W rocznicę wyzwolenia Auschwitz - Izrael pod presją wrogości Waszyngtonu?
https://www.jns.org/opinion/israel-goes-back-to-the-future/
Barack Hussein Obama próbował ustawiać Izrael i wywierać presję, nie znał problemów i historii (czego dowodem „polskie obozy koncentracyjne"), szkodził….
W wywiadzie dla The New York Times w zeszłym miesiącu prezydent elekt Joe Biden powtórzył swój zamiar powrotu do umowy nuklearnej Obamy z Iranem z 2015 roku. Izrael sprzeciwia się temu planowi, ponieważ umowa z 2015 roku zapewnia, że Iran stanie się państwem uzbrojonym w broń nuklearną.
Doniesienia medialne z ostatnich tygodni szczegółowo opisują niektóre plany Izraela dotyczące przekonania nowej administracji do ponownego rozważenia swojego stanowiska. Rząd Izraela zamierza między innymi wykorzystać dokumenty z irańskiego archiwum nuklearnego, które agenci Mossadu wynieśli z Teheranu w 2018 roku, aby pokazać Bidenowi i jego doradcom, że umowa z 2015 roku opierała się na błędnym założeniu, że irański program nuklearny był defensywny.
Archiwum to bezsprzecznie dowodzi, że program nuklearny Iranu został stworzony w celu tworzenia bomb atomowych, a nie izotopów medycznych, oraz że celem tego arsenału nuklearnego nie jest obrona przed wrogami, ale ich unicestwienie.
Choć dowody są ewidentne, jest mało prawdopodobne, aby przekonać zespół Biden do zmiany kursu. Nawet bez korzystania z archiwum pięć lat temu istniały ogromne dowody na to, że działania i zamiary Iranu w związku z jego nielegalnym programem nuklearnym były agresywne.
Izrael podzielił się tymi dowodami z administracją Obamy, a Barack Obama i jego doradcy nie przejmowali się tym. Pchali naprzód i demonizowali izraelskich przywódców i ich amerykańskich zwolenników jako podżegaczy wojennych. Ci sami ludzie, którzy wtedy odrzucili dowody Izraela, teraz przewodzą narodowemu zespołowi bezpieczeństwa Bidena. We wtorek Biden ogłosił, że mianuje Williama Burnsa na stanowisko dyrektora CIA. Ogłoszenie nastąpiło po decyzji Bidena o mianowaniu Jake'a Sullivana na doradcę ds. Bezpieczeństwa narodowego.
Obama wyznaczył Burnsa i Sullivana do prowadzenia tajnych rozmów nuklearnych z Iranem za plecami sojuszników USA, Izraela, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rozmowy te doprowadziły do porozumienia, które zapewniło Iranowi otwartą drogę do arsenału nuklearnego do 2025 roku. Pozwoliło ono reżimowi na wzbogacanie uranu. Wpłynęło to na irański program pocisków balistycznych. Dało to Iranowi władzę decydowania, do których obiektów jądrowych mogą wejść inspektorzy ONZ.
I dało Iranowi dochody w wysokości 150 miliardów dolarów, w tym 1,7 miliarda dolarów w gotówce. Biden mianował Wendy Sherman, która była głównym negocjatorem otwartych rozmów nuklearnych z Iranem, na zastępcę sekretarza stanu. Burns był złym wyborem do prowadzenia tajnych rozmów z Iranem, ponieważ miał długą historię dobrego traktowania Iranu i kiepskiego Izraela. Za rządów George'a W. Busha Burns był zastępcą sekretarza stanu ds. Bliskowschodnich. Według urzędników, którzy pracowali z nim na tym stanowisku, Burns był zwolennikiem sankcjonowania Syrii i Iranu. Podważał sankcje wobec Jemenu. Próbował także uniemożliwić Izraelowi rozwój systemu obrony przeciwrakietowej Arrow, fałszywie twierdząc, że naruszył on system kontroli technologii rakietowych (MTCR).
We wrześniu 2000 r. Palestyńczycy rozpoczęli masowe ataki terrorystyczne na Izrael, które trwały cztery lata.
Każdego dnia Izraelczycy byli poddawani aktom od kamienowań przydrożnych, strzelanin i bombardowań po masowe strzelaniny, zamachy samobójcze, ataki moździerzowe i rakietowe. Palestyńczycy rozpoczęli wojnę terrorystyczną po odrzuceniu izraelskiej oferty pokoju i państwowości na szczycie pokojowym w Camp David w lipcu 2000 r. jednak w 2001 r. Burns odegrał kluczową rolę w przekonaniu ówczesnego prezydenta Busha, aby został pierwszym prezydentem wspierającym palestyńską państwowość. Poparcie Burnsa dla Palestyńczyków jest szeroko podzielane wśród członków nowego zespołu Bidena.
