zabrałem do pamiętniczka:

Miałem ten tekst ubogacić licznymi przykładami
z rodzimego podwórka - by zostało w pamiętniczku, w jednym miejscu.
by przypomnieć gdy nagle kogoś dopadnie atak amnezji.
ale nie chce mi się. przecież i tak wszyscy wiedzą.
Prócz kłamstw są jeszcze gównoburze - ktoś je gdzieś spisał
(począwszy od dramatu zamordowanej wiewiórki)
nie chce mi się szukać.
Kłamią i odwalają gównoburze. Taki modus operandi.
Każdy to widzi.
A mimo to kłamcy mają nadal zwolenników.
i to nie wśród nieświadomych, oszukanych/nabranych
(tych już jest niewielu) lecz ludzi w pełni zdających
sobie sprawę, że ich wybrańcy ordynarnie kłamią.
smutne to.
także smutne, ale nieuniknione jest to,
że z takimi kłamcami trzeba rozmawiać,
negocjować, dogadywać się
przyjmując ich reguły gry.
PS. tak, wiem. PiS też kłamie,
a kaczor to najpierwszy kłamca,
a za nim zaraz Pinokio,
że nikt nam nie wmówi..
itd, itd.
wiem. nie trzeba strzępić klawiatury ;)
-



Komentarze
Pokaż komentarze (26)