Utrata wpływu na działanie rządu i innych instytucji jest coraz bardziej dojmująca. PiS doprowadził do sytuacji, w której ludzie o poglądach opozycyjnych czują się tak bardzo ignorowani, pozbawieni wpływu na działania polityczne, że chętniej zaczynają wierzyć w teorie spiskowe
- Co się dzieje, kiedy w jakiejś grupie myślenie spiskowe staje się coraz powszechniejsze?
- Dwie rzeczy są tu najważniejsze: po pierwsze, spada zaufanie, co uderza w relacje wewnątrz takiego środowiska, a po drugie spada gotowość do normatywnych działań politycznych, takich jak pokojowe demonstracje czy udział w wyborach.
Teorie spiskowe są elementem mobilizacji politycznej, ale nie mobilizują ludzi do pójścia na wybory. Jeżeli wierzę w to, że świat jest pełen spisków, to od mojego głosu nic nie zależy. Więc po co mam iść głosować? Człowiek, który wierzy w spiskowe teorie uważa, że standardowe procedury polityczne nie są efektywne. On będzie chętniej podważał wynik wyborów, niż głosował w wyborach.
Człowiek, który wierzy w teorie spiskowe, wyjdzie na ulice, żeby zrobić rewolucję, podpalić opony, a potem siebie. I to może być skuteczne, kiedy poziom opresji jest tak wysoki, że nie ma już wyboru. Ale jest to całkowicie przeciwskuteczne, kiedy ciągle działamy w ramach gry parlamentarnej, która w Polsce czy na Węgrzech nadal istnieje..
(a to przykrość :D)
To wyimki z wywiadu w OKOpress. Całość tutaj:
https://oko.press/teorie-spiskowe-wywiad-z-gen-pytlem/
Podsumowując wywód Bilewicza:
chwała Pytlom, Piątkom, Szczęśćborzom
i im podobnym. Odwalają kawał dobrej roboty
deMOkratom, konfiarzom i innym sektom na pohybel :)
PS. Przed 2015 rokiem, to wyborcy PIS czuli,
że nie mają wpływu i nie są reprezentowani.
A mimo to dali radę - i tego fenomenu
psychologia społeczna nie wyjaśnia..
-



Komentarze
Pokaż komentarze (30)