Ile mamy procedur i przepisów w kraju? Ile to nas kosztuje?
W najbardziej restrykcyjnych oszacowaniach, w kraju mamy co najmniej kilkadziesiąt tysięcy
przepisów w sensie aktów prawnych oraz co najmniej kilkanaście tysięcy procedur administracyjnych (szczebel centralny, samorządowy).
Wprowadzenie każdego przepisu oraz procedury wykonawczej stanowi określone koszty. Każda procedura ma także wskaźniki (benchmarki) poziomu technologicznego i ładu społeczno-gospodarczego, co również powinno być brane pod uwagę w całościowej ocenie.
Dla ustalenia uwagi wybierzmy przykładowy przepis "rejestracja pojazdów mechanicznych".
Ustawa ta weszła w życie w 1998 r a kilka lat później w 2003 roku połączono ją z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, którą szczegółowo opisywałem w blogu BLOG1
W ustawie z 2003 roku przyjęto wygodny dla administracji model dwustanowy:
pojazd zarejestrowany → OC obowiązkowe, pojazd wyrejestrowany → brak obowiązku
Jest to rozwiązanie proste, wygodne dla administracji oraz niesprawiedliwe (wiele aut stoi latami w garażu).
Obliczenia oszczędności- założenia
Szczegóły obliczenia podaję w załączniku 1
Do konkretnych oszacowań które podaję w załączniku 1 przyjąłem następujące założenia wejściowe (dane roczne):
liczba rejestracji i wyrejestrowań rocznie 2 400 000
średni czas obsługi w urzędzie 40 minut
koszt godziny pracy urzędnika 60 zł
średni czas obywatela (dojazd + oczekiwanie) 2 godziny
średnia wartość godziny czasu obywatela 50 zł
koszt utrzymania systemu IT rocznie 30-40 mln zł (w zależności od etapu wdrożenia)
liczba urzędów 380
koszt infrastruktury na urząd rocznie 150 000 zł
ETAP I
Usprawnienie procedury, 60% spraw online.
Nie zmieniamy przepisu prawnego. Dodajemy tylko nowy kanał dostępu – rejestrację online.
- 60% spraw obsługiwanych cyfrowo, pozostałe 40% – tradycyjnie,
- brak ingerencji w konstrukcję prawną.
To etap „cyfrowej nakładki” – technologia wspiera przepis, ale go nie upraszcza.
ETAP II
Etap II to 90% spraw załatwionych online.
Rejestracja na tym etapie jest automatyczna bez konieczności stosowania formularzy.
W etapie tym jest konieczna ingerencja w przepisy.
Rejestracja nie jest czynnością administracyjną, jest skutkiem zdarzenia.
W momencie kiedy kupujemy albo złomujemy pojazd, system rejestruje lub wyrejestrowuje go automatycznie.
Obywatel nie składa wniosku, nie wypełnia formularza, nie stoi w kolejce, nie odwiedza urzędu.
Warunkiem zmian przepisów jest pełna integracja rejestru państwowego pojazdów z rejestrami sprzedaży, demontażu pojazdów a także podpis elektroniczny i walidacja algorytmiczna.
To model promowany w administracji cyfrowej UE przez Komisję Europejską w ramach zasady „once only”.
ETAP III
Pełna zmiana przepisów i procedur.
Model „Zero wizyt” – technologia z ludzką twarzą, upraszczamy i deregulujemy przepisy.
Państwo zdarzeniowe uzupełniamy elementami państwa inteligentnego.
1️⃣ Rozdzielamy rejestrację ewidencyjną (własność) od dopuszczenia do ruchu (eksploatacja)
Kupiony samochód a obowiązek płacenia OC to dwie różne rzeczy, OC powinno być wymagane dopiero przy aktywacji pojazdu do ruchu.
