Blog
recma
recma
13 obserwujących 213 notek 206229 odsłon
recma, 12 października 2017 r.

Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic...

1006 14 0 A A A

Od samego początku pilnie śledzę kolejne posiedzenia komisji do wyjaśnienia afery Amber Gold. Nie to żebym się specjalnie dziwił wychodzącym na światło dzienne zaniedbaniom kolejnych urzędników. No może trochę, jeśli chodzi o skalę, od prokuratora i urzędnika skarbowego do Premiera. Widziałem życiu różne kombinacje, ale sięgały one co najwyżej Prezydenta Krakowa. Tak, Premier zrobił tu na mnie wrażenie. Ale ja nie o tym. Otóż już mniej więcej wiosną, miałem w tej sprawie ugruntowany pogląd i nie jest on do końca zbieżny z tym, co sądzą na ten temat członkowie komisji, oraz dziennikarze.


Nie uważam, że twórca i animator ( bądź twórcy i animatorzy) projektu którego wynikiem było powstanie Amber Gold, to była osoba/y postawiona bardzo wysoko w społecznej hierarchii i skutkiem tego równie ustosunkowana. A takie głównie daje się słyszeć głosy. Wcale nie. Przyglądając się tej sprawie jestem przekonany, że koniecznością był ktoś może na poziomie sądu apelacyjnego co najwyżej, oraz ktoś postawiony wysoko w urzędzie skarbowym Gdańska i to w zasadzie tyle. Skąd czerpię to przekonanie?


Już 1986 roku miałem okazję przez kilka miesięcy obserwować funkcjonowanie biznesu na styku z władzą. Ówcześnie władzą partyjną - PZPR, SD - i administracyjną. Tamto doświadczenie i kilka kolejnych, kiedy na przestrzeni lat stykałem się z podobnymi zjawiskami, ułatwiają mi zrozumienie mechanizmu powstawania projektu i co najważniejsze odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytanie, jak to było w ogóle możliwe!?


A tajemnicy tu wielkiej wbrew pozorom nie ma. Specyficzna symbioza władz partyjnych z władzą administracyjną i biznesem, która na masową skalę ( nie znam badań, lecz przypuszczam odtwarzając naszą historię ) powstawała za Gierka, po 1989 przeniosła się w stanie nienaruszonym do III RP i tu zmultiplikowała ogarniając całe życie gospodarcze i nie tylko. Trudno by znaleźć obszary ludzkiej aktywności gdzie nie funkcjonowałyby nieformalne grupy interesów. Wystarczyła tu znajomość polskiej rzeczywistości, połączona ze znajomością psychologii.


Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic. (...) To razem mamy właśnie tyle, (...) żeby założyć wielką fabrykę…


Może kogoś zaskoczę, a może nie, ale celem projektu, który zapoczątkowało powstanie Amber Gold, wcale nie było oszustwo. Wcale nie chodziło o to by wyciągnąć kasę od naiwnych i uciec z zagrabionymi pieniędzmi. To, że tak się w końcu stało było wynikiem tego, że nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Że plan spalił na panewce. Skoro nie oszustwo to co było celem?


Przejęcie rynku lotniczego w Polsce i albo bankructwo LOT-u, albo jego przejęcie. Tak czy inaczej, celem było przejęcie całej struktury połączeń krajowych i częściowo zagranicznych i w końcu odsprzedanie ich Niemcom. Lekko licząc, transakcja liczona w grubych miliardach.


Pomysł na zdobycie kasy był w istocie bardzo prosty. Należało znaleźć odpowiedniego człowieka który przy pomocy piramidy finansowej zdobędzie potrzebne do realizacji głównego celu środki. Chronologicznie zresztą mogło być inaczej i do człowieka dobrano sposób. Ale to nie ma większego znaczenia. Człowiek taki musiał mieć określone cechy. Musiał być inteligentny i obeznany, zarówno w prowadzeniu firmy, jak i metodach oszustwa. Musiał też mieć wyroki i być więźniem- to był warunek konieczny, co się zaraz okaże. Miał bowiem poprowadzić firmę zupełnie samodzielnie. Oszusta do jednego szybkiego numeru można znaleźć łatwo, ale tu chodziło o całe lata działania, co uniemożliwiało w istocie sterowanie firmą z tylnego siedzenia. Dlatego musiał być to nie zwykły słup, ale samodzielny przedsiębiorca.


Należało przy tym stworzyć wrażenie, iż ów przedsiębiorca ma niesamowite plecy. Do tego właśnie był potrzebny człowiek z wyrokami i siedzący w więzieniu. Pan Mariusz Plichta był idealny.  Co pomyśli przeciętny, niskiej rangi urzędnik, czy ktokolwiek zresztą, bo chodzi tu też o zatrudnionych w Amber Gold, który natknie się w swej pracy na firmę, która nie dość, że nie powinna w ogóle działać, bo jej nikt nie powinien dać zezwolenia, to jeszcze jej szef jest wielokrotnym przestępcą, w dodatku wypuszczonym z więzienia? Czy taki urzędnik chwyci za telefon by zawiadomić odpowiednie władze? Ha, ha, ha! Byłby ostatnim idiotą robiąc w Polsce coś tak głupiego. Nie po to się urzędnik przyjmował do urzędu, by tam spełniać swe urzędnicze posłannictwo. O nie! On tam poszedł bo to spokojna państwowa robota, w której spokojnie można sobie dożyć do emerytury. Trzeba tylko się nie wychylać. A o tym urzędnik dowiaduje się na samym początku kariery.  


Nasz przeciętny urzędnik zatem zrobi wszystko i tak będzie działał żeby właścicielowi Amber Gold przypadkiem nie zaszkodzić. Podobnie zresztą pracownicy Amber Gold. Dziś oczywiście mogą sobie opowiadać dowolne banialuki, ale oni wszyscy byli święcie przekonani, że złapali Pana Boga za palec. Praca u gościa który ma takie plecy musiała się im wydawać szczęśliwym zrządzeniem losu.

Opublikowano: 12.10.2017 22:08.
Autor: recma
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Słynne cytaty

Donald Tusk "Zarówno termin, sposób i treść ówczesnej konferencji i zaprezentowanie raportu MAK-u był oczywiście próbą sformułowania rosyjskiej tezy, jeśli chodzi o zamach."

Radek Sikorski "Władze rosyjskie po zamachu były autentycznie wstrząśnięte, przypominam, że miało miejsce ileś decyzji, które były motywowane…"

Grzegorz Schetyna "Robienie atmosfery wokół tego zamachu, uważam, że jest haniebne"

Jacek Żakowski "Po zamachu wydawało się, że będzie mieli, mówiąc językiem obamowskim, reset w stosunkach polsko-rosyjskich."
Tomasz Turowski "[...]bo mimo zaangażowania wszystkich środków, jakie mogliśmy włączyć, wciąż było nas zbyt mało - pracowała zaraz po zamachu, tworząc między innymi centrum kryzysowe w administracji smoleńskiej."

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A moim zdaniem panie Robercie Knapik są ludźmi niezrównoważonymi którzy od miłości do...
  • Fakt, nie Pan jest tu winien. Przepraszam. Wpadłem w pułapkę, kiedy zarzucając innym uleganie...
  • Pojęcie "obóz destrukcji" jest fałszywym pojęciem, jeśli wziąć pod uwagę niepodważalny...

Tematy w dziale Polityka