W środę Biden ogłosił, że mianuje byłego ambasadora ONZ Obamy, Samanthę Power, na administratora USAID. Władza odegrała kluczową rolę w opracowaniu i przyjęciu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2334 w grudniu 2016 r., która odnosiła się do izraelskich społeczności i instalacji znajdujących się poza liniami zawieszenia broni z 1949 r. w Jerozolimie, Judei i Samarii jako „rażące naruszenie prawa międzynarodowego”.
Jako administrator USAID, Power będzie odpowiedzialny za udzielanie amerykańskiego wsparcia finansowego endemicznie skorumpowanej i popierającej terror Autonomii Palestyńskiej oraz organizacjom międzynarodowym, które ułatwiają reżimowi Hamasu w Gazie terror.
Według źródeł kontaktujących się z zespołem ds. Transformacji Bidena, Biden zamierza wyznaczyć ambasadora Obamy w Izraelu, Dana Shapiro, do nadzorowania Porozumień Abrahama. Źródła wyraziły obawę, że celem Bidena jest przywrócić weto Palestyny w sprawie normalizacji stosunków między Izraelem a państwami arabskimi. Shapiro, który po odejściu ze stanowiska podjął bezprecedensowy krok pozostania w Izraelu i działał w sprawach publicznych, ma pozostać w Izraelu, aby objąć tę funkcję. W oczekiwaniu na przywrócenie przez nadchodzącą administrację polityki Obamy wobec Izraela i Palestyńczyków, we wtorek ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Egiptu i Jordanii wezwali Bidena i jego zespół do poprowadzenia negocjacji między Izraelem a Palestyńczykami w sprawie tzw. „rozwiązania dwupaństwowego”, pełne wycofania się Izraela z linii zawieszenia broni z 1949 roku. Ministrowie spraw zagranicznych wezwali także Izrael do „całkowitego zaprzestania wszelkich działań osadniczych, w tym we Wschodniej Jerozolimie”.
Lewicowa grupa polityczna J Street wezwała Bidena do oficjalnego porzucenia planu pokojowego administracji Trumpa. Zwróciła się również do nowej administracji o zakończenie współpracy naukowej z izraelskimi instytucjami znajdującymi się poza liniami zawieszenia broni z 1949 r., o otwarcie przedstawicielstwa dyplomatycznego w Jerozolimie, które będzie służyć Palestyńczykom, oraz o zobowiązanie się do otwarcia ambasady USA w stolicy Izraela po zakończeniu porozumienia pokojowego.
Wysiłki zwolenników Bidena mające na celu wymazanie działań i osiągnięć ustępującej administracji Trumpa, obejmują także walkę z antysemityzmem. Jednym z najbardziej znaczących osiągnięć, jakie Izrael i diaspora żydostwo dokonały w ostatnich latach w walce z antysemityzmem, było przyjęcie przez rządy na całym świecie definicji antysemityzmu stworzonej przez International Holocaust Remembrance Alliance.
Administracja Trumpa i kluczowe rządy w Europie uczyniły z definicji IHRA podstawę do ścigania antysemitów i ochrony ich społeczności żydowskich. Definicja IHRA przyjęta w 2016 roku definiuje antysemityzm jako „pewien sposób postrzegania Żydów, który może wyrażać się jako nienawiść do Żydów. Retoryczne i fizyczne przejawy antysemityzmu są skierowane przeciwko Żydom lub nie-Żydom i / lub ich własności, instytucjom społeczności żydowskiej i obiektom religijnym ”. Definicja zawiera przykłady antysemityzmu, które są integralną częścią samej definicji. Wśród przykładów antysemityzmu definicja IHRA wymienia: „Odmawianie Żydom prawa do samostanowienia, np. przez twierdzenie, że istnienie Państwa Izrael jest rasistowskim przedsięwzięciem”. Innymi słowy, antysyjonizm jest formą antysemityzmu.
Przed inauguracją Bidena, amerykańskie grupy żydowskie, sprzymierzone z dominującym postępowym skrzydłem Partii Demokratycznej, zaczęły lobbować nową administrację, aby porzuciła definicję IHRA jako podstawę identyfikacji i obrony przed antysemityzmem w Ameryce. Americans for Peace Now, New Israel Fund, J Street, Habonim Dror North America, Hashomer Hatzair World Movement, the Jewish Labor Movement, T'ruah, Partners for Progressive Israel and Reconstructing Judaism wydali w tym tygodniu wspólne oświadczenie sprzeciwiające się wykorzystaniu Definicja IHRA szczególnie dlatego, że słusznie identyfikuje antysyjonizm jako formę antysemityzmu.
