Jutro w Paryżu ma się odbyć marsz przeciwko terroryzmowi. Jak to ujęła nieoceniona Gazeta Wyborcza - "do jego zorganizowania wezwały wszystkie partie polityczne prócz skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, a także największe związki zawodowe i organizacje praw człowieka". No i od razu robi mi się cieplej na sercu, że jestem "skrajnie prawicowa".
Organizowanie wszelkiego rodzaju "marszów przeciwko" (zabijaniu, przemocy czy terroryzmowi) od zawsze uważam za przejaw skrajnego debilizmu. Już widzę pijaczka bijącego żonę, jak po obejrzeniu marszu nawróci się i stanie lepszym człowiekiem ... Kilka lat temu Ameryka zamarła ze zdumienia, gdy się okazało, że na czele marszu przeciwko morderstwom nastolatek stali ... właśnie ci mordercy. Oczywiście, żeby się czemuś takiemu dziwować, trzeba naprawdę mieć IQ w okolicach 60 i zerowy kontakt z rzeczywistością.
Na co liczą organizatorzy i uczestnicy jutrzejszego marszu? Że jakiś Mustafa się wzruszy jego ogromem i pięknem i wyrzuci broń do Sekwany? ...
Boszszszsz ...
Oczywiście, "Prezydent" Tusk i nasza premier też wezmą udział w tym kretyńskim zlocie, przysparzając Polsce wstydu przed ludźmi myślącymi ... Trudno - co do nich i tak nie miałam nigdy złudzeń.
Eksperci od terrozyzmu są zgodni: taki marsz w takim czasie to po prostu dolewanie benzyny do ogniska, które i tak nieźle już się pali. W sytuacji, gdy nie wiadomo, czy wszyscy terroryści zostali zlikwidowani (a raczej - gdy istnieje pewność, że tak nie jest) organizowanie jutro marszu przeciw terroryzmowi jest kolejną prowokacją, mającą skusić jakiegoś świra do strzałów lub podłożenia bomby.
Oczywiście, chcącemu nie dzieje się krzywda, więc o uczestników marszu w ogóle się nie martwię - pod warunkiem, że nie będą zabierać z sobą dzieci. Jeśli jakiś półmózg narazi dziecko na niebezpieczeństwo, należałoby rozważyć odebranie mu praw rodzicielskich.
Mam szczerą nadzieję, że ktoś wreszcie ruszy tymi kilkoma szarymi komórkami i do tego debilnego marszu nie dojdzie. A jeśli dojdzie, to że nie będzie ofiar.
A jeśli jednak ofiary będą, a nasi ukochani przywódcy skorzystają z tego do zmniejszenia nam jeszcze bardziej zakresu swobód obywatelskich, to trzeba będzie ich oskarżyć o umyślne podżeganie do aktów terrorystycznych.
I piszę to śmiertelnie poważnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (254)