Finalizuje sie rekrutacja na studia, w tym na kierunki zamawiane.
Kandydaci dzwonia do komisji rekrutacyjnej:
- prosze Pana, czy jesli otrzymam stypendium na I roku i nie bede sobie radzic ... bede musial(a) je zwrocic?
- nie, ale w nastepnym roku nie bedzie przedluzone.
- aaaaa ... to nie szkodzi.
- a to stypendium dostaje na miesiac, na semestr czy na caly rok?
- na caly rok.
- prosze Pana, a czy studiujac na dwoch kierunkach moge otrzymywac to stypendium?
- tak, ale z jednego miejsca.
- fajnie. bardzo dziekuje.
Dlaczego przytaczam te (b. czeste) dialogi?
Otoz "humanisci" (tak nazwe zaradnych kandydatow na studia nie-zamawiane) znalezli luke w przepisach, umozliwiajaca bezkarne wyludzenie kwoty rzedu 5tysiecy.
Rzecz dotyczy kandydatow z mocnymi maturami i wymaga jedynie zainwestowania kilkudziesieciu zlotych (oplata rekrutacyjna). Czyli: kup los za 50 zl - moze wygrasz 5000 zl. Zwrot duzy, ryzyko zadne, prawdopodobienstwo spore.
"Myk" jest mozliwy dzieki temu, ze w tym roku mozna studiowac na dwoch kierunkach, a wiec na "wlasnym" niedotowanym oraz fikcyjnie na dotowanym,
na ktorym nigdy sie nie pojawi, ale zajmie sie miejsce (i poda numer konta).
Bezzwrotne stypendium jest przyznawane z gory i na caly rok.
Jaka bedzie rzeczywista liczba prawdziwych studentow na kierunkach zamawianych bedzie mozna stwierdzic dopiero po "spisie z natury" w okolicach konca roku kalendarzowego.
Sadzac po liczbie telefonow, moze byc dramat.
A Basia? a Basia caly czas bedzie mogla trabic w telewizorach i gazetach, ze wspiera kierunki zamawiane i pompuje tam nasze pieniadze dla dobra nauki, gospodarki, kraju i narodu.
Wiwat zajefajna Basia.
PS moja pierwsza notka tutaj (wzruszenie ;) dotyczyla innej, ale podobnej kwestii,
skad zbieznosc tytulow:
http://rk1.salon24.pl/356821,a-basia-daje-studentom


Komentarze
Pokaż komentarze (5)