janpe janpe
278
BLOG

Pomyłka Feynmana III

janpe janpe Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Co do matematyczności ludzkich niematematycznych doznań

Ja rozumiem problem i więcej napiszę o tym przy okazji definicji definicji. Ale mogę już teraz zwrócić uwagę na fakt, że sygnały neuronowe mają ilościowy=liczbowy charakter.
Neuron jest elementem logicznym i wszystko co można na takich elementach zbudować ma ilościowy a więc matematyczny charakter. Skoro więc mózg operuje liczbami (niczym innym nie mogą operować jego sieci neuronowe) więc dyskusja tej „oczywistości” trochę bezzasadna jest. Ale muszę przyznać, że nie do końca. W roku 1981 nagrodę Nobla z medycyny dostał Speer(?). Ten sam, który później na łonie Papieskiej Akademii Nauk przekonywał, że ludzka dusza jest umiejscowiona w przedniej części ludzkiego mózgu (po lewej? stronie). Skoro więc takie rzeczy dyskutują laureaci Nobla i nam można dyskutować o wszystkim. Tylko czy warto? Mózg operuje liczbami. Czy liczby mogą być reprezentantem poetyckich emocji. Tu nie jest potrzebna wiedza z zakresu matematyki tylko wyobraźnia i odwaga. Jeżeli wiemy, że oprócz skalarów i wektorów są kwadrygi i tensory to wiemy, że wszystko da się za pomocą liczb wyrazić - każdą emocję również.

Takim dowodem na matematyczność mózgu w skali makro jest fakt, że nazywamy nowe rzeczy przez porównanie z innymi poznanymi wcześniej. Samo-lot, samo-chód, chińskie określenie tygrysa: kot-pręga. Statek (coś co stoi a więc nie tonie). Nowe nazwy są budowane ze starych, przez porównanie z innymi elementami naszego poznania. Przez porównanie!
Innym jest zdolność komputerów do translacji tekstów, rozpoznawania twarzy etc. Myślę, że już dzisiaj superkomputer możnaby zaporgramować tak aby rozpoznawał ładne i brzydkie utwory muzyczne.

Co do objawienia.
Mam nadzieję, że mówimy o procesach zachodzących w naszym mózgu. Tak więc opisaną przez A. David-Neel w książce „Mistycy i cudotwórcy Tybetu” hodowlę fantoma traktujemy tak samo poważnie jak zachwycenie autora Apokalispy, w które popadł na wyspie Patmos. I jeszcze wizję Siedzącego byka, sprzed bitwy z Custerem.
Apostoł niech będzie bazą bo wydaje się najbardziej wiarygodny dla większości. Choć w moich oczach ani tej Angielce ani Siuksowi nie można odmówić wiarygodności.
Apostoł opisał w Apokalipsie to co widział pozostając w stanie, który nazwać można amokiem. To były zwyczajne wizje. To wszystko „widział” jego mózg. Proszę się nie obruszać za te słowa. Ja czytam Apokalisę z uwagą na jaką ona zasługuje. Ale też uważam, że nie można dodawać od siebie coś czego tam nie ma. A co wiemy o objawieniu Jana? Że popadł w zachwycenie.

A co to jest zachwycenie?  a to jest to:
ftp:bw:1sa:10,5-7
Następnie dojdziesz do Gibei Bożej, gdzie jest załoga filistyńska. A gdy tam wejdziesz do miasta, natkniesz się na gromadę proroków, schodzących ze wzgórza; a przed nimi będą grający na harfie, bębnie, piszczałce i lutni. Oni zaś będą w zachwyceniu.
I zstąpi na ciebie Duch Pana, i wespół z nimi ogarnie cię zachwycenie, i przemienisz się w innego człowieka.
A gdy te znaki wystąpią u ciebie, uczyń, cokolwiek ci się nadarzy, gdyż Bóg jest z tobą.


ftp:bw:1sa:19,24
Tam także i on zrzucił z siebie swoje szaty i był w zachwyceniu przed Samuelem, a padłszy na ziemię leżał nagi przez cały ten dzień i przez całą noc; dlatego mówi się: Czy i Saul między prorokami?



Co do istnienia pędu i prędkości.
Zanim odpowiem- cieszę się szczerze, że ktoś czytał co napisałem. A trochę jadu jaki zaraz wyleję, nie jest przejawem mojej pogardy dla czytelników tylko wrodzonej złośliwości wynikającej z traktowania ich poglądów jak konkurencji.
A teraz odpowiedź: ja nie napisałem, że prędkości nie ma. Ona jest. Ale jest w naszej głowie, a nie w tym co mnie walnęło na ulicy. Komentarze dowodzą, że z tym co napisałem „trzeba się przespać”.
Jeszcze raz powtórzę: sedno mojej tezy: Fizyka nie opisuje naszego środowiska, ale jego matematyczny model jaki mamy w głowie. Ze środowiskiem nasz mózg kontaktują nasze zmysły, ktróre dostarczają mu sygnały o ilościowym (liczbowym) charakterze. Nasz mózg przetwarza liczby i dlatego wydaje się nam, że liczby nas otaczają. A tak naprawdę nie wiemy co nas otacza. Wzrok jako jeden ze zmysłów też dostacza do naszego mózgu sygnały liczbowe, ale w istocie jeden rodzaj sygnałów więcej zasadniczo nie różni nas od niewidomych (przepraszam, wszystkich za dosadność tego stwierdzenia, bo domyślam się jaką tragedią brak wzrok jest).









 

janpe
O mnie janpe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Technologie