Animela Animela
297
BLOG

Czy naprawdę już za trzy lata grozi nam krach finansów publiczny

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 1

Tyle się ostatnio dzieje w polityce, że człowiek nie ma czasu usiąść i porządnie pomyśleć (czasem trzeba się zadowolić samym siedzeniem). Ledwo-co minęl wybory, podczas których byliśmy zieloną wyspą, Olimpem wzrostu gospodarczego, Mekką inwestorów i oazą stablizacji na wzburzonym morzu kryzysu. Czekały nas świetne perspektywy: przywodzenie UE, 300 miliardów (do tej pory nie wiem, czego - złotych, euro, franków, a może dojczmarek?), dalszy, niczym niezakłócony wzrost gospodarczy. No, był też pewien minus tej cudownej sytuacji, ale nie był on nadmiernie eksponowany - mianowicie, "wszyscy w Europie" prześcigali się, aby naszym Przywódcom gratulować, komplementować ich, ściskać ich prawice, zazdrościć, prosić o porady ... a to jednak trochę męczące i krępujące. No, ale trudno - jak jest się najlepszym ...

Z pewnym takim zdziwieniem przyjęłam więc dzisiejsze wystąpienie (znakomite jak zwykle!) Pana Premiera Tuska, w którym oznajmił on, że podwyższenie wieku emerytalnego nie podlega kwestii, on to firmuje i bierze polityczną odpowiedzialność, i że jest konieczne przeprowadzenie jej W CIĄGU TRZECH MIESIĘCY.

Inaczej grożą nam bliżej nieokreślone kataklizmy, z niewypłacalnością ZUS-u na czele!

Trzy miesiące na reformę emerytalną ....

Przypominam: składka emerytalna w Polsce jest obowiązkowa. Ja, gdy zawarłam pierwszą umowę o pracę, byłam przekonana, że będę pracować do sześćdziesiątego roku życia. Umowa, choć zawarta pod przymusem, była jasna i czytelna: kradnie mi się co miesiąc składkę, ale ja dostanę w określonym wieku emeryturę w określonej wysokości (wzór na obliczenie emerytury był nawet nieskomplikowany).

Teraz Państwo mi mówi, że żartowało. Że owszem, brało ode mnie forsę, ale co z tego? Wcale nie musi mi nic wypłacać, bo ma ważniejsze potrzeby. Na przykład - inteligentny dom na 6 miesięcy prezydencji. A ja, jeśli chcę w ogóle dostać jakąkolwiek emeryturę, muszę pracować 7 lat dłużej.

I ta zmiana ma być dokonana w tempie, w jakim uchwala się podrzędną zmianę rozporządzenia, a nie solidną ustawę. No, bo popatrzmy, jak powstaje ustawa: najpierw założenia, potem konsultacje, potem uzgodnienia międzyresortowe, potem Komitet Rady Ministrów i Rada Ministrów. Potem, bagatela, Sejm, czytania, podkomisje, komisje, Senat ...

Na końcu - uchwalona ustawa trafia do Prezydenta, który też nie musi jej podpisać od ręki.

A tu - trzy miesiące.

Okazuje się, że żadne konsultacje społeczne nie są konieczne, aby uchwalić ustawę, z powodu której nikt co prawda nie dostanie wyższej emerytury, za to wszyscy - popracują o 5 i 2 lata dłużej.

Czyżby więc klucz leżał w tym, że wydłużenie wieku emerytalnego musi nastąpić w ciągu trzech miesięcy? Czemu musi? Co tak strasznego grozi finansom publicznym, że trzeba je ratować w sposób tak antydemokratyczny? Grozi nam krach finansowy?

Tak sądzę. Idziemy drogą grecką i grozi nam grecki scenariusz. Ale jeśli tak, to ja się DOMAGAM uczciwego poinformowania mnie o tym. Od tego zależą moje decyzje finansowe!

Polacy MAJA PRAWO wiedzieć, czemu skok na wolność Polaków musi się odbyć z pogwałceniem zasad demokracji i tak szybko.

P.s. Dziś u G.Chlasty w Tok FM była europosłanka PO, Lena Kolarska-Babińska.Ja to ja, PO jestem przeciwna od samego początku, ale mąż kiedyś na tę partię głosował i nie ma obecnie do niej aż tak niechętnego stosunku, jak ja. Ale nawet on uznał, że kobieta jest z innej planety ...

... a było to tak:

Chlasta, na zakończenie rozmowy poświęconej spotkaniu premiera z kobietami zapytał, czy PiS słusznie robi, nie zabierając ostatnio głosu, skoro jest PRZECIWNY PODNIESIENIU WIEKU EMERYTALNEGO.

L K-B natychmiast się ożywiła (oni w tej PO to jak Golemy, reagują na pewne słowa lub zbitki słowne) i wyrzuciła z siebie coś takiego: Niech partie opozycyjne będą nam wdzięczne, że to my się mierzymy z tym problemem, nie oni! I zamiast PROTESTOWAĆ PRZECIW REFORMIE *, niech każda partia przedstawi własny projekt ustawy na tematy związane z reformą emerytalną, a nieprzygotowane przez PO: PiS o opiece medycznej, SLD ... (nie dosłyszałam, co ma SLD przynieść w zębach, bo mąż ryknął takim śmiechem, że wszystko zagłuszył. Po czym powiedział (co mu się NIGDY nie zdarzyło jeszcze), że baba ocipiała. Premier "na klatę" i polityczną odpowiedzialność bierze wydłużenie wieku emerytalnego, ale ustawy ma mu pisać opozycja!

* Swoją drogą, jak trzeba mieć namiąchane pod kopułką, żeby mieć opozycji za złe, że protestuje przeciw pomysłom rządu?!!!

P.s. 2. Grzechorz Chlasta (Hlasta?) to BAAAARDZO specyficzny rodzaj dziennikarza. Dziecinnym głosikiem i wiecznie zdumiony, zawsze i wszędzie widzi PiS. Kiedyś, jakiś rok temu, gościli u niego Warzecha i Mazowiecki. Po dłuższej rozmowie Chlasta zapytał, co sądzą o tym, że PiS ... Warzecha bardzo stanowczo zaprotestował przeciwko rozmowom o czymś, co nie ma najmniejszego znaczenia. A Mazowiecki go poparł! Chlasta cichutko, z zażenowaniem, chichotał przez chwilę, po czym (zdziwionym tonem) ponowił pytanie w nieco innej formie. I Mazowiecki mu odpowiedział.

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka