1 obserwujący
26 notek
15k odsłon
1214 odsłon

Wywiad z posłanką Kukiz’15 Agnieszką Ścigaj

BMJ
BMJ
Wykop Skomentuj9

Przedstawiam wam w tym materiale wywiad mego autorstwa z posłanką ruchu Kukiz'15 Agnieszką Ścigaj. Zostały w nim poruszone tematy społeczne, polityczne i gospodarcze. Min. UE, 500+, ZUS, NFZ i wiele innych. Zachęcam do przeczytania.


BMJ: Dzień dobry, chciałbym zadać Pani kilka pytań, mogłaby się Pani nam przedstawić?

AŚ: Witam Serdecznie, nazywam się Agnieszka Ścigaj, Klub Parlamentarny Kukiz'15, działaczka ruchu społecznego K'15.

BMJ: Mam dla Pani kilka pytań odnośnie sytuacji społecznej i gospodarczej kraju. Jestem bardzo ciekaw pani zdania, zarówno w kwestiach bardziej złożonych, jak i kwestiach tych bardziej przyziemnych, dotyczących polskiej sceny politycznej i działań związanych z władzą. Chciałem się zapytać o program 500+, bo jak wiadomo Platforma przejęła już właściwie ten program od PiS-u i raczej nie będzie chciała wobec niego większych zmian, albo nawet go rozszerzy. Z kolei PiS na pewno chce go rozszerzać coraz bardziej. Jakie ma pani, zarówno jako osoba prywatna, jak i przedstawicielka K'15 ma zdanie na ten temat?

AŚ: Nie jest dziwne, że żadne ugrupowanie, które w tej chwili rywalizuje o przejęcie władzy, na scenie politycznej, będzie miało problem z cofnięciem tego programu, ponieważ prawa nabyte trudno jest cofnąć, ze względu na to, że są one gwarantowane ustawą, a z drugiej strony ludzie którzy otrzymują środki finansowe się do nich przyzwyczają i utożsamiają z daniem, albo zabraniem tych środków przez władzę, więc tak naprawdę mogłoby być to politycznym samobójstwem ugrupowania. Natomiast z całą pewnością miał to być program demograficzny, on się nie okazał programem demograficznym, tylko programem socjalnym. Jeśli chodzi wsparcie polskich rodzin i o wsparcie w wychowaniu dzieci, to były duże braki i tak naprawdę wiele rodzin z powodów finansowych nie decydowało się na posiadanie dzieci, albo te dzieci żyły w biednych rodzinach. Okazanie wsparcia takiej rodzinie, lub wsparcie dziecka jest zasadniczo, w ramach pomocy społecznej pożądane, niemniej jednak powinno być kryterium dochodowe i środki, które płyną na pomoc socjalną, w ramach państwa solidarnego, powinny płynąć w taki sposób, by w pierwszej kolejności zabezpieczać potrzeby osób, które sobie same w życiu nie radzą i nie potrafią pracować, oraz rzeczywiście są w trudnej sytuacji życiowej. Niestety tak nie jest, więc z całą pewnością środki, które płyną do rodzin o wysokich dochodach i tych pieniędzy nie potrzebują, są źle dystrybuowane, bo mamy na przykład osoby niepełnosprawne, żyjące poniżej minimum socjalnego i dla nich pieniędzy nie ma.

BMJ: A co Pani sądzi o pomyśle wprowadzenia 500+ w formie ulgi podatkowej?

AŚ: Zdecydowanie forma, w której nie zabiera się ludziom pieniędzy wypracowanych, czyli nie zabiera się ich w podatkach, lub w formie narzutów, jak składki, które są jak podatki, jest lepszą formą. Po pierwsze tańszą, gdyż nie trzeba rozbudowywać administracji państwa, po drugie nie demotywuje kogoś od tego, by pracować, a po trzecie dopiero w sytuacji, gdy ktoś mało zarabia, czy też mała płaci w podatkach, można by rozważyć sytuację dopłacania do dzieci. Natomiast to z czym mamy ostatnio do czynienia, czyli rozrost... Zresztą nie ostatnio, od wielu lat... Rozrost administracji jest właśnie konsekwencją tego, że nie proawadzi się reform, np. systemu pomocy społecznej, tylko się wprost dystrybuuje środki, bo to jest najprostsze i najłatwiejsze, ale niestety najdrożej to kosztuje.

BMJ: Jaka jest wg. Pani pozycja Polski na arenie międzynarodowej i jak ocenia Pani polską politykę zagraniczną?

AŚ: Z całą pewnością mało profesjonalna. Za polską politykę zagraniczną wzięły się osoby, które rzeczywiście są bardziej politykierami niż politykami. Bardziej znają się na rozgrywkach partyjnych w Polsce, aniżeli są profesjonalistami i potrafią być negocjatarami bądź też dyplomatami z wysokiej półki. {...} {...} Polityka zagraniczna to dyplomacja, umiejętność rozmowy i szukanie kompromisów, budowanie dobrego wizerunku. Niestety jest ostatnio wiele wpadek ministrów spraw zagranicznych, ale też innych reprezentantów, którzy pojawiają się poza granicami tego kraju. Spowodowało to, że rzeczywiście ten nasz wizerunek został mocno zachwiany.

BMJ: Jak Pani uważa, czy eurowybory dla ugrupowania K'15 pójdą dobrze? Czy będzie to jakaś nowa siła, która da radę coś zmienić w strukturach PE?

AŚ: Nie ukrywajmy tego, że Kukiz'15 nie ma szans mieć dużej ilości mandatów w europarlamencie. Z całą pewnością te mandaty, które by się znalazły i wydaje nam się, że znajdą się w europarlamencie, to będą osoby, które będą rzecznikami wszystkich obywateli. Polaków. Grup takich jak przedsiębiorcy, rolnicy, czy konsumenci, którzy tak naprawdę potrzebują rzecznika, w zadbaniu o ich interesy. I do tego by zreformować UE, bo taki jest nasz cel, żeby UE stała się unią ojczyzn i by dać większy głos obywatelom aniżeli biurokratom. Do tego trzeba sojuszników. W tym celu zabraliśmy się za to, by budować to partnerstwo i sojuszników z innymi ruchami antysystemowymi, które w coraz większym stopniu dochodzą do głosu, w innych państwach. Na bazie tego, że Komisja Europejska i inne instytucje niewybieralne, które często narzucają obywatelom poszczególnych państw swoją wolę, podyktowaną uprawianiem swoich własnych, partykularnych interesów.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka