2 obserwujących
98 notek
40k odsłon
  2173   7

„Nie - tej wojny nie będzie - krótka analiza”

„Viper”, otwarta licencja CC
„Viper”, otwarta licencja CC
Nie będzie w najbliższym czasie III Wojny Światowej, nie będzie dużej wojny w Europie, nie będzie ataku błyskawicznego na Polskę, a nawet nie będzie napaści na Ukrainę. Będzie dalej cały czas ta „maleńka” wojenka wspierana przez Rosjan w rejonie Donbasu, ostrzeliwanie w tamtym regionie, które trwa od bardzo dawna.


Nie będzie w najbliższym czasie III Wojny Światowej, nie będzie dużej wojny w Europie, nie będzie ataku błyskawicznego na Polskę, a nawet nie będzie napaści na Ukrainę. 

Będzie dalej cały czas ta „maleńka” wojenka wspierana przez Rosjan w rejonie Donbasu, ostrzeliwanie w tamtym regionie, które trwa od bardzo dawna. I będzie tak dalej. Prawdopodobnie zwiększy się wsparcie finansowe, instruktażowe i wsparcie sprzętem rosyjskim dla separatystów. Być może tereny te Federacja Rosyjska zajmie swoimi wojskami, ale nie sądzę, by zaatakowała całą Ukrainę i nie sądzę, by Putin odważył się ryzykować otwarciem dużego europejskiego i poważniejszego konfliktu. „Mała” wojna jest faktem, ale żadnej dużej wojny europejskiej nie będzie.

Przeprowadziłem skromne analizy sprzętu rosyjskiego na podstawie zdjęć i filmów - i wojsko rosyjskie stoi nadal na niskim poziomie i choć jest to już armia o generację lepsza, niż w latach osiemdziesiątych, to nadal bardzo przestarzała i technologicznie stoi na poziomie ulepszonych lat 90 lub powiedzmy na roku 2000. Na 10 helikopterów, którymi Rosja epatuje przypada jeden nowoczesny szturmowy śmigłowiec KA-50 lub KA-52, a 9 sztuk to stare graty około 40-letnie wyremontowane przestarzałe technologicznie MI-24 oraz stare MI-28. Takie proporcje dotyczą też straszenia zagonami pancernymi - 45 i 35-letnie wozy bojowe przemieszane z wersjami rozwojowymi bardzo starych czołgów typu T-72, nawet ulepszone, to wozy i czołgi bardzo, bardzo stare i wiekiem, i technologicznie. To wciąż armia bardzo przestarzała, niezreformowana nigdy porządnie - nowych śmigłowców szturmowych, nowych wozów bojowych i nowych czołgów mają bardzo, >bardzo< mało, bo Federacja Rosyjska jest po prostu krajem biednym ogólnie.

Weźmy pod uwagę, że to spojrzenie na zdjęcia, „które z niewielkim trudem zdobywają zachodnie wywiady”. W rzeczywistości jest o wiele gorzej, te proporcje będą 5/6 krotnie gorzej wypadały. Nowe czołgi rosyjskie posiadają wady konstrukcyjne i ujawniają się usterki, a słabe radzenie sobie w błocie dotyczy wszystkich ich konstrukcji (czołgów ostatnich kilkudziesięciu lat). Czołgi francuskie, amerykańskie, niemieckie oraz brytyjskie - biją rosyjskie o 2, 3 generacje.

O wydmuszkach w typie T-14 Armata nawet specjalnie nie wspomnę, bo to czołg niedopracowany, niesprawdzony, który od razu zdradził wiele wad konstrukcyjnych i którego nigdy masowo do armii w rzeczywistości nie wprowadzono. Cały jego program od początku kulał i miał opóźnienia i idea wprowadzenia nowego super-czołgu do armii Federacji Rosyjskiej okazała się wydmuszką. Rosja nie jest w stanie wyprodukować minimum zakładanego przy prezentacji prototypu czołgu, a chwalono się, że przez kilka najbliższych pierwszych lat produkcji seryjnej; rzekomo Federacja osiągnie dynamiczny wzrost liczby sztuk wyprodukowanych rocznie. Z tym czołgiem są same kłopoty w praktyce. Teraz wychodzą usterki techniczne.

Pamiętajmy też, że od kilku lat rosyjski przemysł zbrojeniowy zmaga się z kryzysem, bo w dawnych latach korzystał z wytworów fabryk zbrojeniowych na Ukrainie. Odcięta od przypływu wielu części zamiennych Federacja ma coraz większe kłopoty logistyczno-remontowe.

Putin byłby głupi albo zwariowany, gdyby tym sprzętem zaczął wojnę. Zgrupowane około niespełna 200-tys. (lub też trochę i nawet sporo więcej…) to za mało nawet na podbicie i okupację Ukrainy.

Rosja blefuje na każdym kroku, pozakładała szpitale polowe, by było widać na zdjęciach satelitarnych, ale nie jest w stanie kadrowym sprowadzić tam dużo lekarzy, pielęgniarzy i innych pracowników obsługi szpitali. Epatuje jednak informacjami o wysyłaniu zapasów krwi do nowych szpitali polowych, a informacje te w sposób hiper-łatwy przechwytują zachodnie wywiady…

Doprawdy, jeśli Rosja jakkolwiek uderzy masowo na Ukrainę, ryzykując wojnę europejską, powiem: że Putin oszalał. Albo ma raka i pozostał mu rok życia i nie ma nic do stracenia.

Ale zdecydowanie myślę, że wojny nie będzie i to wszystko to krok po kroku kolejne straszenie. Zagony wojska rosyjskiego nie są uformowane w zgrupowaniach uderzeniowych, tylko rozstawione - jakby do ćwiczeń lub „w pewnym porządku”, jakby na coś czekały…

Także zdradzanie kolejnych kroków jest wbrew sztuce wojennej. Rosja jeśli chciałaby podbić i pokonać Ukrainę, musiałaby uderzyć nagle, z zaskoczenia, z wielkim impetem, lepszymi wojskami i co najmniej 2.5, 3-krotnie większym zgrupowaniem wojsk.

Federacja Rosyjska nie ma szans. Wojny nie będzie. Co najwyżej kolejne podchody znane już od lat. Dlatego życzę   Ukrainie i Ukraińcom odwagi cywilnej i wojskowej w „postawieniu się” ‚białemu niedźwiedziowi’ i realnego przeciwstawienia niemądrym i złym zapędom Putina.

Niedźwiedź ten co prawda nie śpi, ale jest faktycznie stary… i całkowicie ‚przereklamowany’.

Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka