http://www.fakt.pl/Tusk-Raport-MAK-nie-do-przyjecia,artykuly,90753,1.html
Niedługo minie rok od opublikowania Raportu MAK z badania katastrofy smoleńskiej. Raport całkowitą odpowiedzialnością za katastrofę obarczył stronę polską, pomijając starannie liczne - i poważne - nieprawidłowości po stronie rosyjskiej. Za główne przyczyny katastrofy MAK uznał błędy popełniane przez źle wyszkolonych pilotów oraz fatalne przygotowanie lotu. Jednym słowem - polski bardak.
Nic dziwnego, że premier Tusk, jako odpowiedzialny - według raportu MAK - za katastrofę smoleńską, uznał, że jest on nie do przyjęcia. Zdanie to podtrzymał minister Klich, który - co prawda - został zdymisjonowany, ale bez związku z katastrofą smoleńską, w wiele miesięcy po niej i głównie za to, że był ministrem zbyt dobrym.
Premier stwierdził, że Polska wywrze wpływ na kształt raportu, a w ostateczności odwoła się o pomoc międzynarodową (co, nota bene, od początku postulowane było przez PiS i konsekwentnie torpedowane przez Rząd).
Oczywiście, nic z tego nie wyszło.
Niestety, ale musimy żyć ze świadomością, że w sprawie tak ważnej, jak katastrofa smoleńska, pozostaniemy z ustaleniami, które - według najważniejszych osób w państwie - są "nie do przyjęcia".
Czy można sobie wyobrazić głębsze upokorzenie?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)