych kawiarniach młoda arabska inteligencja oficjalnie zapowiadała socjalizm – a więc usunięcie wszelkich monarchii oraz budowę Wielkiej Syrii z Libanem, Irakiem, Palestyną i Jordanią włącznie, kiedy to władze mandatowe ustąpią z regionu.

Tak więc król Abdullah musiał wystąpić z „jedności arabskiej”, która nigdy jednością nie była i zaczął paktować z diabłem, a więc z Syjonistami. Ty semita i ja semita, ty od Izaaka, a ja od Izmaela – miał powiedzieć monarcha baronowi Rotschildowi, w trakcie jednego z rozlicznych spotkań, w trakcie których dyskutowano nad przyszłością regionu. Król potrzebował poddanych, a tych był nadmiar po drugiej stronie rzeki Jordan, którzy oczywiście wadzili Żydom w konstrukcji Izraela. Żydowscy socjaliści z Goldą Meir na czele, spotykali się z jordańskim królem, który życzliwie patrzył na projekt Izraela, albowiem z definicji uniemożliwiał on wchłonięcie przez Syrię jego królestwa. Co więcej, realiści żydowscy wątpili czy Żydzi przed jak i po Holocauscie dadzą radę zasiedlić cały obszar Mandatowej Palestyny, a więc byli zgodni odstąpić Haszymidom najbardziej zaludnione Arabami obszary po Zachodnim Brzegu, tak aby mogło powstać państwo żydowskie a nie żydowsko-arabskie. Wspólnym wrogiem zarówno dla Żydów jak i tronu jordańskiego był rodzący się nacjonalizm palestyński jak i idee pan-arabskie wykluczające zarówno istnienie Izraela jak i królestwa.

W maju 1948 roku wybucha wojna. Jordania do niej przystępuje ze swoim Legionem Arabskim, wyszkolonym i dowodzonym przez angielskich konwertytów na islam, który jako jedyny w tej wojnie bije się z armią izraelską i z nią w wielu miejscach wygrywa. W wyniku wojny pod jordańskie panowanie wchodzi Zachodni Brzeg Jordanu oraz Stare Miasto w Jerozolimie. Jordania staję się Transjordanią i zyskuje jak na swoje standardy bogate i przemysłowe miasta Nablus czy Hebron, miejsca święte jak Betlejem oraz dobre ziemie rolnicze. Ammann zaczął ściągać do siebie palestyńską inteligencję, kupców, rzemieślników, albowiem to jordańska stolica a nie wschodnia Jerozolima stała się centrum biznesowym i politycznym. W 1952 roku na tron wstępuje wnuk Abdullaha, wykształcony na zachodzie Hussein, którego Egipt i Syria wspólnie określają mianem „psa CIA i imperializmu”. Młody król wiedział, że znajduje się w trudnej sytuacji. Świat arabski żył sprawą palestyńską. ZSRR i Zatoka Perska zaczęła dotować palestyński ruch oporu, w tym Al-Fatah Jassera Arafata, który stawał się bohaterem miast, wsi i obozów dla uchodźców wewnątrz królestwa. Detronizacja dynastii i przekształcenie Jordanii w Palestynę wygasiło by paliwo palestyńskiego i panarabskiego nacjonalizmu, dlatego Izrael również rozpatrywał obalenie Haszymidów w Amannie jako jedno ze swoich strategicznych rozwiązań. Jednak póki król Hussein był potrzebny w Waszyngtonie, jego panowanie trwało.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka