Gdybym miała wymienić produkt, bez którego nie mogłabym się obejść, na pewno byłoby to jajko. Jajko jest pokarmem niemal doskonałym: świetne źródło łatwoprzyswajalnego białka w poręcznym opakowaniu. Jajko jest smaczne, zdrowe, łatwe w obróbce, no i niedrogie.
Do niedawna!
Unijni biurokraci, którym wysokie pensje pozwalają na przebywanie w równoległym na naszego wszechświecie - wszechświecie ludzi botatych i oderwanych od rzeczywistych problemów, jakie są naszym udziałem, postanowiło ulżyć doli kury. Podobno w zbyt ciasnych klatkach pedicure na pazurkach i m się psuło, i zadecydowano, że każda kura ma mieć do dyspozycji własnego koguta i co najmniej M-2.
Eurokraci w głębokim poważaniu mają to, że dzięki ich "dobroczynności" setkom tysięcy naprawdę biednych Europejczyków właśnie ucieka na wygodną grzędę jajko, które przez coraz większą część społeczeństwa traktowane będzie jako luksu. W Polsce istnieje całkiem pokaźna grupa osób, których po prostu nie stać na mięso, ale, do niedawna, mogły sobie pozwolić na jego substytut w postaci jajek. Co to kogo w Brukseli obchodzi, że - być może - jakieś dzieci umrą z głodu, z powodu niedożywienia? A jeśli nie umrą, to będą łatwiej łapać różnego rodzaju choroby? Kto by się tam dzieciakami przejmował? Kury są ważne!
Ja wiem. Rozumiem. Biedne kury. Ich warunki życiowe są fatalne. Tyle tylko, że jednak jestem przede wszystkim człowiekiem i dla człowieka odczuwam większą sympatię.
No, i to jest jednak cholernie niesprawiedliwe: do niedawna celebryci przekonywali, że należy jeść jajka oznaczone w specjalny sposób, jako hodowane w dobrych warunkach. Co prawda, nikt nie jest w stanie sprawdzić prawdziwości tych oznaczeń (ostatecznie sporo lat kazano nam żreć sól drogową, mimo różnych inspekcji), ale celebryci dzięki temu mieli lepsze samopoczucie: raz, że coś dobrego zrobili dla zwierząt, a dwa, że pokazali, że oni jadają DROŻEJ, niż my. No, a jak tu szpanować, kiedy jajka z fermy przegoniły ceną te od zielononóżki?
Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć, że ludzie wolą zjeść rzeczy lepsze, niż gorsze? I że jeżeli kupują tańsze jajka, to nie wyłącznie dlatego, że są bezmyślnymi sadystami, tylko ich po prostu NIE STAĆ?
A przecież wystarczy nam zostawić w kieszeniach nasze pieniądze, które państwo nam zabiera w podatkach, i już sami będziemy się dopytywać sprzedawców, które kury są karmione ptasim mleczkiem ...


Komentarze
Pokaż komentarze (17)