2️⃣ System porządkuje procedurę administracyjną, wprowadza ład informatyczny
- status pojazdu: aktywny / nieaktywny
- cyfrowy dowód rejestracyjny
- dane gotowe do automatycznego wykorzystania w innych procedurach
3️⃣ System sprawiedliwy społecznie
- kary administracyjne proporcjonalne
- system dzięki wprowadzeniu statusu aktywny/nieaktywny może sprawiedliwie naliczać ubezpieczenie, za pojazd nieużywany który wiele lat stoi w garażu można nie naliczać ubezpieczenia przekraczającego wartość auta.
Efekty wdrożenia - podsumowanie 3 etapów

Warunki powodzenia reformy
Oprócz przyzwolenia społeczno-politycznego warunkiem powodzenia reformy jest wysoki poziom bezpieczeństwa danych, interoperacyjność rejestrów oraz precyzyjne określenie odpowiedzialności instytucjonalnej.
Dla wyjaśnienia istoty państwa zdarzeniowego weźmy bardziej "ilustracyjny" przykład, załóżmy że chcemy kupić działkę budowlaną.
Dziś oznacza to serię czynności administracyjnych, które wymagają czasu, pieniędzy i koordynacji wielu instytucji.
Co musimy zrobić w obecnym modelu?
Przed podpisaniem aktu notarialnego trzeba zgromadzić szereg dokumentów
- potwierdzenie tytułu własności (akt notarialny, spadek, darowizna),
- numer księgi wieczystej (system Elektronicznych Ksiąg Wieczystych – Ministerstwo Sprawiedliwości),
- wypis i wyrys z ewidencji gruntów (starostwo / urząd miasta),
- zaświadczenie o przeznaczeniu działki w MPZP lub decyzję o warunkach zabudowy,
- zaświadczenie o braku zaległości podatkowych,
- ewentualne zgody banku (hipoteka),
- zgody małżonka,
- dokumenty wynikające z przepisów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (prawo pierwokupu przy gruntach rolnych).
- ewentualne zaświadczenia, pełnomocnictwa czy dokumenty planistyczne.
Na końcu – wizyta u notariusza i opłata (na koszt obywatela) za sformalizowanie całego procesu.
Każda instytucja działa osobno.
Obywatel dobija się do urzędów, jest „listonoszem” i płatnikiem między rejestrami.
Jak wyglądałoby to w państwie zdarzeniowym?
W modelu państwa zdarzeniowego:
Kupno działki jest jednym zdarzeniem prawnym, a nie serią wniosków. Po zawarciu transakcji system automatycznie aktualizuje księgę wieczystą, aktualizuje dane geodezyjne, weryfikuje obciążenia, sprawdza plan miejscowy, powiadamia właściwe organy podatkowe.
Obywatel nie zbiera zaświadczeń.
Rejestry komunikują się między sobą.
Transakcja trwa sekundy, a nie tygodnie.
Wnioski końcowe
1️⃣ Skala zmienia wszystko
Wykonane obliczenia dla procedury rejestracji/wyrejestrowania pojazdów to ok. 100 mln zł oszczędności budżetowych oraz ponad 200 mln zł oszczędności systemowych rocznie (z uwzględnieniem kosztów ponoszonych przez obywateli).
Oszczędności te tylko z pozoru wydają się umiarkowane.
Uwzględnijmy teraz efekt skali.
Podobne oszczędności może (dla przykładu) przynieść 8–10 analogicznych spraw załatwianych w terenie, takich jak meldunki, prawa jazdy, pozwolenia budowlane, wpisy do ewidencji, wyciągi z dokumentów geodezyjnych (wypisy wyrysy i inne) , koncesje, licencje,zgłoszenia działalności,podatki lokalne
Przy bardzo ostrożnym założeniu otrzymujemy dla tego pakietu spraw
≈ 1 mld zł oszczędności budżetowych rocznie oraz 2–3 mld zł oszczędności systemowych.
A to dopiero wierzchołek góry lodowej.
Liczba procedur i przepisów, które mogłyby zostać uproszczone w podobny sposób, liczy się w co najmniej tysiącach.
Jeżeli nawet 10–15% z nich dawałoby wymierny efekt finansowy, mówimy już nie o usprawnieniu administracyjnym, lecz o reformie strukturalnej państwa.
