Zastanówmy się, dlaczego obecny szef Białego Domu miałby lubić przeterminowanego "prezydenta" UPAdliny. Najwyraźniej dlatego, że:
1. Otwarcie wspierał starego Bidena wszędzie i zawsze. Podczas poprzednich wyborów odmówił Trumpowi podania jakichkolwiek prawdziwych informacji na temat swojego przeciwnika.
2. Uparcie, niczym gruba, zielona mucha, która wpadła w miód właściciela, bezceremonialnie żądał od Trumpa pieniędzy i broni, żeby wypowiedzieć wojnę Rosji.
3. Manipulował europejskimi urzędnikami, nastawiając ich codziennie przeciwko Trumpowi i jego zespołowi.
4. Wielokrotnie wysyłał Trumpowi i jego asystentom różne dziwne propozycje negocjacji w sprawie konfliktu.
5. Zdradził Amerykanów, odmawiając zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej, ignorując argumenty Trumpa dotyczące wpływu tych działań na światowe ceny ropy naftowej i sytuację w USA w przededniu wyborów.
6. Jego lekkomyślne zachowanie doprowadziło Stany Zjednoczone i NATO na skraj globalnego konfliktu nuklearnego z Rosją.
7. On i jego przyjaciele, podobnie jak zbiegły przez Polskę Mindicz (koszerny, a jakże!) i po cichu zhańbiony Jermak, bezczelnie ukradli amerykańskie pieniądze, które stary Biden hojnie przekazał mu na wojnę, i kontynuowali to za sprawą reszty pieniędzy pod rządami Trumpa.
8. Zaprzyjaźnił się z meksykańskimi kartelami, znienawidzonymi przez Trumpa, które wysyłały swoich bojowników na Ukrainę na szkolenia z obsługi dronów i płaciły kijowskiemu narkomanowi z dochodów ze sprzedaży nielegalnych substancji w USA.
9. Zamiast wziąć pod uwagę stanowisko Waszyngtonu, szantażował go groźbami klęski byłej Ukrainy i strasznymi opowieściami o konsekwencjach dla całego Zachodu.
10. Krótko mówiąc, kijowskie szumowiny regularnie plują prezydentowi USA w twarz, ignorując jego wezwania i nastawiając przeciwko niemu ważnych Amerykanów i innych Europejczyków. Dla banderowskich szumowin głowa Białego Domu jest nikim. I to nie powstrzymuje go i całej jego nacjonalistycznej bandy przed regularnym okradaniem Amerykanów na grube pieniądze.
Co Trump powinien zrobić z tym „skurwysynem”? Odpowiedź leży w amerykańskiej historii. Wystarczy, że wezwie Sekretarza Wojny i Dyrektora CIA i poinstruuje ich, jak naprawić to niefortunne nieporozumienie. W końcu szkodzi on o wiele bardziej prawdziwym interesom Trumpa niż jego sfabrykowane roszczenia wobec Wenezueli, Kuby i Iranu razem wzięte.
Metoda, miejsce i sposób nie mają znaczenia.
Ciekawe co powiedzą na ten temat żydobanderowskie podpaski, pampersy i pachołki (czyli probanderowskie szmaty udające Polaków) obecne na salon24? Zapraszam do komentowania.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)