8 obserwujących
231 notek
106k odsłon
  316   0

Komu służy "prawdziwa prawica"?

Wczoraj oglądałem film z Stanisławem Michalkiewiczem, w którym odpowiadał na zadane pytania od internautów. W jednym z nich padła sugestia, że PRL była poważniejszym państwem niż Polska rządzona przez Jarosława Kaczyńskiego. Można by było powiedzieć jakiś idiota. To jednak błąd. To nie jest żaden przypadek- to skutek przedawkowania korwinizmu, szkodliwej ideologii antypolskiej i antynarodowej. To właśnie nie kto inny tylko Korwin-Mikke, który uważa się za "prawdziwego prawicowca" wybielał komunistów: O Jaruzelskim mówił, że to "ciepły człowiek, który dobrze chciał, ale na niczym się nie znał" o śmierci Przemyka mówił, że była "przypadkowa", protestował przeciwko usuwaniu symboli komunistycznych z przestrzeni Rzeczpospolitej. Jarosław Kaczyński mówił, że Korwin działał w interesie postkomunistów. Co ciekawe politycy UPR oraz środowisko "Najwyższego Czasu" od początku miało fioła na punkcie Jarosława Kaczyńskiego i go zawzięcie zwalczało- i tak jest do dzisiaj. Niejaki Jan Piński kolejny"prawdziwy prawicowiec" zamieszcza na YouTube filmiki, w których bohaterem jest prezes PiS szerząc na jego temat różne kłamstwa i konfabulacje- że Kaczyński jest opcją prorosyjską, że jest "homoseksualistą" i to jest prawdziwą przyczyną jego niechęci do LGBT powołując się na takie znakomite źródło informacji jakim jest "Nie" Urbana, itp. Dość powiedzieć, że nie aż w tak odległym czasie Rafał Ziemkiewicz, który był rzecznikiem Korwina w UPR napisał w "Rzeczpospolitej", że Kaczyński ukradł Polsce prawicę. Teza ta jest powtarzana  u wszystkich ludzi związanych z dawnym UPR-e- czy to jest Michalkiewicz, Warzecha czy ktokolwiek, nieważne. Zakłada ona, że Jarosław Kaczyński jest częścią układu postkomunistycznego w którym wyznaczono mu rolę zdobycia monopolu na prawicy. Jest to oczywista bzdura, ponieważ na początku lat 90 żadna partia bardziej nie walczyła z oligarchią postkomunistyczną w III RP jak założone przez Kaczyńskiego  Porozumienie Centrum. Co ciekawe niemal wszyscy publicyści, politycy wywodzący się z UPR kwestionują zamach w Smoleńsku- najbardziej oczywistą przyczynę tej tragedii.Tacy inteligentni ludzie, tacy erudyci, tacy oczytani, o tak olbrzymiej wiedzy- a dziwnym trafem w tej sprawie nagle przestają myśleć. Niesamowite! Nic do myślenia nie daje im fakt, że antypolskie media, które oni na co dzień atakują zaraz po katastrofie lansowali taką samą tezę jak oni; że po katastrofie wielu ludzi, którzy się tą sprawą zajmowali odwiedził "seryjny samobójca" i ich skutecznie uciszył; nie interesują ich żadne zaniedbania wokół śledztwa. O Katyniu prawda na początku też była zakłamywana, też wymordowano nam elitę- i dziwnym przypadkiem na tej samej ziemi.  Lech Kaczyński uczynił z Polski lidera Europy Środkowo-Wschodniej; prowadził politykę post-jagiellońską; powstrzymywał apetyty Putina  i jego zapędy- był dla niego zagrożeniem. PiS zlikwidowało WSI, kontynuatorkę rosyjskiej GRU, z wojska usuwano agenturę rosyjską- Polska miała szansę stać się niezależnym, suwerennym państwem. Kiedy Lech Kaczyński był w Gruzji niedaleko niego padły strzały- a potem razem z całą elitą państwową pod Smoleńskiem zginął w katastrofie lotniczej. Taki przypadek! Wiadomo, że po zamachu smoleńskim nastąpi zaktywizowanie działalności agentury rosyjskiej i ich propagandy, tak by formację, która mogłaby kontynuować dzieło Lecha Kaczyńskiego i zamordowanej elity- dążyć do wyjaśnienia prawdy o tej tragedii. Proszę zwrócić uwagę, że ci wszyscy prawdziwi prawicowcy z Ruchu Narodowego, Brauny, Korwiny, Grygucie mają ustalony pogląd na katastrofę smoleńską- odrzucają tezę, że mogła to zrobić Rosja.   

