76 obserwujących
467 notek
747k odsłon
8264 odsłony

Co robi Macierewicz? Czyli siedem mgnień demaskacji

Wykop Skomentuj217

Zamieszczam tekst @zezorro, w którym opisane są działania Zespołu Parlamentarnego (ZP) i jego przewodniczącego Antoniego Macierewicza (AM). Jest to syntetyczna analiza przeszło trzyletniej działalności, prowadząca do bardzo jednoznacznych, krytycznych wniosków.

Zdecydowałem się to zrobić, z kilku powodów:

- Podzielam zawarte tam oceny. Sam w notkach i komentarzach krytycznie odnosiłem się do sposobu, w jaki ZP prowadzi wyjaśnianie, zwracałem uwagę na zaniechania i na stosunek ZP do środowiska blogerskiego prowadzącego niezależne śledztwo.
piko.salon24.pl/431191,a-poza-tym-to-zp-odwala-dobra-robote
piko.salon24.pl/541515,list-do-asystenta-posla-macierewicza
piko.salon24.pl/547035,smolensk-matrix

- Zdaję sobie sprawę, że w kręgach sceptycznych i mocno krytycznych względem oficjalnych raportów, osoba posła Antoniego Macierewicza i ZP jawi się często jako jedyne źródło niezależnych, rzetelnych, uczciwych badań. I z tego względu działalność przewodniczącego ZP jest szczególnie szkodliwa, bo wprowadza fałszywą alternatywę, zamyka dociekanie dla innych koncepcji, jest drugą stroną tej samej fałszywej monety.

- Interesuje mnie zdanie osób akceptujących działalność ZP i Antoniego Macierewicza. Czy kwestie tu poruszane są przez nich nieazuważane, czy może mają dla nich jakieś usprawiedliwienie?

Na koniec wstępu uwaga formalna:
Nie interesują mnie opinie ze strony piewców raporu Mak'Millera. Jeżeli tu się pojawią zostaną czasowo usunięci. Notka nie ma być polem dla propagandy ubeckich trolli.

Dyskusja pod notką jest w zasadzie dla zwolenników i osób neutralnie nastawionch do ZP i AM.

zezorro.blogspot.com/2013/12/co-robi-macierewicz.html


Co robi Macierewicz? Czyli siedem mgnień demaskacji

Jak wiadomo powszechnie pan Macierewicz jest przewodniczącym sejmowego zespołu, badającego tzw. „katastrofę smoleńską”. Z powodów, które wymienię, należy – w imię poznania kulis kwietniowego zamachu stanu oraz losu jego ofiar – niezwłocznie zdemaskować pozornie niezborne i bezskuteczne zabiegi tego zawodowego polityka, który w istocie jest ponurym zwornikiem kłamstwa smoleńskiego. Należy tak uczynić z wielu powodów, z których najbardziej oczywiste opisano poniżej, z powodem głównym na wstępie. Bez tego działania mianowicie nie mamy żadnej szansy poznania prawdy o kwietniowym zamachu, wyznaczającym graniczną datę faktycznej likwidacji Polski.

Powód pierwszy – co naprawdę bada Zespół?

Zespół parlamentarny, powołany do zbadania kwietniowej katastrofy, jest praktycznie zdominowany przez jedną osobę – jego przewodniczącego, który kieruje pracami jednoosobowo i traktuje działalność w nim niedwuznacznie jako doskonałą trampolinę polityczno-wyborczą, pozwalającą mu bezustannie od trzech lat brylować we wszelkich mediach, w ramach ciągłej kampanii politycznej, toczonej pracowicie w cyklu spotkań parafialnych, we wszystkich już praktycznie powiatach Polski i najważniejszych okręgów w Stanach. Ze sprawą faktycznego badania okołosmoleńskiej zbrodni nie ma to nic wspólnego, co łatwo można sprawdzić po wynikach trzyletnich prac Zespołu, nie mającego dosłownie żadnych materialnego dorobku, poza bezwartościową serią medialnych, propagandowych występów, zdominowanych przez postać Macierewicza.
Twierdzę, że Zespół nie tylko do żadnych wyników nie doszedł, ale wręcz dojść nie mógł, z powodów fundamentalnych. Otóż Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M – jak wskazuje jego nazwa powołano do zbadania „przyczyn katastrofy samolotu”. A co, jeśli żadnej katastrofy nie było? Zespół takich możliwości naturalnie nie bada, wręcz panicznie od nich się odżegnuje, a każdą osobę napomykającą o hipotezie inscenizacji w Smoleńsku atakował dotychczas bezpardonowo stekiem wyzwisk, na czele z „ruskimi agentami”. Dlaczego? Ponieważ bada katastrofę samolotu i nic ponadto. Innych hipotez i spraw badać nie może i jest to uwidocznione w samej nazwie. Oczekiwanie, że komisja od katastrofy samolotu zajmie się - w dodatku fachowo – zaginionymi ofiarami zbrodni, okazało się skrajną naiwnością. Czas najwyższy naiwne nadzieje przeciąć i przejść do realnych działań.
Alergiczne zachowanie na hipotezę inscenizacji nie powinno zatem dziwić, bowiem Zespół powołano do zbadania z góry założonej tezy: w Smoleńsku miała miejsce katastrofa. Jest to uwidocznione w samej nazwie tej komisji. Nie może ona badać hipotezy inscenizacji w Smoleńsku, bowiem takowa przynajmniej częściowo wyklucza katastrofę samolotu. To leży już poza wyznaczonym zakresem działania zespołu Macierewicza i słusznie omija go on z gorliwością licealisty, bowiem pacta sunt servanda, ale przy takim ustawieniu formalnym głównej figury rozgrywającej, którą bezspornie jest Macierewicz, naród nie ma żadnej szansy na poznanie prawdziwego źródła, przebiegu i skutków kwietniowego zamachu, którego głównym strażnikiem w polskim Sejmie jest złowieszcza figura Macierewicza.
Dlatego, z przyczyn formalnych i parlamentarnej arytmetyki politycznej, prawdziwe pobudki i zleceniodawców Macierewicza należy zdemaskować. Dopóki będzie bezpiecznie nadzorował pozorowane „badania” jako szef sejmowej komisji w tej sprawie, naród nie będzie miał nawet cienia szansy na poznanie prawdy.

Wykop Skomentuj217
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka