Sensacyjnie zaczął się dzisiejszy dzień. Dziennikarze popularnej stacji radiowej ujawnili nowy odczyt ze smoleńskich stenogramów. Zapis jest szokujący, bo pokazuje z jak wielką skalą zaniedbań mieliśmy do czynienia na pokładzie Tu-154.
Okazuje się, że w kabinie pilotów był obecny Dowódca Sił Powietrznych - generał Błasik, a razem z nim znajdował się tam Mariusz Kazana - szef protokołu dyplomatycznego MSZ. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że wywierali oni presję na pilotów, którzy nie mieli wyjścia, musieli wykonywać polecenia przełożonych.
To oczywiście pokazuje z jakim mówiąc kolokwialnie, dziadostwem mieliśmy do czynienia w polskim wojsku, to pokazuje jaka atmosfera panowała na pokładzie tego samolotu, i w końcu to pokazuje olbrzymią skalę manipulacji Antoniego Macierewicza, który mamił naród polskim bajką o smoleńskim zamachu. Oczywiście wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości nie działał sam, razem z nim odpowiedzialność ponoszą naukowcy, którzy mieli bajki Macierewicza powtarzać, a trzeba przypomnieć, że naukowcy swoim imieniem i nazwiskiem firmowali te "ustalenia".
Ramię w ramię z Antonim Macierewiczem mit smoleński budowali także dziennikarze z tak zwanych niezależnych mediów, które dzisiaj mają problem, bo długo budowana narracja rozsypała się jak domek z kart, a oni mają wystąpić w roli oburzonych publikacją. Wygląda to tak:






Oczywiście warto przypomnieć, że ci sami dziennikarze nie widzą niczego złego w tym, że Antoni Macierewicz 10 kwietnia, w dniu rocznicy zaprezentuje nowy raport, w którym zostaną ujawnione dowody na trzy eksplozje, które miały zniszczyć prezydencki samolot, a za chwilę będzie premiera książki która ma dowodzić, że Niemcy wiedzieli o zamachu.
To jest kilka z wielu przykładów wystarczy zajrzeć na Twitter prawicowych publicystów, którzy dzisiaj, jak już wspomniałem mają spory problem.
http://niezalezna.pl/65806-debesciaki-klotnia-przed-wylotem-gen-blasik-w-kokpicie-historia-medialnych-wrzutek
Wracając do polityków, niektórzy z nich krótko po katastrofie wiedzieli co się w Smoleńsku wydarzyło:

Niewiele wiemy po briefingu NPW. Nie wiemy, jakie są nieścisłości w opublikowanych nowych odczytach, wiemy tylko tyle, że zdaniem NPW na pokładzie samolotu nikt nie spożywał alkoholu, ale to nie jest najważniejsze w całej sprawie. Kluczowa jest obecność generała Błasika w kokpicie pilotów, który poprzez swoją obecność wywierał presję na pilotów samolotu. To dowód na to, że w polskiej armii delikatnie mówiąc źle się działo, a procedury widniały tylko na papierze.
Powtórzę, Jeśli Antoni Macierewicz jest człowiekiem honorowym, powinien zorganizować konferencję prasową, i przeprosić Polaków za swoją szkodliwą działalność, która zdezorientowała polskie społeczeństwo.
PS. Notka w ciągu dnia będzie edytowana.
Inne tematy w dziale Polityka