Dawno, dawno temu, ale tu, a nie za siedmioma górami,
będąc początkujacym blogerem popełnilem niezwykle błyskotliwą notkę o ANTY
(gdzieś tam jeszcze jest ślad).
wklejam:
-------------------------------------------
Anty*******
antyfaszyzm, antyklerykalizm, antykomunizm, antykoncepcja, antygen, antylopa ...
proponuję dyskusję abstrahującą od "co" anty
- tzn. o odłożenie ocen faszyzmu, klerykalizmu, komunizmu, koncepcji itd.
Co literalnie oznacza "anty" - też jest jasne.
Notka dotyczy innej kwestii.
Czy anty****** wnosi nowe wartości?
czy anty****** jest tylko buntem, czy ideologią pozytywną?
tylko burzy, czy też buduje? jest tylko destrukcją, czy także kreacją?
i druga kwestia:
czy anty******** może istniec bez ******** ,
czy jest tylko ułomnym tworem, niezdolnym do samodzielnego istnienia?
-----------------------------------------------------------
PS.
Arcybiskup warszawsko-praski udzielił wywiadu GPC.
- Czasem myślę, że ci wojujący niewierzący powinni płacić podatek na Kościół katolicki, bo oni tak naprawdę żyją nieustanną negacją tego, czym jest Kościół i Pan Bóg - powiedział abp Hoser.
coś jest na rzeczy ... podoba się :))
Inne tematy w dziale Społeczeństwo