11 obserwujących
564 notki
664k odsłony
1906 odsłon

Chyba nie jestem "porządny". W odpowiedzi red. Pawłowi Wrońskiemu

Wykop Skomentuj24

Trwa walki o głosy przed II turą wyborów prezydenckich. Wydawałoby się, że rywalizacja o elektoraty, które poniosły porażkę, będzie prowadzona w zgodzie z poszanowaniem każdego i przede wszystkim uczciwa. Niestety nie każdy trzyma nerwy na wodzy i nie umie zmienić starych przyzwyczajeń i nawyków. Co poniektórzy rozpoczęli ataki, często ironiczne, ale łatwe do zrozumienia, już po I turze.

Taki atak rozpętał red. Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej".W jednej z polemik powyborczych na Twitterze stwierdził, że w Warszawie "trzaska, aż miło". W odpowiedzi usłyszał, że wyborów nie wygrywa się w Warszawie, a w całej Polsce. W końcu po krótkiej wymianie zdań, napisał krótko, że w całej Polsce mieszkają porządni wyborcy, ale jednocześnie stwierdził, że owi "porządni" nie robią pewnych rzeczy. W internecie zawrzało, ale z tego co wiem, to red. Wroński nie przeprosił tych, którzy mogliby zostać urażeni ani także nie reagował na tweety osób, które próbowały go przyhamować. 

Otóż i jak powiem szczerze poczułem się urażony. I jednocześnie pragnę zostać tym nie porządnym. Bo oczywiście jak wiadomo ten porządny i odpowiedzialny demokrata to taki, który głosuje tak, jak chce główny nurt i elity. Jest to jednocześnie wyborca zmanipulowany, bowiem głosowanie demokratyczne to takie, gdzie każdy oddaje wolny, niezależny głos. A taki powinien być przyjęty i zaakceptowany przez drugą stronę. Poza tym co oznacza słowo "porządny" w mniemaniu red. Wrońskiego?Otóż tego niestety nie wyjaśnił i chyba wyjaśnić nie chce, bowiem dyskusja szybko się ucięła.Ja uważam, że słowo "porządny" oznacza w moim rozumieniu także godne, szlachetne i uczciwe postępowanie w swoim życiu. Wobec siebie, ale i przede wszystkim wobec innych. A wobec siebie oznacza nic innego jak głosowanie i wybieranie przedstawicieli narodu według własnego poglądu i swoich przekonań. Niestety to nadal jest nieakceptowane przez drugą stronę politycznego sporu. I można im tłumaczyć swoje racje, ale ona i tak musi być po ich stronie. I tak się to kręci, bowiem elity czuły się i czują się bezkarne, bowiem dalej uważają się za lepszych i na takich, na których nikt nie odważy się podnieść ręki. A jeśli nawet to będzie to głos nie znaczący.

Na szczęście w wyborach , ich głos nie jest decydujący, ale głos wielu milionów Polaków mieszkających w małych miejscowościach i na wsiach. Tam te nauki elit jeśli docierają, to uważane są za nieprawdziwe. I to prawda, bowiem ta mieszkają ludzie, którzy mają swój rozum i wiedzą, co się zmieniło w ich życiu na lepsze. I mają prawo to wyrazić.

Nie sądzę, aby red. Wroński mnie czy innych przeprosił za swoje wpisy. On pewnie uważa, że nie musi, bo to żart. Ale żartować też trzeba umieć. A mentalność innych trzeba poznać wyjeżdżając nieco z miasto redaktorze. A nie oceniać z pozycji warszawskiego stołka.

Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka