Maciej  Łoś Maciej Łoś
154
BLOG

Tusk: chcemy Paryża w Warszawie!

Maciej  Łoś Maciej Łoś Polityka Obserwuj notkę 4

Biorąc pod uwagę jakim Jonaszem (albo osobą zadaniowaną?!) jest dla Polski Donald Tusk, istnieją, niestety, duże szanse, że jego życzenia Paryż w Warszawie, wypowiedziane w złą godzinę, zresztą wszystko, co robi dla Polski, czyni w złą godzinę, się ziszczą! Biorąc pod uwagę jego uległość i serwilizmu w stosunku do Unii Europejskiej, a w szczególności dla Niemiec, mogę sobie wyobrazić, że w dwudziestym siódmym roku, kiedy wybory się nie odbędą, tak bo zrobi on wszystko aby się nie odbyły, po likwidacji albo zdublowanie Trybunału Konstytucyjnego i przejęciu prawem kaduka Narodowego Banku Polskiego, Tusk otworzy granicę dla braci i kuzynów tych, którzy w niedawnych rozruchach zniszczyli Paryż.

Ja już nawet nie próbuję omówić pobudek, z jakich to uczyni, bo gdybym zaczął je analizować, z pewnością administrator Salonu24, który stał się przykładem prawdziwej, unijnej cenzury, z pewnością zablokował by mój tekst. Wiem jedno, kiedy człowiek ten doszedł do władzy, wstrzymane zostały wszystkie strategiczne i żywotne dla Polski inwestycje, brakuje pieniędzy na najważniejsze żeczy, mnożą się afery obyczajowe i kryminalne, a Polska została tak zadłużona, że normalnemu człowiekowi włosy stają na głowie. Rzeczpospolita stała się także państwem, w którym łamie się prawo, nie przestrzega zasad demokracji, a porządnych ludzi łamie się w aresztach wydobywczych. Skoro więc wszystko to stało się za przyczyną dojścia do władzy Donalda Tuska, To kto zabronił mu wpuścić do Polski muzułmańskich nachodźców i ich rękoma spalić Warszawę?

Oczyma niezdrowej wyobraźni widzę już te wszystkie emerytki zaczadziałe na punkcie Tuska i zionące starą dobrą partyjną nienawiścią z młodych lat do wszystkiego, co nie jest wytatułowane pustym, donaldowym sercem i owsiakowym "siema", gonione przez czarnych i śniadych, wysportowanych inżynierów i lekarzy. Słyszę ich pokrzykiwania zdartym głosem fanatycznych babć, kiedy będą brane w obroty! Przed oczami mam różnej maści Maje Ostaszewskiej, nie wiedzące co robić, kiedy postawni, afrykańscy chłopcy wedrą się do ich domów, starające się pogodzić to, co dzieje się naprawdę z  dotychczasowymi poglądami, kiedy dominującym pytaniem staje się dla nich to, czy zgwałcą, czy tylko okradną?!

Niestety, widzę także nas, zwykłych ludzi, którzy mając swój własny, w miarę uporządkowany świat, będą musieli zmierzyć się z atakiem prymitywnych, nienawistnych dzikusów, traktujących nasze miasta jako kolejną zdobycz! Jak uporamy się z terrorem? Jak damy sobie radę z dewastacją naszych miast, powszechnym brudem, zgnilizną i anarchią. Ile naszych kobiet zostanie zgwałconych, a mężczyzn zabitych? Jak nam będzie, kiedy władza wrzaśnie nam w twarz, że nie ma problemu, a ty będziesz musiał pocieszać zapłakaną córkę, którą Abdul i Makumba prawie zgwałcili na klatce schodowej? Do takich właśnie rzeczy zmierzamy. To jest nam szykowane, bo skoro rządzi nami człowiek, który potrafił bez skrupułów zniszczyć naszą gospodarkę i materialną niezależność, to nie łudźmy się, podniesie on także rękę na naszą wolność, a życie odda w ręce barbarzyńców z zachodu! 

Jestem obywatelem, staram się być patriotą

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka