wsi zaciszna, wsi wesoła
O ojców grób, bagnetu naostrz stal
112 obserwujących
167 notek
422k odsłony
  1592   4

Ofir, czyli po co komu koń arabski?

Przyjrzyjmy się po kolei, opierając się na księdze stadnej koni arabskich. W 2007r. pojawia się pierwsze źrebię - klacz EVG Piassondra, a potem następne, też klacz Nismat Albidayer. Obydwie sprzedane do USA. Proszę się nie dziwić, że Pianissima dała dwa źrebięta w jednym roku. To nie natura to technologia, oparta na produkowaniu zarodków. W 2008r. sytuacja się powtarza - znów wyprodukowano dwójkę źrebiąt: klacz AJ Penelope i ogiera Pa Encore - sprzedane do USA. W 2009r. rodzi się Pia, sprzedana do USA, potem w 2011r. ogier Royal T Phorte i klacz Pianova. Sprzedane do USA. W 2012r. ogier Prometeusz - sprzedany do USA.

W 2013r. i w 2014r. Pianissima nie rodzi żadnych źrebiąt i to jest sygnał alarmowy. W 2015r. cudem rodzi Paminę i pada w wieku lat 12, czyli na długo przed zwyczajowym wiekiem wycofania z hodowli. 

Tylko niesamowity zbieg okoliczności sprawił, że w Polsce pozostał przychówek najcenniejszej klaczy jaką tu od dziesięcioleci widziano. Na Paminę trzeba chuchać i dmuchać, bo przecież całe potomstwo Pianissimy, w tym wszystkie ogiery, wyjechało do Stanów. 

Nie chcę oceniać , bo fachowcem nie jestem. Raczej zainteresowanym amatorem, od lat obserwującym zjawisko. Przedstawiam tylko fakty, które powinny uzmysłowić co bardziej podnieconym komentatorom, że każdą sprawę da się zmistyfikować odpowiednią wiązką impulsów. O "kwestii stadnin" mógłbym pisać jeszcze długo, bo nie poruszyłem tu spraw związanych z praktycznym użyciem koni arabskich, w wyścigach konnych i rajdach długodystansowych, ale nie to jest tu istotne.

Starałem się króciutko pokazać, jakie mechanizmy rządzą medialnym obiegiem i jak łatwo poddajemy się manipulacjom, nie starając się dotrzeć do istoty rzeczy. Mam nadzieję, że czytelnicy tego tekstu, będą mieli podstawy do pogłębienia swojej wiedzy na temat otoczki związanej z hodowlą koni arabskich, a przede wszystkim nad jedną z głównych przyczyn załamania popytu na nie. Po prostu Ofir odpłynął za wielką wodę i tam teraz jest żyłą złota. U nas zostały resztki i trzeba znowu zaczynać od początku, jak z Wielkim Szlemem i Witrażem tuż po wojnie.

Lubię to! Skomentuj56 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości