piko piko
432
BLOG

Paweł Lisicki o Karolu Nawrockim: „nic nie zrozumiał”

piko piko Kultura Obserwuj notkę 54

Właśnie Paweł Lisicki wypowiedział się na temat prezydenta Karola Nawrockiego w takim samym tonie jak ja w poprzednim tekście.

Tu jest wersja dla lubiących słuchać:


"Polski prezydent globalnym apostołem antyputinizmu. Jaki ma to sens?" - P.Lisicki

a poniżej transkrypcja fragmentów wypowiedzi pobrana z ekspedyt.org. 
Wyróżnienia moje.

------------

Wszystko to, co mówił prezydent Karol Nawrocki, (…) cały ten przekaz, sama ta obecność tak naprawdę wskazuje na to,  że polski prezydent i jego otoczenie, bo ja nie wiem na ile to jest jego własna koncepcja, na ile to jest, to są ci, którzy za nim stoją, no nic nie zrozumieli albo niewiele zrozumieli z obecnej sytuacji. Bo gdyby coś zrozumieli, to nie wiem, czy Karol Nawrocki w ogóle by się na tym CPAC-u w Dallas pojawił”.

– mówi Paweł Lisicki


Krytyka przemówienia Nawrockiego oraz wątek konserwatyzmu

… całe jego przemówienie powinno być poświęcone wsparciu, czy pokazaniu, patrzcie, jestem z Polski, Polska popiera pewne wspólne wartości, jesteśmy za suwerennością, przeciwko masowej migracji, przeciwko genderyzmowi i przeciwko globalizmowi, to powinno być jego proste, ważne przemówienie, a nie to, co mówił:

    Rosja nie broni konserwatyzmu, Rosja reprezentuje korupcję i przemoc. Prawdziwy konserwatyzm szanuje narody, prawdziwy konserwatyzm szanuje godność ludzką, prawdziwy konserwatyzm wierzy w wolność w ramach prawa.

“Rosja nie broni konserwatyzmu…”

Brutalna prawda jest taka, że w tych dziedzinach tak ważnych dla konserwatyzmu, jak chociażby zakaz surogacji, zakaz propagandy LGBT czy genderowej, jak obrona tradycyjnej religii, tradycyjnej religijności, jak powstrzymanie czy zakaz propagandy proaborcyjnej, jak obrona przed bluźnierstwem i wyszydzaniem publicznym religii, jak zwiększona próba wsparcia dla wszystkich ruchów pro-life, to pod tym względem współczesna Rosja wcale, wcale nie jest, że tak powiem, gdzieś tam z tyłu za Polską, wręcz odwrotnie.

Karol Nawrocki nagle skupia się na atakowaniu Rosji i to jeszcze za rzeczy, które w oczach wielu amerykańskich konserwatywnych głosów są czymś pozytywnym. Otóż ci Amerykanie by marzyli, żeby w ich kraju nie, by cały czas nie, o wszystkim nie decydowała podjęta w roku 2015 decyzja Sądu Najwyższego, która zrównała tak zwane małżeństwa jednopłciowe z normalnymi, naturalnymi małżeństwami. To jest przecież, to jest przecież obecnie wciąż obowiązujące prawo w Stanach Zjednoczonych.

Marzyli o tym, żeby we wszystkich Stanach, a nie tylko w niektórych, zwalczano agresywnych genderowców, nie pozwalano na tranzycje, na działanie na rzecz, prawda, tego ruchu LGBT i tak dalej.  No przecież i w związku z tym, co chce prezydent Polski tutaj powiedzieć i to przyjeżdża z kraju, który właśnie na świeżo pod wpływem, pod presją Unii Europejskiej musi, albo tak twierdzi rząd, zamierza wprowadzać prawa, które właśnie stoją w całkowitej opozycji, w całkowitej sprzeczności z całą europejską tradycją prawa naturalnego.

“Prawdziwy konserwatyzm szanuje narody…”

No pewnie, że szanuje konserwatyzm narody, ale Polska jest częścią systemu Unii Europejskiej, która niszczy narody i Polska zamierza pozostać w tym systemie, bo tak wynika z wypowiedzi prezydenta Nawrockiego.

Prawdziwy konserwatyzm szanuje godność ludzką… szanuje godność ludzką, ale znowu jak się ma ta opowieść do miejsca, w którym on występuje i do sytuacji, w której Stany Zjednoczone razem z Izraelem dokonują napaści na suwerenne państwo, na suwerenny naród, bo nam się może nie podobać to, kto, jak rządzi w Iranie, ale jest to naród suwerenny.

No dobrze, proszę Państwa, jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy, w takim, w takim momencie zawsze sobie mówię, no dobrze, ważne, że nie jest to Trzaskowski, tak, powtarzam to sobie, dobrze, że nie jest to Trzaskowski, ale jeśli to jest wszystko, co ma do zaoferowania prezydent Nawrocki i dalej będzie podążał tą drogą (…)

To znaczy to jest droga, to jest, to jest droga w stronę, którą podążył przed nim Andrzej Duda i to jest droga bardzo, bardzo dla niego niedobra. Nie wiem, czy on sam to wymyśla, czy ma takie otoczenie, ale najwyraźniej ktoś mu nie powiedział, albo jeśli mu powiedział, to tego nie usłyszał, albo jeśli usłyszał, to tego nie chciał usłyszeć, idzie złą drogą i niestety nic dobrego to Polsce nie wróży.


piko
O mnie piko

Jaki jestem? Normalny - tak sądzę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Kultura