Dyskutując z jednym niezbyt rozgarniętym osobnikiem pozwoliłem sobie sięgnąć po mój artykuł z przełomu roku 2021 i 2022: "Subiektywne podsumowanie roku 2021 i prognozy na rok 2022 Peacemakera"
Przypadkowo trafiłem tam na taką oto perełkę:
Największy problem... a w zasadzie skandal Polski
Bezradność państwa wobec gangsterów w togach i garniturach. Roman G. - wielokrotnie przyłapany na łamaniu tajemnicy adwokackiej, działaniach na szkodę klienta, medialnych naciskach na sąd, propozycji (złożonej Piotrowi Nisztorowi) utworzenia zorganizowanej grupy przestępczej szantażującej najbogatszych Polaków, publicznie przyznał się do próby wyłudzenia praw autorskich do książki oraz do działań przeciw konstytucyjnym organom państwa, wielokrotnie wykorzystywał nielegalnie podsłuchiwane rozmowy, sam twierdzi, że był "inwigilowany" - BEZKARNY. Stefan N. - mataczył w sprawie zamordowania Marka Rosiaka składając fałszywe zeznania mające ukryć motywacje mordercy Ryszarda C. żądał dostarczania usług seksualnych jako form korupcyjnej "zapłaty w naturze" za załatwienie spraw - BEZKARNY. Marian B. - wynajmował kamienicę osobom z przeszłością kryminalną (w kamienicy były czerpane zyski z wynajmu pomieszczeń na usługi seksualne), zaniżał podatki ukrywając dochody - BEZKARNY... I długo by można było dalej wymieniać.
No jak się rozejrzy wokół, pomyśli co się dzieje obecnie, to się przypominają słowa piosenki Ryszarda Rynkowskiego "Wszystko już było prócz nas". Roman Giertych jak wynosił do mediów materiały ze śledztw, tak wynosi. Środowisko PO jak grało za pomocą fałszywych zeznań, gróźb karalnych wysyłanych "pod obcą banderą" tak gra (przypomnę tylko sprawę aresztowania dziennikarza Leszka Kraskowskiego i "nalotów" na mieszkania dziennikarzy TV Republika, a nawet Matki Prezydenta RP. Po Marianie Banasiu kolejnym robiącym dziwne interesy na wynajmie kawalerek pod usługi seksualne jest Ireneusz Raś... itp, itd... Wszystko już było prócz nas... Prócz nas? Nie! To było już za naszych czasów. My to wszystko widzieliśmy, słyszeliśmy, przeżyliśmy. MY, czyli WYBORCY. I co? I pstro! Nic!
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)