Czy Dobrosz-Oracz to dziennikarka? Trudno powiedzieć. Jest to osoba z mikrofonem, z dziką zawziętością ścigająca po korytarzach swoich wrogów - to raczej personifikacja cyngla mafijnego, no ale niech będzie. A może po prostu nadamy jej wdzięczny przydomek "Meluzyna"? Sama nie wiem, skąd mi to przyszło do głowy ...
Nie będę Państwu linkować jej zdjęć. Wystarczy poprosić ciotkę Wiki o wyszukanie frazy "Dobrosz Oracz w Sejmie" i już możemy oglądać kobietę ... specyficzną. Trudno jednoznacznie opisać styl ubierania się Meluzyny: to połączenie panienki lekkich obyczajów z wiejską dziewczyną pasającą gęsi czy świnie. Brzydko, wulgarnie, tandetnie - choć się domyślam, że pewnie ta tandeta sporo kosztuje. Niestety, jeśli ktoś nie ma dobrego gustu, to żadna metka tego nie przysłoni.
Meluzyna zazwyczaj jest roznegliżowana: albo od dołu, albo od góry; często jest to połączenie kusej sukienusi z ogromnym dekoltem. Zwyczajnie - Meluzyna szczuje cycem. Częstą frazą w mediach jest "Dobrosz-Oracz znów świeci dekoltem". No i do tego tłuste włosy, zawsze wyglądające na niemyte. Zresztą - zawsze mam podejrzenia, że jest to osoba, która ma uczulenie na mydło i wodę. Jednakowoż jakoś mi się wydaje, że gdyby odwiedziła dobrego stylistę, to dobrałby jej odpowiednią fryzurę (rada całkowicie gratis!), ale, jak widać, pani na ten pomysł nie wpadła.
I jeszcze jedno - jeżeli piszę, że Meluzyna ubiera się jak panienka lekkich obyczajów, to bynajmniej nie mam na myśli Pretty Woman, tylko ciężko pracujące panie zwane tirówkami, wystające na poboczach dróg i obsługujące najmniej wymagających kierowców (choć przyznaję, że niektóre z nich, choć równie roznegliżowane, co Meluzna, to gust mają znacznie lepszy).
No więc "aj waj", które dziś pani z mikrofonem zrobiła w mediach, bo Andrzej Adamczyk jej zrobił zdjęcia OD TYŁU, a potem komentował razem z innymi panami, a nawet chciał je komuś wysłać jako przykład stylówy z Warszawy, to jednak spora przesada.
Droga Meluzyno - styl masz jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, i obnosisz się z nim w miejscach publicznych, więc obrażanie się za chwilę sławy jest cokolwiek bez sensu. No i przysięgam: gdyby Adamczyk fotografował panią OD PRZODU, to śmiechu mogłoby być znacznie więcej ...
Niemniej jednak uważam, że Adamczyk mocno przegiął. Pokazanie kobiecie, że się ubiera koszmarnie, może mieć sens, ale wtedy, gdy ta kobieta jest bardzo młoda - wówczas mogłoby to mieć walor wychowawczy. Meluzyna, tak na oko, raczej kilka dyszek na karku już ma i w tych okolicznościach przyrody, jeżeli do tej pory nie nauczyła się choćby podstaw dress code, to jest bardzo mała szansa, że lekcja byłego ministra coś jej podpowie.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)