Animela Animela
2331
BLOG

"W sieci" wymiata, czyli bracia Karnowscy górą!

Animela Animela Kultura Obserwuj notkę 20

         Od jakiegoś czasu przestałam kupować oba nasze niezrównane tygodniki "niepokorne", ale jednak kobieca ciekawość czasem bierze górę, i jakoś tak, zupełnie od niechcenia, w przelocie, wzięłam do ręki tygodnik, co to stoczył heroiczny bój o "sponsoruje literka W" (dobrze, że tego nie foliują!). Roztargnienie, czyste roztargnienie spowodowało, że zupełnie odruchowo zrobiłam ruch kartkowania, i ....  własnym oczom nie uwierzyłam, więc spojrzałam jeszcze raz, już z premedytacją, i .... osłupiałam!

          W środku jest PROGRAM TELEWIZYJNY!!!

          Przysięgam, że nie kłamię - tygodnik "młodej Polski", redagowany przez wściekle "niepokornych" publicystów, jako wabik na klientów .... oooops, przepraszam, P.T. Czytelników .... zamieszcza całotygodniowy program telewizyjny! :)

           Najpierw dostałam ataku śmiechu, a potem spoważniam: cóż, grunt, to dobre wyczucie targetu.

           Najwidoczniej w świecie wydawcy "W sieci" uznali, że niezbędnikiem wiernego ich czytelnika - niczym "Niezbędnik" Polityki jest konieczny do życia jej fanom  - jest właśnie program telewizyjny. Czytacz "W sieci" nie może skupić się na lekturze, jeśli nie ma pewności, czy w tym samym czasie nie leci przypadkiem "Taniec z nożami" lub "N jak nudy" .... :)

            No, proszę ja Miłych Państwa - wygląda na to, że z takim wyczuciem rynku i znajomością upodobań swoich czytelników, to bracia Karnowscy niedługo opanują cały rynek kolorowych magazynów w Polsce!

             "TeleTydzień" zapewne lada chwila zbankrutuje, no bo po co przepłacać, kupując dwa opiniotwórcze tygodniki, skoro można jeden? .... 

              No, tak. Bracia Karnowscy. Młodzi, dynamiczni i niepokorni. Klasa sama w sobie! Panowie, przyjmijcie, proszę, bardzo pokorne wyrazy uznania! Tak się kosi konkurencję!

               W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, niż wyrazić przekonanie, że pp. Karnowscy powinni za każde pieniądze podkupić z "Do rzeczy" Panią Kamilę Baranowską. Też młoda, też ładna, i cudownie, moim zdaniem, potrafi zaspokoić oczekiwania czytelników "W sieci", a pewnie nawet zwiększyć ich liczbę. Pani ta jest bowiem wielką znawczynią plotkarskich portali. Jak chyba nikt w Polsce orientuje, kto się z kim pokłócił i komu oraz jak trzeba błysnąć majtkami, żeby zrobić karierę. Prawie dziennikarka śledcza.

                Nie to, że w "Do rzeczy" jakoś odstaje profilem, zaniża poiom bądź nie nadąża za resztą redakcji, bo jest wręcz przeciwnie. Ale gdyby trafiła do "W sieci", to tygodnik ten wyparłby wówczas i tygodniki opinii, i plotkarską prasę, i "TeleTydzień". Potęga medialna jak, nie przymierzając, imperium Ojca Rydzyka! :)

                 Jaka oszczędność piepiędzy i lasów, nieprawdaż? ....

 

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Kultura