Od razu zaznaczę, że nie wierzę w taką możliwość. Sondaż Homo Homini z marca wskazywał na około 30% poparcia dla PO i PiS, z niecałymi dwoma procentami przewagi tej pierwszej. Przy czym, co warto zaznaczyć, tendencja spadkowa PO była stała, podobnie jak wzrostowa - PiS.
Z tym dobrze współgra dzisiejsza bomba o jednakowym, 20% poparciu dla PO i PiS, co ponoć wyciekło z "tajnych" sondaży PO. Przy czym to to też nie wierzę - raczej wierzę w pewną przewagę PiS.
To zresztą widać, słychać i czuć. Nawet najbardziej leminże lemingi, na dźwięk słowa "Komorowski", plują jadowitą śliną (a przecież to Wy, zwierzątka bezmyślne, nam go zafundowaliście!), a na hasło wybory smutno deklarują, że tym razem pozostaną w domu.
Warto też zauważyć inne sondaże, niż te bezpośrednio wskazujące, na kogo będzie się głosować. Wśród trzech polityków, z którymi Polak chciałby najchętniej pojechać na urlop, jest trzech panów K, ale nie ma Tuska. Premiera lud uważa za miłego dla oka bajeranta, ale wielkiego nieroba. Poziom niezadowolenia z rządu i premiera z niektórych badaniach sięgał 66%! (Dla porównania - OMC magister po dwóch kadencjach cieszył się niekłamanym chyba osiemdziesięcioprocetowym poparciem :-D)
No więc - nie ma cudów (lub "Tylko bez cudów" .... nad urną), PiS wygra, i to ze sporą przewagą, jak sądzę.
Ale gdyby jednak? Warto zadać sobie pytanie, jak wyglądałaby Polska przez najbliższe cztery lata, gdyby PO jednak wybory jakimś cudem wygrała.
Otóż - tak samo, jak teraz, tylko BARDZIEJ. To jest oczywiste. PO rządziła prawie 4 lata, a prawie półtora roku bez hamulcowego w postaci prezydenta. I co?
Premier oficjalnie ogłosił, że nie będzie żadnych reform, bo interesuje go - tu i teraz - ciepła woda w kranie.
Będzie więc narastający lawinowo dług publiczny, afery zamiatane pod dywan, niebudowane autostrady za niebotyczne pieniądze, postępujący krach z służbie zdorowa (pamięta ktoś skandal z odebraniem pieniędzy na niestandardową chemię? tak właśnie myślałam), coraz bardziej rozgrzani sędziowe, antykomory budone coraz wcześniej rano, kobice oglądający mecze (za własne pieniądze) w bdudnych i przepełnionych celach, rosnące podatki, rosnące bezrobocie, rosnącą korupcję, rosnącą przestępczość ...
... i Polska jako dziewiąte, ósme, piąte, drugie ... mocarstwo świata.
Przecież już to mamy.
Naprawdę chcecie powtórki?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)