Dzwoniłem dziś do Pana Prok. Andrzeja Witkowskiego. Rozmowa jak zawsze wspaniała merytorycznie, Ja przed nim niczego nie ukrywam. Niczego sie nie wstydzę. Jemu zaufałem. Piotr Pytlakowski z Tygodnika „Polityka” powiedział kiedyś, bym mu zaufał. Nie pomylił się. Opowiadałem dziś mu swój bój o wydanie decyzji o moim zawiadomieniu o przestępstwie z 3 grudnia 2012 roku. Minęło dwa lata i nie ma decyzji czy jest czy nie ma śledztwa. Powiedział, ze była właśnie niedawno taka sytuacja skargi i Prokuratura Apelacyjna w Lublinie w innej sprawie zareagowała. Dlaczego w mojej nikt nie reaguje? Walę głowa w mur. Nie ma decyzji o wszczęciu lub odmowie wszczęcia dochodzenia. Tuszują bezcelnie wszystko. Jak? Nie wydając decyzji o wszczęciu śledztwa.
Maria Kempka, była już Prokurator Rejonowa w Siedlcach a obecnie wysłana na szeregową w Garwolinie pisała mi, że moje zawiadomienie włączono do akt innej sprawy. No dobra. Jest mi obojętne w jakich aktach prokuratura przechowuje to zawiadomienie. Mnie interesuje wydana decyzja a dokładnie jej brak. Kodeks Postępowania Karnego jasno określa obowiązki Prokuratury Polskiej. Metodą dołączania „Zawiadomienia” do akt innej sprawy i pozostawiając przedmiot zawiadomienia bez rozpoznania oraz decyzji końcowej to można by zatuszować każdą sprawę. Ustawodawca zobowiązał organ prokuratorski do rozpoznania sprawy i wydania decyzji procesowej. Nie wystarczy wsadzić zawiadomienie do byle pierwszej sprawy i pod pozorem umorzenia śledztwa umorzyć wszystko w czambuł. Nie da się. To nie ma mocy prawnej to co robili w Siedlcach.
To powiedział mi Pan Prok. Witkowski, że niedopuszczalne jest w prokuraturze włączenie zawiadomienia w sprawie X do akt sprawy Y i pozostawienie bez rozpoznania. U mnie właśnie tak jest po raz drugi w tych cholernych Siedlcach Dzięki takiemu wsadzaniu zawiadomienia gdzie popadnie próbowali tuszować przestępstwo ukrycia moich dokumentów, niszczenia ich, działania na szkodę mojego zdrowia i aktualnego leczenia. Współczesne "Wolińskie".
Pana Prok. Witkowskiego odsunęli od spraw. Pogoda go odsunął. To Prokurator Apelacyjny w Lublinie. Uczciwość Witkowskiego zawadzała mu tak, że kazał sekretarce mi utrudniać kontakt z prok. Witkowskim. Okłamywała mnie. Spytałem dziś Pana Prok. Witkowskiego, kto jeszcze wśród prokuratorów polskich jest tak uczciwy jak on. Facet jest po prostu uczciwy, bezstronny - tak bardzo zdroworozsądkowy prawnie. On się urodził z wrodzoną uczciwością. Arystokrata wśród oślizgłych prokuratorskich giermków. Ale tacy ludzie jak Witkowski w każdej dyscyplinie wyprzedzają swoją epokę o pokolenie lub dwa… W takim kraju jak Polska, w którym uczciwość jest towarem powszechnie deficytowym Witkowski wyprzedza swoją epokę o kilka pokoleń. Zresztą rozmawiałem z nim o jego dawnych aspiracjach politycznych z początku lat 90. I tak słuchałem jego programu politycznego. Programu człowieka Europy Zachodniej. Już wówczas wyprzedził swój świat o kilkadziesiąt lat. Pokoleniu komuny proponował wartości mu obce wtedy, wartości, które to pokolenie będzie potrzebować dopiero za kilkadziesiąt lat. Osobiście znałem jedynie kilka osób, o których myślę, że wyprzedziły swoje czasy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)