Gazeta Wyborcza donosi:
"Pseudokibice w trakcie bójki używali pięści, noży, kijów bejsbolowych i maczet. Starcie trwało kilkanaście minut. Stan jednego z uczestników był na tyle ciężki, że trafił on do szpitala. Lekarze nie chcą zdradzić jaki jest jej stan zdrowia, wiadomo tylko, że ma rany zadane nożem. Policja zatrzymała pięć osób. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty."
Kibice dwóch wrogich drużyn piłkarskich, z jakiegoś powodu, postanowili się spotkać "na udeptanym gruncie". Tak, jak od wysięcy lat robili to prawdziwi mężczyźni - zarówno szlachta, jak i plebs. Pojedynek, tyle że nie jeden na jednego, a kilku na kilku. Jak rozumiem, byli to ludzie dorośli, świadomi tego, na co się decydują. Ale policja ich zatrzymała i usłyszeli już zarzuty.
Ciekawe, jakie to mogą być zarzuty? Zbrojna napaść? Pobicie? Próba popełnienia zbiorowego samobójstwa?
Jak chore musi być państwo, skoro w tej samej Gazecie Wyborczej broni się prawa matki do zabicia swojego dziecka, a potępia się zgodną chęć kilku facetów nakopania sobie nawzajem?
Czy w tym kraju zanikła już umiejętność samodzielnego myślenia? Czy łózkowe igraszki mniejszości seksualnych w postaci par sado-maso też będą podlegać karze? I z jakiego paragrafu?


Komentarze
Pokaż komentarze (16)