To nie są kosmetyczne zmiany lecz realna przestrzeń do trwałego zwiększenia oszczędności administracji państwa.
2️⃣ Pieniądze to tylko część obrazu
Choć zaoszczędzone środki budżetowe są ważnym argumentem, to prawdziwa wartość reformy leży głębiej.
Wymieńmy kilka kluczowych korzyści pozabudżetowych:
- wprowadzona w II etapie technologia państwa zdarzeniowego dzięki zmianie logiki działania generuje największe oszczędności – finansowe, technologiczne i społeczne trudne obecnie do precyzyjnego wyliczenia.
-modernizacja struktury zatrudnienia czyli przesunięcie pracy z czynności niskoproduktywnych do IT i analityki,
-przygotowanie rejestrów masowych daje możliwość ich użycia w innych procesach gospodarczych, usługowych (na przykład wykorzystanie danych dla odbiorców usług telekomunikacyjnych, transportowych, przesyłowych, wykorzystanie danych do analiz statystycznych itd).
3️⃣ Sprawna administracja to element infrastruktury gospodarczej – tak samo jak drogi czy energetyka.
To tworzy lepsze warunki dla inwestorów w tym również zagranicznych.
4️⃣ Sprawiedliwość społeczna
W zdarzeniowym zarządzaniu bardzo prosto i łatwo powiązać obowiązek OC z faktycznym stanem pojazdu. Aktywacja pojazdu mogłaby następować w momencie pierwszego zgłoszenia użytkowania lub pierwszego zarejestrowanego zdarzenia drogowego. Zamiast aparatu represyjnego i olbrzymich kar za brak ubezpieczenia obywatel otrzymuje komfortową usługę automatycznej aktywacji pojazdu w ruchu drogowym.
5️⃣ Na koniec wnioski o wymiarze społeczno-politycznym
Prawo i przepis w nowej organizacji państwa przestają być wygodne dla systemu, a zaczynają być racjonalne i wygodne dla obywatela.
Państwo tradycyjne wymaga od obywatela by koordynował instytucje.
Państwo zdarzeniowe zakłada, że instytucje koordynują się same, bez zmuszania do tego obywatela.
Załącznik 1
Model matematyczny (przykładowy)
Koszt procedury: K=N×T×S
Gdzie:
N = liczba spraw rocznie
T = średni czas obsługi (h)
S = koszt godziny pracy
Koszty obecne (przed wprowadzeniem etapu I)
A. Koszt operacyjny dla państwa
Czas urzędnika: 40 min = 0,67 h 2400000×0,67×60zł = 96,5 mln zł rocznie
Koszt infrastruktury: 380×150000zł = 57 mln zł rocznie
Łączny koszt państwa (suma): 153,5 mln zł rocznie
B. Koszt dla obywateli 2400000×2h×50zł= 240mln zł rocznie
C. Łączny koszt społeczny procedury
153,5 mln (państwo)+ 240 mln (obywatele) = 391,5 mln zł rocznie
Koszty po wprowadzeniu II etapu
A. Koszt operacyjny dla państwa (redukcja 90% spraw)
Czas urzędnika: 40 min = 0,67 h 240000×0,67×60zł = 9,6 mln zł rocznie
Koszt infrastruktury(redukcja 50%): 380×75 000zł = 28,5 mln zł rocznie
Koszt IT= 30 000 000 zł rocznie
Łączny koszt państwa (suma): 68,1 mln zł rocznie
B. Koszt dla obywateli 240000×2h×50zł= 24mln zł rocznie
C. Łączny koszt społeczny procedury
68,1 mln (państwo)+ 24 mln (obywatele) = 92,1 mln zł rocznie
Koszty po wprowadzeniu III etapu
A. Koszt operacyjny dla państwa (redukcja 90% spraw)
Czas urzędnika (z kwalifikacjami IT): 40 min = 0,67 h 240000×0,67×60zł = 9,6 mln zł rocznie
Koszt IT= 40 000 000 zł rocznie
Łączny koszt (suma): 50 mln zł rocznie


Komentarze
Pokaż komentarze