Mało czasu kruca bomba, a więc tylko dwa spostrzeżenia z dziś:
1. znowu nie doceniłem salonu. zajrzałem pod notki o ordynarnym programie kampanijnym Lisa bazującym na celowej, czarnej propagandzie - przypadek ewidentny, kliniczny wręcz - a niektorzy blogerzy w obronie tego politruka i jego metod wyginają sie w chińskie S. Dawno nie było tu dobrowolnej samokompromitacji intelektualnej w takim natężeniu.
2. budka pod ambasadą cały czas się tli, wygląda na to medialnie zgaśnie - zapewne w imię bezpieczeństwa i zgody. podobnie pozostałe skandale ujawnione na ostatniej tasiemce.
Podobno daleko, daleko stąd, za siedmioma górami i siedmioma lasami, są takie kraje, gdzie tego typu skandale wywołują natychmiastowe i oczywiste skutki. Jak widać w naszym państwie teoretycznym to nie działa. Mamy platformiane ChDiKK, zapewnione bezpieczeństwo (dla wszelkiej maści obrzydliwców) i zgodę (na ten syf). A wszystko to firmowane od lat przez Komorowskiego. Po niedzieli okaże się ilu obywatelom ten stan odpowiada. Mam nadzieję, ze jednak mniejszości. Cały czas naiwnie zakładam, że przyzwoici i nieoszołomieni platformianą propagandą jednak stanowią większość i że ich głosy nie zostaną umniejszone.
W ramach dbania o higienę psychiczną spróbuję zniknąć z salonu do poniedziałku.
Trzymajcie kciuki by się udało wytrwać w tym postanowieniu, bo letko nie jest ;)
No i skutecznego głosowania na Dudę życzę.
nara :)
----EDYCJA NOTKI --
samozaorania Lisa ciag dalszy:

Inne tematy w dziale Rozmaitości