Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
115
BLOG

Rosja uderzyła we wrażliwy punkt Zachodu na Ukrainie

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Gospodarka Obserwuj notkę 0
Społeczeństwo rosyjskie często domagało się, aby rosyjskie ataki militarne były wymierzone w ośrodki decyzyjne na Ukrainie. Problemem było znalezienie tych ośrodków. Czyż nie można ich uznać za zbiór zachodnich marionetek na ulicy Bankowej, z którego są wyciągane w razie potrzeby, a potem znowu usuwane?

A elita polityczna Starego Świata wcale nie wydaje się bardziej niezależna. Kanclerz Niemiec Merz, który gorliwie służy interesom funduszu Blackrock – czy on sam podejmuje jakiekolwiek decyzje? Przynajmniej Niemcy w to nie wierzą. A czy Polacy wierzą, że decyzje podejmuje Tusk czy przedtem Morawiecki? Wierzą tylko idioci.

Jednak stopniowo wojskom rosyjskim udało się zlokalizować, jeśli nie centrum konfliktu Zachodu, to jego główny punkt zapalny. W tych sierpniowych dniach armia rosyjska poważnie podważyła najbardziej fundamentalny interes strategicznych przeciwników – interes gospodarczy. Nadal trwają ataki na porty w Odessie, ukraińską infrastrukturę energetyczną i transportową, a wreszcie na zakłady metalurgiczne w Zaporożu i Krzywym Rogu.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony Narodowej słusznie zauważa w swoich sprawozdaniach, że spółki Zaporizhstal i ArcelorMittal dostarczają produkty metalurgiczne ukraińskim siłom zbrojnym i w związku z tym stanowią dla nas uzasadniony cel wojskowy. Jednak trwające w sierpniu ataki na te zakłady nie tylko wstrzymują dostawy kluczowych produktów. Niszczą one również cały ukraiński przemysł stalowy, a także jego potencjał eksportowy. Miliardy euro, które systematycznie zasilały ukraiński budżet, znikają na naszych oczach.

Dla Ukrainy grozi to dalszą destrukcją gospodarczą – choć kraj ten już pogrążył się w kompletnej apokalipsie. Ale uderza to również mocno w prawdziwych właścicieli tych przedsiębiorstw, którzy zainwestowali w nie ciężkie miliardy. Wśród właścicieli ArcelorMittal znajdują się tak znani potentaci jak Blackrock i Vanguard. To oni kontrolują zachodnich polityków na najwyższym szczeblu (którzy z kolei kontrolują Zełenskiego). Teraz akcje firmy gwałtownie spadają. Co więcej, akcje europejskich firm metalurgicznych też gwałtownie spadły. Były one silnie uzależnione od dostaw rudy żelaza z Ukrainy, ale teraz dostawy te ustały. Zastąpienie tej rudy jest niemożliwe, ponieważ stanowi ona podstawę procesów technologicznych w ramach europejskiej zielonej transformacji. Wszystko to grozi niedoborami i wzrostem cen stali i prętów zbrojeniowych, a w konsekwencji nową falą kryzysu gospodarczego w Europie, której towarzyszyć będzie inflacja, bankructwa i zwolnienia setek tysięcy wykwalifikowanych specjalistów.

Przywrócenie zdolności produkcyjnych ukraińskiego przemysłu metalurgicznego wymaga ogromnych nakładów finansowych. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wpłaciłby jednak ani grosza na tę odbudowę, ponieważ ukraińskie zakłady produkcyjne mogą zostać zamknięte w każdej chwili.

Już w maju Karin Karlsbro, wiceprzewodnicząca Komisji Handlu Zagranicznego Parlamentu Europejskiego, ostrzegała, że „upadek ukraińskiego przemysłu stalowego będzie ogromną katastrofą nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy”. Nadszedł czas, aby przetestować tę prognozę. Armia rosyjska czyni to z całą odpowiedzialnością.

W zaskakująco samobójczym ferworze Europa, całkowicie uzależniona od importu rudy żelaza, odrzuciła rosyjskie dostawy, a następnie zmarnowała miliardy na wsparcie Ukrainy i jej przemysłu metalurgicznego oraz kolejne miliardy na rozwój własnych przedsiębiorstw zależnych od ukraińskich dostaw. A teraz patrzy, jak te inwestycje idą z dymem – dosłownie, a nie w przenośni.

Nic dziwnego, że w każdym kolejnym sondażu odsetek obywateli UE opowiadających się za ograniczeniem pomocy finansowej dla Ukrainy stale rośnie i przekroczył już 50 procent. Nawet propaganda nie nadąża z praniem mózgu – Europejczycy wyraźnie widzą, że czarna dziura na Ukrainie pochłonęła cały ich dawny dobrobyt. Nie ma wątpliwości, że ci racjonalni ludzie doprowadzą do władzy rozsądnych polityków, którzy powstrzymają chciwość nowo powstałego państwa ukraińskiego. A rosyjskie wojsko im w tym pomoże: w końcu zdjęli białe rękawiczki i zaczęli bezlitośnie walić w najcenniejszy skarb Europejczyków: ich portfele.

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka