rafal.sulikovski rafal.sulikovski
115
BLOG

AI-Waj

rafal.sulikovski rafal.sulikovski Społeczeństwo Obserwuj notkę 3

Od kilku lat jestem razem z połową świata mocno i głęboko zjarany AI i wszystkimi kontekstami generatywnej sztucznej inteligencji. Nie dałem się nabrać tym, którzy robili wokół AI sztuczny tłok i dym, aby zniechęcić wszystkich poza nimi samymi i w ten sposób pozbyć się konkurencji i wydobyć z GenAI jak najwięcej kasy. Nie. Uważnie obserwowałem zarówno naturalny rozwój AI, jak i wszelkie teorie spiskowe. Czytałem o nowych modelach i o spisku AI, który grupa Bilderberg zawiązała gdzieś w tajemniczej i chronionej jak nic na świecie serwerowni azjatyckiej.

Gdzie jestem dziś? Dzięki edytorom tekstu mogę w ogóle pisać, rzecz jasna pisałem wszystko na pustych edytorach (począwszy od ChiWritera po Word). Dzięki AI i uproszczonemu zapisowi notacji muzycznej stworzyłem na pustych edytorach ponad 200 kawałków, a dalsze 1000 dzięki sile AI. I wreszcie od 2022 roku (najdalej od 2023) nauczyłem się grafiki komputerowej i zapisu video w mp4. I tak sobie myślę? Czy było to potrzebne mnie? Tak. Ale ważniejsze pytanie to, czy ktoś z zewnątrz mego świata tego potrzebował? I nachodzą mnie trwożne myśli i zajawki. Cóż, ponad 10 tysięcy grafik - robi wrażenie. Ale to tylko AI, nic więcej. Gdy już minie jej gorące 5 minut obudzimy się w świecie, gdzie nadal ludzie piszą na kartkach markowym “Pelikanem”, albo topowym długopisem; gdzie nadal ludzie malują na lnianym płótnie; i gdzie ludzie robią zdjęcia aparatem, nagrywają filmy kamerą, a grafikę uskuteczniają analogowo. Tak, myślę, że ta bańka pęknie. Zwykle nie pęka, zanim u mnie nie pęknie. A póki co na to się nie zanosi. Nadal tworzę i uczę się. I tak już pewnie u mnie będzie, że wszyscy wrócą do oryginału, a ja zbyt późno się zorientuję - tak samo było z muzyką i grafiką - i pozostanę w bańce. Oczywiście, nikt mi nie będzie płacił i słusznie. Ale i dla mnie nadejdzie dzień chwały, kiedy po raz pierwszy od niepamiętnych lat wezmę w swoje palce prawdziwe pióro - to ptasie. I postawię atrament w ciemnozielonym szkle kałamarza. Pewnie wyjdą same kleksy. A potem nagle połączę te kropki właściwie…

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Absolwent polonistyki UJ. Pisarz, eseista, poeta, publicysta. Publikuje w Internecie. Stały współpracownik najstarszego (od 1945 roku) miesięcznika "Twórczość". Doktorat o metafizyce w polskiej literaturze współczesnej obronił 12 grudnia 2012 roku. Również kompozytor, a od kilku lat projektant grafiki cyfrowej AI. Uwielbia muzykę i film. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo