"Kreml postanowił,że 4 listopada będzie świętem państwowym i dniem wolnym od pracy. Dzień Jedności Narodowej, który obchodzono pierwszy raz oficjalnie w 2005 roku, zmienił się w paradę rosyjskich nacjonalistów. Młodzi ludzie z ogolonymi głowami przedfilowali przez centrum Moskwy przy dźwiękach werbli.. "Chwała imperium", "Rosja przeciw okupantom", "Idą Rosjanie", "Rosja należy do nas". Kaukascy straganiarze przezornie pozamykali swoje kramy, a zamiatacze ulic rodem z Azji Środkowej woleli nie pokazywać się na ulicy. Takiego obrotu sprawy władze nie przewidziały. Większość kanałów telewizyjnych posłusznie przemilczała to zdarzenie, skupiając się na spotkaniu Władimira Putina z młodzieżą i jego pogadance o patriotyzmie. Krzykliwi skinheadzi stanowią jedynie ułamek społeczeństwa. Wiekszość Rosjan, jeśli wierzyć ankiecie internetowej "Izwestii", wolny dzień spędziła w domowych pieleszach. Siedemdziesiąt dwa procent czytelników zapowiadało,że dłużej pośpi, dwadzieścia procent, że sobie popije, osiem procent chciało porządnie się najeść.
Nad Wisłą ustanowienie nowego święta zostało przyjęte jako kolejny antypolski pomysł rosyjskich władz. Tymczasem geneza wyciągniecia z lamusa siedemnastowiecznej daty niewiele miała z Polską wspólnego. Kremlowi chodziło o zniesienie Dnia Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, podczas którego komuniści organizują wielotysięczne demonstracje i mobilizują elektorat. Siódmy listopada był tradycyjnie dniem wolnym od pracy. Żeby znieść to święto i nie narazić się na gniew lubiącego wolne dni społeczeństwa, trzeba było znaleźć w kalendarzu jakąś zbliżoną datę. Czwarty listopada pasował najlepiej.
Polacy bywają na punkcie Rosji i Rosjan przewrażliwieni. W każdym geście, w każdej wypowiedzi skłonni są poszukiwać drugiego, "antypolskiego" dna. Tymczasem większości Rosjan Polacy sa obojętni. (...) Polskie przewrażliwienie na punkcie Rosjan daje powód do kpin. Kiedyś w znanym z ironicznego humoru wydawanym w Moskwie angielskojęzycznym tygodniku "The Exile" ,artykuł pt. Dlaczego Rosja ciągle sie liczy- 50 powodów. Powodem 15 był Polska!
"Gdyby nie było Rosji, Polska by zniknęła Polska istnieje tylko w opozycji do Rosji, kraju, który kocha nienawidzić. W porównaniu z Rosją Polska jest wszytskim, czym pragnie być: zachodnia, grzeczna, cywilizowana. Gdyby Rosja przestała istnieć, Polska okazałaby się okropnie wschodnia, barbarzyńska. Rosja jest jak brzydka przyjaciółka - sprawia,że przeciętna dziewczyna wygląda przy niej dobrze. Proszę, nie rozłączajcie ich".
Paweł Reszka Miejsce po imperium




Komentarze
Pokaż komentarze (2)