estamos estamos
80
BLOG

Przegrany Kaczyński i "maślarze"

estamos estamos Polityka Obserwuj notkę 1

Lubię prorokować, bo to jeszcze mnie w tym życiu bawi, Nie gram jednak nigdy w Lotka, bo kiedy sprawdziłem kilkakrotnie, że na 150, albo i 300 lub więce,j trafionych piątek nie ma ani jedej szóstki, gdybym zagrał, byłbym prorokiem nie tylko mniejszym, ale wręcz głupim.

Do tematu. Awantura w PiSie się rozkręca. Na razie wokól lewackiego starego trutnia pozostało wielu. Dało nogę tylko coś koło czterdziestki. Poszli za błyskotliwym celebrytą, o którym mam jak najgorsze zdanie, bo przypuszczam, że to Tusk bis. Dzięki znacznie lepszej aparycji od pana  Donalda, pan Mateusz może zawojować scenę polityczną szybciej i skuteczniej. Wśród tych co z nim jest bardzo wielu podobnych jemu. Kiedyś, za kilka lat, będzie ich wycinał. Na razie bardzo potrzebni. Po stronie starego trutnia zostały osobliwości znacznie mniej atrakcyjne. Powiedziałbym - odpychające. U pana Mateusza jest też jeden taki, zakładałem i zakładam, że być może podesłany przez Kaczyńskiego, chodzi o Terleckiego. Tu się jednak mogę grubo mylić, bo to stary hippis, a jako taki, lepiej wyczuwa substancje dopingujące, którymi na stare lata zostają pieniądze (dla niektórych, bo ja jako ta lelija - niewinny, t.z.n. nie miałem okazji).

Rządy Tuska tak prowadzą Polskę, że to co zabrało niejakiemu Papandreu w Grecji sporo lat, Tuskowi może wystarczyć do kolejnych wyborów. Ludzie zatęsknią za Morawieckim. Sprzyjać mu będzie rozgrywka i dla nas rozrywka, która rozkręca się na całego. Kaczyński już bąka o "środowisku w który się Morawiecki kręcił" i o tym, że rzeczony "był doradcą Tuska", ale harcownicy Kaczyńskiego oskarżają już o "polski ład", "piątkę dla zwierząt", "kamienie milowe", "ETEsy" i całą ruję i poróbstwo uprawiane przez pana Mateusza z wszystkimi członami KE i UE. Pan Mateusz dzielnie to znosi, ale wystarczy jedna odpowiedź i cała narracja Kurskosuskich i przyszła Kaczyńskiego, będzie strzałem w stopę. Morawiecki powie: "Oskarżają mnie o jakieś niegodziwości, które jakobym popełnił, ale przecież wszyscy pamiętamy, że kraj był prowadzony wtedy zespołowo, gdzie głównym szefem był Kaczyński, ja zajmowałem się wykonawstwem, pod bardzo wielkim naciskiem. Często myślałem o podaniu się do dymisji, ale na prośby Prezesa i przez szacunek dla niego, trwałem na stanowisku". 

Przewiduję, że kolejne miesiące będą ucieczką posłów PiS-u w kierunku rozwoju plus, bo który będzie trwał przy rozwoju minus. PiS może nie przekroczyć progu wyborczego.

estamos
O mnie estamos

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka