Czytałam dziś w wiadomościach, że pani premier nie będzie dyskutować na ulicy. Jej zdaniem, ulica nie jest dobrym miejscem na dialog. Górnicy i rolnicy to nieodpowiedzialni wichrzyciele, którzy powinni zrozumieć, że rząd ma priorytety i przecież ośmiorniczek sobie od ust nie odejmie dla ich bezczelnych fanaberii. A w ogóle, to skoro rozpasani dobrobytem górnicy i bogaci rolnicy w drogich traktorach nie mają na chleb, to niech jedzą ciastka! ...
Na poparcie tego wyważonego, koncyliacyjnego, stanowiska pani premier, policja litościwie użyła broni gładkolufowej. Litościwie, bo przecież mogła użyć pocisków dum-dum. A co! Jak dialog waaadzy ze społeczeństwem, to niech będzie głośno ...
Koś gdzieś napisa (dobra - Janusz Szewczak na portalu w polityce.pl), że broni gładkolufowej użyto bodajże po raz pierwszy od czasów stanu wojennego i kopalni "Wujek". Nie jest to informacja prawdziwa: ostatni raz takiej broni użyto za rządów premiera Dolanda Tuska, dla stłumienia protestów tzw. mrówek. Było to na samym początku jego pierwszej kadencji, mam więc szczerą nadzieję, że użycie tej broni do tłumienia zamieszek w końcówce kadencji premier Kopacz oznacza spięcie klamrą tych niesłychanie dla Polski ośmiu lat i, szczęśliwie, wieszczy ich koniec.


Komentarze
Pokaż komentarze (111)