Czyniąc to, te grupy proszą nową administrację, aby odmówiła amerykańskim Żydom ochrony praw obywatelskich przed antysemickimi atakami, kiedy te ataki są sformułowane w retoryce, która sprzeciwia się prawu Izraela do istnienia. Wydział Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych jest organem rządowym odpowiedzialnym za zwalczanie antysemityzmu. W tym tygodniu Biden mianował Kristen Clark, Afroamerykańską prawniczkę i adwokat, na szefa wydziału. Po jej nominacji, Tucker Carlson z Fox News poinformowała, że Clark w przeszłości promował zarówno rasową bigoterię, jak i nienawiść do Żydów. Carlson poinformował, że jako szef Black Studies Association na Harvardzie w 1994 roku Clark opublikowała list do Harvard Crimson, w którym argumentowała, że czarni są biologicznie lepsi od białych.
Miesiąc później Clark gościł na Harvardzie głośnego antysemickiego teoretyka spiskowego Tony’ego Martina. Profesor Tony Martin, wówczas z Wellesley College, właśnie opublikował samodzielnie tom zatytułowany „The Jewish Onslaught”, w którym przedstawił teorię spiskową dotyczącą „trwającego żydowskiego ataku na czarnych”. Martin na swoim wykładzie sprzedawał swój rynsztokowy antysemityzm studentom Harvardu. Kiedy Clark został skrytykowany za sprowadzenie Martina do kampusu, powiedziała Crimsonowi: „Profesor Martin jest inteligentnym, dobrze zorientowanym czarnoskórym intelektualistą, który opiera swoje informacje na niepodważalnych faktach”. Jeśli zostanie to potwierdzone przez Senat, Clark będzie odpowiedzialny za ściganie antysemitów, którzy atakują Żydów, między innymi poprzez nękanie ich za wspieranie Izraela. Izrael był w stanie oprzeć się nieustającej presji i wrogości ze strony Waszyngtonu w latach Obamy, częściowo dzięki masowemu poparciu dla państwa żydowskiego w Kongresie.
Izrael był również w stanie stać się silny, ponieważ jego zwolennicy w mediach i w całym kraju byli zdolni przeciwstawić się administracji, gdy podkopała ona Izrael strategicznie - tak jak w przypadku porozumienia nuklearnego z Iranem.
Ale gdy Biden obejmuje urząd, Demokraci nie są już skłonni przeciwstawiać się postępowemu skrzydłu partii, które jest głęboko wrogie wobec Izraela i jego amerykańskich zwolenników. W prawyborach Demokratów w 2020 roku niektórzy z najbardziej zagorzałych sojuszników w Kongresie Izraela zostali wyrzuceni ze stanowiska przez postępowców otwarcie wrogo nastawionych do Izraela. Republikanie ze swojej strony odpierają polowania na czarownice. W ciągu ostatniego tygodnia atmosfera publiczna w Stanach Zjednoczonych nabrała bezprecedensowego strachu. Posunięcie firm mediów społecznościowych, by zniechęcić prezydenta Donalda Trumpa, nastąpiło, gdy media i potężni politycy wzywają do umieszczenia urzędników administracji Trumpa na czarnej liście i „przeprogramowania” jego zwolenników.
Deutsche Bank i Signature Bank zamknęły rachunki Trumpa. Republikańscy prawodawcy, którzy kwestionowali wyniki Kolegium Elektorów w spornych stanach, są finansowani przez duże korporacje i skazani na krytykę przez ich sponsorów i media. Platforma wolnego słowa w mediach społecznościowych Parler szybko się rozwijała, ponieważ miliony konserwatystów uciekło przed uciążliwą i przerażającą cenzurą ich poglądów przez gigantów mediów społecznościowych Facebook, Twitter, YouTube i Google.
W zeszły weekend Parler został zniszczony przez Apple, Google i Amazon, którzy działali w otwartej zmowie, aby usunąć go z Internetu. Nowa administracja kierowana przez mężczyzn i kobiety z długimi zapisami niepohamowanej wrogości wobec Izraela i poparcia dla jego wrogów przejmuje stery, z ich partią w pełni kontrolującą Kongres, i ich ideologicznymi sojusznikami w pełni kontrolującymi media społecznościowe, pośród „kultury anulowania” która karze głosy sprzeciwu uczciwych obywateli.
Amerykanie, którzy wspierają Izrael, mają dziś mniejszą swobodę wyrażania sprzeciwu wobec polityki, która szkodzi Izraelowi i ośmiela antysemitów w Ameryce. A sam Izrael jest poddawany obsesyjnej demonizacji przez dominujące goszystowskie skrzydło Partii Demokratycznej.
W dużej mierze dzięki niezwykłej przyjaźni Trumpa, Izrael jest znacznie potężniejszy niż wtedy, gdy Obama odszedł ze stanowiska, ale nadal jest wrażliwy. Czas pokaże, czy będzie w stanie przekonać Bidena i jego doradców do zmiany kursu. Ale każdą władzę jaką ma Izrael, trzeba będzie wykorzystać, by uchronić się przed nadchodzącą burzą w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.
...


Komentarze
Pokaż komentarze (40)