.... nigdy by się o Tobie dziennikarz nie dowiedział :)
Jeszcze do niedawna myślałam, że PO zostanie znokautowane przy okazji kolejnej afery, mniejszej lub większej. Niestety, leminżeria okazała się nieziemsko odporna na przekręty dowolnego rodzaju i wielkości. Nie wzięłam pod uwagi jednego - a przecież powinnam była: Platforma "Obywatelska" zostanie zmieciona poprzez eksport do Europy naszych największych skarbów: Króla Donalda i Królowej Elżbiety.
Wyborcy PO, co miałam okazję oglądać na bieżąco, ze wytrzeszczem oczu i szczęką opadniętą na podłogę obserwowały przesłuchanie Bieńskowskiej. Biedne, ufne stworzenia, które autentycznie wierzyły, że ekipa PO to ludzie - w przeciwieństwie do PiS - obyci w świecie, biegle władający wieloma językami, profesjonalni w każdym calu - popis twardej babki z tatuażami nabawił je ostrej nerwicy. Poczuły się osobiście zdradzone. Znajoma przez kilka dni każdą rozmowę zaczynał i kończyła słowami "Myślalam, że ona jest lepsza!" ... Pozostali wyborcy PO nie afiszowali się aż tak, ale co niektórzy żołnierskim słowem wyrazili stosunek do poziomu, jaką sobą zaprezentowała Elka. No trauma!
No, ale to tylko królwa. która się okazała żebraczką. Natomiast po wybraniu Tuska na króla Europy radości nie było końca. Rozpromienione lemingi nie mogły się powstrzymać przez uśmiechami dumy, rzucały od niechcenia: "No, to jednak jest coś! Prezydent Europy!".
Niestety, blamaż króla Donalda z językiem angielskim pozostawił podobną traumę, jak z królową tatuaży, tylko większą. Leminżeria najzwyczajniej w świecie się zawstydziła ... co o nas pomyślą w Europie! :) ...
... a wsttydiwu tiwarztszt wkurzenie. Nie takiego Tuska hodowali sobie w sercach przez całe lata, który martwym językiem recytuje teksty wyuczone na pamięć, a potem jeszcze - jak to ujął kolega-lemiing - spier... przed dziennikarzamia ... Nie takiego króla Europy im obiecano, nie takiego władcę świata oni sobie życzą! ...
No, i pierwszy szczyyt przygotowany przez brukselskiego strażnika żyrandola. Żenujący materiał, ucieczka przed dziennkarzami i krytyka w zachodniej prasie ... Dla lemingów to koniec świata!
Nigdy, ale to nigdy, nie pisałam po żadnej aferze, że "to koniec PO". Byłam naocznym świadkiem, ze wyborcy tej partii gotowi są wybaczyć każdą kradzież, każdą nieudolność, każdą podłość - byle nas chwalono na zachodzie. I chwalono.
Aż pochwały się skończyły, a zaczęła się krytyka. Lemingi tego nie zniosą. To idiotyczne, irracjonalne, pozbawione sensu, ale tak to właśnie u nich działa. Małomiasteczkowe, zaściankowe, a nawet wsiowe "co o nas powiedzą". Nie w Polsce - w Europie. A skoro mówią źle ...
A przecież to jeszcze nie wszystko. Aroganccy królowie - Donald i Elżbieta - są przyzwyczajeni do kacykowskiego stylu uprawiania polityki: buty, intryg, nieliczenia się z opozycją, obrony ze strony mediów, szczucia jednych na drugich. Oboje są zbyt starzy, by zmienić tę PRL-owską mentalność i będą chcieli otoczenie przystosować do siebie. A nie wiedzą jeszcze, że zachodnie standardy NAPRAWDĘ odstają od "WYSOKICH PO-wskich o lata świetlne.
Oj, będzie się działo. Zarówno zachodni dziennikarze, jak i polskie lemingi, zobaczą jeszcze duuuużo interesujących zjawisk.
I dziś mogę optymistycznie napisać: w najbliższych wyborach parlamentarnych nie ma takiej siły, która pozwoliłaby koalicji przeważyć szali na swoją korzyść. Nie da się.
Proszę mi wierzyć, widziałam to na własne oczy: leminigi ich już nie kochają!


Komentarze
Pokaż komentarze (77)