Widziane z pozycji siedzącej
Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi, a potem każdy musi sobie jakoś radzić.
50 obserwujących
782 notki
546k odsłon
  505   2

Czy warto było? Podsumowanie robocze.

W 2014 roku postanowiono wyrwać Ukrainę z kręgu wasali Rosji. Pojawiła się więc "rewolucja" na Majdanie, "Euromajdan", która była, jak to zwykle w takich przypadkach, przedstawiona nam jako "spontaniczna". Nikomu nie przychodziło wówczas do głowy, żeby zastanawiać się, kto finansował na przykład sceny z nagłośnieniem czy dostarczane jedzenie na Majdan. Była rewolucja, którą wszyscy popierali (tak nam to prezentowano) i co najważniejsze miała ona doprowadzić do "europeizacji" państwa. 

image

Ukraińcy wierzyli wówczas, że Unia Europejska i ogólnie zachód to raj, tak jak jeszcze 2 dziesięciolecia wcześniej i Polacy w to wierzyli. Wierzyli, że dzięki wyrwaniu się spod kontroli Rosji osiągną dobrobyt. Dotychczas żyli w najbiedniejszym państwie w Europie, biedniejszym nawet od Mołdawii.

Janukowycz został przepędzony, Rosja została wyparta z Ukrainy. Amerykanie zainstalowali nowe władze. Przypomnę tylko, że to amerykańska sekretarz stanu wprost, po chamsku ustalała z amerykańskim ambasadorem kto na jakim stanowisku ma być - i zaczął się raj.

Początkowo polegało to na spadku dochodów tylko o jakieś 15%, a potem było tylko gorzej. Wszystko drożało poza stawkami za godzinę pracy. Doprowadziło to do masowej emigracji MILIONÓW ludzi - to od Majdanu właśnie nagle wszędzie w Polsce pojawili się Ukraińcy. Pamiętają Państwo? Chwaliliśmy to sobie i nadal chwalimy, ale dla Ukrainy jako państwa to była i jest katastrofa.

Potem nastąpiła utrata Krymu. Ja wiem, że wszyscy zaraz będą mi tu udowadniać, że to wina Rosjan i takie tam mądrości. Jak zwykle mało kto myśli systemowo! 

Nie ma znaczenia CZYJA TO WINA! Znaczenie mają fakty i ich efekty! Rosjanie odebrali Ukrainie Krym po "Euromajdanie". Była to cena, którą państwo ukraińskie zapłaciło za wyrwanie się spod kontroli Moskwy i przejście pod kontrolę Waszyngtonu/Brukseli. 

Kolejną stratą były obwody Ługański i Doniecki - najbogatsze tereny państwa. I znów znaczenie ma to, że była to wprost konsekwencja "rewolucji" 2014.

Teraz mamy wojnę. Rosja napadła na Ukrainę. To też jest konsekwencja 2014.

Przeciętny człowiek na Ukrainie nie odniósł ŻADNEJ korzyści z majdanowej rewolucji. Przeciętny człowiek zamiast zacząć żyć lepiej, zbiedniał. Setki tysięcy rodzin zostało rozdzielonych, bo matki wyjechały do Polski sprzątać nasze mieszkania i opiekować się naszymi seniorami. 

Państwo ukraińskie nie odniosło ŻADNEJ korzyści z "Euromajdanowej" rewolucji. Utraciło terytoria i zostało teraz napadnięte przez Rosję. Od różnych wojen (Donbas, Ługańsk i ta obecna) zginęły już DZIESIĄTKI TYSIĘCY obywateli.

Pamiętam doskonale te zachwyty nad wspaniałymi rewolucjonistami z kijowskiego Majdanu. Pamiętam, jak "świat" im kibicował. "Świat" (w cudzysłowie) bo oczywiście tylko jego część, ta, która nam się WYDAJE najważniejsza. "Nikt" nie miał wątpliwości, że teraz Ukraina wkroczy na drogę dobrobytu.

Efektem po 8 latach od Majdanu jest monstrualna katastrofa. W perspektywie historycznej jest to BŁYSKAWICZNA katastrofa, i co najważniejsze OCZYWISTA katastrofa. Nie potrzeba było wielkich badań geopolitycznych robić, by stwierdzić od razu, już wtedy, w 2014, że ta katastrofa jest nieunikniona. I wielu ludzi to zapowiadało.

W Polsce też mieliśmy taką katastrofę rozłożoną na nieco dłuższy czas - pomiędzy 1830 a 1865. 35 lat. Ukraina osiągnęła mniej więcej podobny wynik w 8 lat, ale trzeba pamiętać, że zapłacą za to jeszcze następne pokolenia. W Polsce płacimy za tamte nasze rewolucje do dziś, po przeminięciu już 6 pokoleń.

I to chyba tyle.

Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka