Nie powiem, kto się wyraża tak niegramatycznie - proszę mnie nie prosić!:)
Mnie zastanawia tylko jedno. Autor notki obiecał, że projekt ustawy skonsultuje z pracodawcami "oraz tymi wszystkimi podmiotami, którym nie podoba się kształt obecnych przywilejów związkowych".
Nie to, że chciałabym się czepiać, ale czegoś po prostu nie rrozumiem. Czy to tak właśnie powinny wyglądać konsultacje? Opiniowanie tylko przez jedną stronę sporu? .... Czy takie konsultacje się liczą? I po co one w ogóle, skoro z góry wiadomo, jaki będzie wynik? ...
A po drugie - skąd wiadomo PRZED konsultacjami, komu - poza pracodawcami - nie podoba się itd.? Wróżka powiedziała? Autor wywróżył ze szklanej kuli? Może skuteczniejsze są fusy od kawy? ....
No, i na koniec ta pewność: "z tymi WSZYSTKIMI podmiotami" ...
Wszystko to jest dziwne i tajemnicze, i bardzo intrygujące!



Komentarze
Pokaż komentarze (10)