Tak się dla mnie życie ułożyło, że od pewnego czasu pracuję w jednym pokoju z dwoma młodzieńcami, choć w bardzo różnym wieku. Obaj są wykształceni (znaczy - po studiach), uważają się za ELITĘ intelektualną kraju. Wyborcy Platformy, choć każdy z nich z innych pozycji - jeden jest ateistycznym lewicowcem (ale ślub brał kościelny, ale biernie), drugi to taki bardziej centroprawicowiec.
Łączy ich wiele: do niedawna adoracja dla Palikota, ostatnio zmieniona w żywiołową niechęć (od zawsze), zgodna nienawiść dla PiS i deklaracja, że w najbliższym głosowaniu udziału nie wezmą, bo do PO się rozczarowali, a na PiS OCZYWIŚCIE głosować nie będą. No, i jeszcze pogarda dla wyznawców teorii spiskowych. Zwłaszcza tej jednej - że winnymi katastrofy smoleńskiej nie są piloci naciskani przez Prezydenta via generał Błasik.
Obaj młodzieńcy (jeden mocno już łysawy) zgodnie uważają, że trzeba być debilem, żeby wątpić w winę pilotów. Bo cztery razy, bo brzoza, bo Gruzja, bo pijany ... Panowie o katastrofie smoleńskiej wiedzą tyle, ile im zaserwowano w "Polityce" (gazet nie czytają, ponieważ brzydzą się polityką). Telewizją oficjalnie też się brzydzą, ale chyba nie całkiem, bo tvn-owskie kalki przylgnęły do nich, jak małża do głazu. Dyskusja z nimi ma tyleż sensu, co dyskusja naukowa Einsteina z ... bo ja wiem? moją fryzjerką.
Dla moich młodzieńców każdy, kto podważa półbeczkę, brzozę i winę pilotów to "zwolennik teorii spiskowych". Bo przecież Rosja sprawę wyjaśniła, zrobiła to również komisja Millera. Jak można podważać oficjalne ustalenia?
Po obchodach 11. września w USA zagaiłam miłą rozmowę, cała w dygotach ze strachu przed Bin Ladenem. Bo przecież ten straszny człowiek nawet spoza grobu może wywrzeć na nas zemstę!
Reakcja młodzieńców była natychmiastowa i przewidywalna do bólu. Jaki Bin Laden, jaka Al Khaida?!!! Przecież wszyscy wiedzą, że to właśnie Amerykanie stoją za zamachem na WTC, a wszystko było pretekstem do napaśi na Irak! Pazerne Amerykańce, ropy naftowej im się zachciało!
Zdruzgotana tymi argumentami, spytałam cichuteńko: "Ale przecież to OFICJALNIE wiadomo, że Bin Laden! Amerykanie przeprowadzili drobiazgowe śledztwo?....
Moi młodzieńcy, ze słusznym poczuciem wyższości, pouczyli mnie dobrotliwie: "Naprawdę nie wiesz, jak się prowadzi śledztwa w takich sprawach?".
Tak się składa, że trochę się tego domyślam., Widocznie jednak monopol na uczciwe śledztwa mają Rosjanie ...


Komentarze
Pokaż komentarze (14)