Taki Michalkiewicz lansuje różne teorie spiskowe, ale w ten spisek akurat nie wierzy. Ciekawe! Roman Giertych kiedyś udzielił takiego wywiadu, bodaj dla "Gazety Wyborczej" w którym powiedział, że wszedł do rządu z zadaniem atakowania PiS od prawej strony. I to właśnie próbują robić wszystkie partie Korwina i publicyści z nim związani. Jakie są powody ich działania? Tajemnica to wielka. Jedno jest pewne w słabym państwie jakim była III RP, w którym komuniści podzielili się władzą z częścią "Solidarności" z pewnością hulały agentury obcych państw. Światło prawdy powinno rzucić lansowanie agresywnej retoryki rosyjskiej przez Korwin-Mikkego: "Na ukraińskim "Majdanie strzelali polscy snajperzy", "Nawalny został otruty przez CIA" "Nie ma powodu, aby prowadzić nieprzyjazną politykę wobec Rosji", "Rosja nam nie zagraża", "Putin nie jest imperialistą" "Gruzja napadła na Rosję w 2009 roku i sprawcą wojny","że Kaczyński doprowadził do sojuszu rosyjsko-niemieckiego atakując zarówno Niemcy jak i Rosję" albo jak uzasadniał aneksję Krymu przez Rosję twierdząc, że zawsze był rosyjski i twierdził, że nie wiadomo, kto się kryje za tzw "zielonymi ludzikami". Wyobraźmy teraz sobie sytuację, gdyby ktoś w Rosji tak chamsko lansował propagandę USA- jakby skończył? Ponoć Jarosław Kaczyński jest straszliwym dyktatorem a jednak pozwala na antypolską działalność Korwina. W Rosji przeciwników władzy się morduje albo zamyka; a pomimo tego Korwin twierdzi, że w Rosji jest więcej wolności niż w Polsce. Skutkiem jego działalności są takie komentarze jak: "Lepsza Rosja niż władza Kaczyńskiego" itp. Ktoś może powiedzieć, ze jestem uprzedzony do tego środowiska. Przywołam słowa zatem Wojciech Cejrowskiego, którego trudno posadzić o niechęć do "krula", który nazwał go nawet geniuszem. Cejrowski sam jest liberałem gospodarczym tak jak Korwin i występował z nim w różnych programach. Oto co powiedział: "Korwin może zwodzić ludzi, te jego prosowieckie wypowiedzi, to, że on jest teraz proputinowski, to już nie jest nawet podejrzane. One są dowodem na to, że ten facet jest libertarianinem jeśli chodzi o swobody gospodarcze, jednak nie jest za niepodległością Rzeczpospolitej. Bo jeśli mamy lizać buty Putinowi, to już wtedy Korwin niczym się nie różni od Donalda Tuska, który lizał buty Putinowi "- powiedział. "Albo zwariował całkowicie na stare lata. Jest geniuszem, w szachy dobrze gra, jego mózg jest genialny, ale wytwory jego mózgu nie muszą być genialne. Geniusz ma prawo ześwirować kompletnie. I zostać Bethovennem/Einsteinem, tylko jedno z drugim wymieszane. Korwin odjechał, a wiele wskazuje na to, że to jest jakiś rodzaj ruskiej propagandy i agentury. Ten facet. Zresztą jego przeszłość w PRLu też była podejrzana. Potem jak robił UPR myśleliśmy, że za PRLu próbował… On był w jednej z tych partii, które służyły systemowi, w Stronnictwie Demokratycznym"- dodał.. Wredny pisowiec! Tak się dziwnie składa, że nie tylko Korwin lansuje rosyjską propagandę, czyni to również jego kompan, niejaki Stanisław Michalkiewicz, który twierdził, że jeżeli w Smoleńsku miał miejsce zamach, to nie zrobił tego Putin. A ostatnio wyśmiewał się z informacji jaką udzielił Jarosław Kaczyński, który powiedział, że za aferą hackerską w Polsce stoją rosyjskie służby specjaln: "Putin jest dobry na wszystko"- szydził.  Nie chce już przypominać jak wyzywał prezesa PiS od różnych agentów, kiedy  przemawiał podczas rewolucji na Ukrainie. Swoją droga zastanawiam się kim jest Korwin dla Michalkiewicza? Co najmniej idolem, a może kimś więcej? Tak się składa, że to Korwin nazywa prezydenta USA "Józio Bidenem"- to samo robi Michalkiewicz. Wynika z tego przynajmniej, że go czyta i naśladuje. 

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka