0 obserwujących
17 notek
9152 odsłony
  443   0

Coronavirus: koronne argumenty

Nowy wirus jest faktem. Nowy wirus jest groźny. Wymaga nadzwyczajnych środków - jak na wojnie. Mamy więc wojnę - na różnych frontach. A wojny trwały różnie: 6 dni, 6 lat, 30 lat, 100 lat. Ludzkość jako całość je przeżyła, ma więc szansę przeżyć również tą. Taka jest moja perspektywa widzenia sytuacji. Wojna - to nigdy nie jest życie normalne. W wielu stronach świata obecnie toczą się wojny. Ludzie tam też nie żyją normalnie i przed wojną kowidową też normalnie nie żyli. A więc nie jestem - nie jesteśmy - żadnym wyjątkiem. Zdarza się. W historii powszechnej. I w osobistych  historiach poszczególnych ludzi.

1. DYSCYPLINA SPOŁECZNA

Konieczność dyscypliny w obliczu nowych zagrożeń np. biologicznych lubię porównywać do konieczności przestrzegania przepisów ruchu drogowego w zmotoryzowanym świecie. Pojawiły się pojazdy mechaniczne, koniecznością stało się wprowadzenie regulacji prawnych, i to - BARDZO OSTRYCH! I nikt przy zdrowych zmysłach nie protestuje przeciwko ograniczeniom swobody poruszania się po drogach. Powtórzę: nikt przy zdrowych zmysłach. W zagęszczonym świecie nie da się żyć inaczej.

Na czerwonym świetle jesteśmy zobowiązani zatrzymać się, nawet jeśli w promieniu kilku kilometrów nie ma żadnego pojazdu. I nikt o zdrowych zmysłach w odniesieniu do przepisów drogowych nie wygaduje o jakimś spisku mającym na celu ograniczenie demokracji, wolności obywatelskich, czy niecnemu zmniejszaniu tempa poruszania się populacji pieszych/kierowców w celu odzwyczajenia ludzkości od poruszania się w ogóle, czy coś innego w tym spiskowym stylu. I nikt przy zdrowych zmysłach nie używa argumentów tego typu, że on nie zna osobiście nikogo, kto zginął z powodu zlekceważenia czerwonego światła, więc sygnalizacja drogowa nie jest potrzebna.

2. IZOLACJA

Jak zawsze w historii różnych epidemii jest to podstawowa metoda ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby. Jedynie zewnętrzne warunki izolacji zmieniają się wraz z zmianami cywilizacyjnego otoczenia. A to, że rozpędzona ciężarówka (np. epidemia ospy prawdziwej) jest bardziej groźna od rozpędzonego motocykla (np. epidemia obecna), nie oznacza, że nie należy przestrzegać zasad ruchu drogowego, jeśli na drodze widzimy jedynie motocykl.

3. SZCZEPIONKA

Zgadzam się, że ze szczepionkami trzeba postępować b. ostrożnie. Natomiast w załączonym wywiadzie epidemiolog dr Zbigniew Hałat ostrzegając przez zbyt pochopnym stosowaniem szczepionek wyraźnie mówi, że IZOLACJA, DYSTANSOWANIE, MASKI - są koniecznymi zabezpieczeniami. To są metody wypracowane PRZEZ WIEKI doświadczeń ludzkości w walce z różnymi epidemiami - nagranie od 11:11.

Nie mam wątpliwości, że przemysł farmaceutyczny zobaczył w obecnej sytuacji dochodowe Eldorado. Z drugiej strony ludzie chwytają się brzytwy w chwili zagrożenia. Na początku XX wieku grypę-hiszpankę zwalczano dużymi dawkami aspiryny, które zabijały leczonych. Konkluzja: ostrożnie z lekami.

4. ZAGROŻENIA POLITYCZNE

Jeśli natomiast idzie o zagrożenia dla tego, co nazywamy demokracją w świecie koniecznych ograniczeń "izolacyjnych" powodowanych zagrożeniami biologicznymi, rozwiązanie i ratunek widziałabym w promocji tego, co nazywane jest demokracją partycypacyjną/bezpośrednią (demokracja 2.0) w rodzącym się społeczeństwie informacyjnym (społeczeństwie sieci). Pandemia procesy informatyzacyjne wydaje się przyspieszać, więc istniałaby szansa na zbudowanie takiego modelu rządów, który może stanowić obronę przed zakusami możnych współczesnego świata, wykorzystujących obecny kryzys epidemiczny w celu ustanowienie władzy nowych "panów". Sądzę, że o to trzeba walczyć. Walka o powyższe jest zadaniem dla ludzi młodych. Ja psychicznie nastawiłam się na "wojnę stuletnią" z obecnymi zagrożeniami, ale pewnie i tak do jej końca nie dożyję.



Powyższy tekst jest kompilacją moich komentarzy zamieszczonych pod notkami:

Intuicja: A co, jeśli przed nami wiek epidemii ?
Rafał Sroczyński: B.szef GIS: Bezwzględna mafia promuje nieprzebadane szczepionki za pomocą prym. propagandy
Alderamin123: Kiedy wróci normalne życie?
Czuwia: Jestem w czerwonej strefie



.

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości