Animela Animela
305
BLOG

Niesiołowski i Polański

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 11

  To nie jest tak, że ja obu panów porównuję pod względem zasług. Polański to reżyser słynny na całym świecie, a poseł Niesiołowski ceniony jest tak więcej lokalnie;-D Natomiast przypadek obu panów jest dowodem na to, że Polska niepostrzeżenie przeszła z cywilizacji łacińskiej do turańskiej.

Nie ma w tym nic dziwnego - przecież nasz kraj jest właśnie granicą oddzielającą oba światy. Jest to natomiast zjawisko niesłychanie groźne.

Podstawą cywilizacji łacińskiej jest prawo, którego symbolem jest Temda - niewiasta z opaską na oczach i wagą w dłoni.  Oznacza to, oczywiście, że sprawiedliwość jest ślepa. Ponieważ każdy człowiek jest równy wobec prawa, to sądy muszą być ślepe na osobiste przymioty. Przed obliczem sprawiedliwości nie powinno mieć znaczenia, czy ktoś jest ładny, czy brzydki; bogaty, czy biedny; ładny, czy brzydki; sławny, czy nieznany; zasłużony, czy też nie.

Otóż na naszych oczach, stopniowo, ale konsekwentnie, ten filar cywilizacji zachodnie - równość wobec prawa - zostaje zastąpiony barbarzyńskim "wodzowi wolno więcej". 

Za PRL wiadomo było, że sądy są dla  "swoich". Trzeba jednak przyznać, że zdziczenie obyczajów było wtedy znacznie mniejsze, niż obecnie, i Paria bardzo się starała udawać, że PRL jest państwem praworządnym. Obecnie trwa proces odwrotny - istnieją próby, i to udane, wmówienie społeczeństwu, że istnieje kasta ludzi lepszych, stojących ponad prawem.

Bardzo spektakularnym przykładem tego nurtu był casus Polańskiego, który wielkim reżyserem jest, i dlatego nie można go osądzić za gwałt na dziecku. Tak to właśnie nam mówiono - nie twierdzono, że fakt nie miał miejsca, tylko, że ponieważ jest to osoba znana i podziwiana, to wolno jej więcej, niż szaremu obywatelowi. Nadczłowiek! Nietykalny!

Identycznie zachowanie Niesiołowskiego trłumaczy Pan Premier: no, pewnie Niesioł nie postąpił najładniej, ale to jest nasz Niesioł, zasłużony, i broni go Partia, więc jest nie do ruszenia.

Nie wyobrażam sobie zjawiska, które niosłoby z sobą większą szkodliwość, niż takie hodowanie kasty ludzi nietykalnych. Gdy władza oficjalnie twierdzi, że prawo można stosować wybiórczo, to znaczy, że wróciliśmy prosto do średniowiecza. Za chwilę wróci "ius primae noctis" i nawiązka.

Oczywiście, taka sytuacja jest niesłychanie korzystna dla władzy. Zapewne już niedługo usłyszymy pierwsze wyroki uniewinniające ze względu na przynależność sprawcy do kasty wyższej.

Nie mogę natomiast pojąć, jak taką sytuację mogą popierać obywatele. 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka