11 obserwujących
554 notki
644k odsłony
262 odsłony

Głosowania w Sejmie to kolejna, choć krótka "wizerunkowa" porażka PIS

Wykop Skomentuj3

Publicystyka oraz wszelkiej maści dziennikarze w dalszym ciągu żyją kwestią głosowania w Sejmie, a w zasadzie jego powtórzenia wobec, jak to ujmują rządzący braku pełnego działania systemu, który miał te głosy liczyć. A tym bardziej, że chodzi o głosowanie ws. nowych członków KRS. Media sympatyzujący z władzą mówią o normach prawnych, których nie przekroczono, a ci będący z drugiej strony, mówią o zamachu stanu czy co poniektórzy o stalinizmie w głosowaniu. Kwestia ta jest dosyć prosta, można ją skomentować w kilku zdaniach i do niej nie wracać.

Po pierwsze: trudno się nie zgodzić z głosem wielu komentatorów, że doszło tutaj do naruszenia obowiązujących norm prawnych. Jeśli wystąpiły ku temu przesłanki, aby dane głosowanie powtórzyć, to nie widzę nic zdrożnego, aby to zrobić. Jeśli posłom czy to PIS czy PO nie działały przyciski, to tak należało postąpić. Więc tłumaczenia posłów KO, że jest to straszna rzecz dla demokracji, jest głupotą, bowiem z tego co wiadomo i oni zgłaszali jakieś problemy z głosowaniem

Po drugie: Kandydaci do KRS ze strony opozycyjnej w gruncie rzeczy i tak by nie przeszli w głosowaniach. Więc w sumie czy by głosowanie było powtórzone czy też nie, i tak nie miałoby to większego znaczenia. Owszem kultura i poszanowanie wspólne wymaga pewnych standardów przejrzystości i uczciwości, ale one w polskim parlamencie już dawno zostały pogrzebane i nie mają większego znaczenia.

I w sumie na tym można zakończyć całość podsumowania, ale jest jedno ale, w które moim zdaniem PIS się wkopał. Otóż jest to rozmowa marszałek Witek z jedną z posłanek tej partii. Mowa jest o przegranych głosowaniach, reasumpcji etc. Niby rozmowa jakich wiele w Sejmie, ale znowu partia rządząca wpada w tzw. "łamanie dobrych obyczajów". Po raz kolejny daje się przyłapać na dwuznacznej rozmowie z której potem i tak nic nie wynika, ale jednak się stało. Nie jest to pierwszy raz i wizerunkowo na tym z pewnością rządzący stracą. Niewiele i na krótko, ale jednak. Takie sytuacje na początku kadencji nie powinny mieć miejsca i pewne dobre obyczaje i standardy ze strony PIS, powinny być zachowane. Posłowie mieli sporo czasu, aby wyciągnąć z tego wnioski. Niestety tego nie zrobili.

Podsumowując: nie ma żadnego złamania demokracji po raz kolejny, jak to mówi opozycja. W innych krajach można usłyszeć o gorszych rzeczach w parlamencie, więc u nas ogólnie rzecz biorąc, nie stało się absolutnie nic wielkiego. Może to być natomiast ostrzeżenie dla głównej partii w kraju, aby lepiej pilnować się i nie wikłać w różne rozmowy, które potem mogą zostać różnie wykorzystane.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka